sprawdzian młodej damy - było?

Aug 19, 2008 31 Replies

podejrzanie wydumane...

przekona bez watpienia prawa fizyki ze jej nie obowiazuja - jakie jest prawdopodobienstwo smierci w wyniku nieznajomosci faktow historycznych lub poezji epoki renesansu vs nieznajomosc praw fizycznych i ich ignorowanie...

No nie wiem, mnie nie przekonują relacje reporterskie typu (cytuje): "Prąd o mocy stu tysięcy woltów poraził..."

Nie żartuję, uczenie na siłę to głupota naszej cywilizacji i tyle. Dzieciaki w szkole wg mnie słabo rozwijają zainteresowania, przynajmniej opieram się na tym co było jakieś 4 lata temu. Moja siostra rysuje niezłe pastele, interesuje się też fryzjerstwem itp, chciała iść na studia plastyczne i co? Uwzięła się na nią babka z fizyki bo moja siostra nosiła dredy. I nie przepuściła jej pod koniec szkoły, musiała się przenieść do prywatnego liceum, w końcu zdała maturę ale z opóźnieniem i na studia nie poszła. Do czego siła Lorenza przy rysunku? A poza tym spytaj informatyka jaka jest różnica między prądem a napięciem -jak 1 na 20 będzie rozumiał o co Ci chodzi to już sukces. Szkoła powinna mieć 1/3 materiału (jaki jest teraz) maksymalnie, reszta to zajęcia indywidualnie wybierane przez uczniów (najlepiej też płatne aby trzymać jakiś poziom). Pozdrawiam Kamil

Użytkownik "KK" snipped-for-privacy@o2.pl napisał w wiadomości news:g8m8u2$ij5$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Jeszcze się taki nie urodził, by wszystkim dogodził. Nad reformą oświaty zastanawiają się różni mądrzy na całym świecie. Jest zakres materiału obowiązkowy i każdy powinien minimum tej wiedzy posiąść. Jak nie posiądzie, redukują go z danej szkoły i szuka sobie innej, dla niego lepszej. Nie powinno być równania w dół, jak z maturą "giertychowską". Ludzie narzekają, ze kolejne pokolenia są głupsze. Ja myślę, ze ten slogan jest błędny. Dzieci są zwykle mądrzejsze od swoich rodziców.

Omawiana panna, z fizyki, polskiego, angielskiego wykazała się ignorancją. Może ma kwit o upośledzeniu? Przez przymusową podstawówkę i gimnazjum ją przepchnięto. Przeczytać urzędowy ukaz, podpisać się i zapłacić podatki potrafi. Więcej nie musi. Powinna sobie teraz znaleźć coś odpowiedniego, a nie oczekiwać akceptacji u każdego nauczyciela. Może jeszcze należy jej się doktorat z fizyki , by się nie stresowała? Nic na siłę, więc po co panna męczy się w tej "bezsensownej" szkole? Zrezygnuje, zmieni, będzie wszystkim lżej. Teraz jest łatwiej niż w PRL, bo jest mnóstwo bezstresowych szkół. Odpłatność, to szczegół.

Nie wszyscy mogą być wybitni, nie wszyscy nadają się do wszystkiego. Każdy sobie jakąś niszę znajduje.

No ale właśnie jest teraz, gdy ludzie dobrzy z przedmiotów humanistycznych muszą się uczyć ścisłych i odwrotnie, robi się kiepska średnia i z żadnego przedmiotu nie można wynieść więcej niż niski standard. Jakby podzielić już wcześniej uczniów na grupy o dobranych zainteresowaniach to można by podnieść poziom kilkukrotnie. Podobny eksperyment zrobiła u mnie w szkole pani z fizyki, w 3 lata nauki zrobiła program z 4 klas, kilka osób było trochę do tyłu ale wszystkich przepuściła, po czym w ostatni rok przerobiła cały materiał jeszcze raz, podnosząc o wiele poziom, ale ponieważ wszyscy już wszystko przerobili to byliśmy jakby lepszą grupą i każdy wszystko kumał jak należy. Niestety mało osób jest takich które chcą zrobić coś z sensem.

Oczywiście że tak, ale to nie znaczy że jest do skreślenia, może bardzo dobrze śpiewa i całymi dniami gra na pianinie, ale w szkole muzyki nie ma i wykazać się nie może. Może też tańczy, rysuje, fotografuje, itp ale fizyki akurat jej się uczyć nie chce i nie lubi. I nie można tak od razu kogoś wykreślać bo nie napisał tej klasówki.

też możliwe ale tego kompletnie nie wiemy, byłbym ostrożny z taką opinią.

A materiał w szkole dla wszystkich taki sam :(

[...]

Już mam dla niej zajęcie, na moją pocztę firmową przyszedł taki list: "Szanowni Państwo, Reprezentuję agencję xxxxxxxxxx xxxxxxxxxx, która zajmuje się m.in. pisaniem tekstów reklamowych, sloganów reklamowych oraz scenariuszy do spotów radiowych i zwracam się do Państwa z pytaniem, czy zgadzacie się Państwo na otrzymanie drogą elektroniczną informacji handlowej dotyczącej oferty agencji? Jeśli tak, to uprzejmie proszę o kontakt."

Omawiana panienka da sobie w życiu radę. K.

obawiam sie ze nie - moglbys teraz zlozyc zawiadomienie - taki list jest spamem komercyjnym sciganym (formalnie przynajmniej).

[...] > - moglbys teraz zlozyc zawiadomienie - taki list jest

Nic im nie zrobię, to pierwszy taki list od nich. Mieści się w zakresie prawa, tu cytuję: "zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz.U. z 2002r, nr 144 poz. 1204 ustawy z dnia 18 lipca

2002 r.) oraz dyrektywą UOKiK: " Dopuszczalne jest przesłanie na adres e-mail pytania czy adresat zgadza się na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji handlowej " - materiały z konferencji nt. Bezpieczeństwa w Sieci Internet, Warszawa 14 marca 2006." K.

ekhm... smiem twierdzic ze zapytanie o dostawanie materialow reklamowych jest nie zamowionym materialem informacyjnym... to co podajesz to zwyczajne prawo powielaczowe - ustawa nie wspomina o tym a wiec nie dopuszcza.

formatting link

Przestudiowałem. Życie sobie a praktyka sądowa sobie. Wyłgali by się. Tak od strony prawa karnego jak i cywilnego. K.

praktyka sadowa nie moze isc pod prad ustawy - to jest taki mail z zapytaniem jest spamem - wiem bo mialem kontakt z ludzmi od marketingu ktorzy probowali wysylac takie maile - skarzyli sie wlasnie na blokade mozliwosci dzialania bo ustawa nie daje im mozliwosci nawet sie zapytac...

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required