Witam i od razu przepraszam za swego rodzaju spam. Przymierzam się do uruchomienia sprzedaży płynu do bezprądowego cynowania płytek (ogólnie miedzi). Zastanawiam się czy elektronicy-amatorzy (i nie tylko) byliby zainteresowani takim produktem. Cynowanie wygląda następująco: oczyszczoną płytkę wkładamy do naczynia z płynem i po kilkunastu sekundach wyjmujemy pocynowaną. Warstewka cyny jest bardzo cienka ale za to dokładnie pokrywa wszelkie nierówności warstwy miedzi.
AW
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
E
e
zainteresowani
Wszystko zależy od ceny... pzdr, Piotrek.
P
Pablo_C
takie cynowanie daje dobry efekt ale tylko wizualny. jeżeli chodzi o lutowanie to niewiele pomaga. taki preperat w granulacie można kupić. kosztuje kilkadziesiąt złotych za 90g. to trochę za drogo.
PC
A
AW
Tak są też takie preparaty. Ale ten o którym pisałem robiłem dla siebie, a czasami zdaża mi się robić płytki i zależało mi na dobrej lutowalności. Powłokę z mojej kąpieli lutuje się doskonale. Ceny jeszcze nie kalkulowałem.
AW
S
SP9LWH
Użytkownik "AW" <pipek snipped-for-privacy@hotmail-kropka-com.cos.tam> napisał w wiadomości news:c9489e$mde$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...
Jak wyjdzie ciekawa, to może być hit dla sklepów elektronicznych. Substancja nie może być żrąca ani toksyczna
P
Przemek Kuchta
Dnia Thu, 27 May 2004 09:14:45 +0200, Pablo_C <pch[ciach]@poczta.onet.pl> napisał:
z tego co pamiętam to jest tiomocznik, kosztował 25zł za 0.5kg, ale w ciągu ostatniego miesiąca zdrożał (jak wszytko)o złotówkę i kosztuje
125zł/0.5kg
A
AW
No i tu jest problem albo badziewna powłoka (patrz preparaty w proszku) albo toksyczna kąpiel do cynowania i doskonała powłoka :)
S
SP9LWH
Użytkownik "AW" snipped-for-privacy@Y.cos.tam> napisał w wiadomości news:c98da0$gql$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...
No i takiej substancji nie wolno Ci sprzedać ignorantom (początkującym hobbystom) Nawet z instrukcją obsługi i litanią wymagań BHP jak dla chemików., chyba, że chcesz mieć duże problemy. Skoro cywilizacja wymaga by w pralce nie prać kota, ani nie suszyć kota w mikrofalówce, a na papierosach pisać, że szkodzą:-(( Ludzie generalni są tępi jak młoty. Większości myśleć nie kazano. Gdzie wylać resztki ? do ustępu lub zlewu czy osiedlowego śmietnika ? To jest ten sam problem , co przy produkcji płytek. Firmy używają parszywych chemikaliów gwarantujących wysoką jakość wyrobu, ale w domu tego trzymać nie wolno.
A
AW
Tam gdzie zlewki wytrawiacza. Ten preparat jest szkodliwy - ale bez przesady. Ilość miedzi jaką wprowadzasz do środowiska po wytrawieniu niewielkiej płytki wyrządza o wiele większe szkody niż porcja kąpieli do cynowania.
Co prawda to prawda. Chociaż zastanawiam się dlaczego wciąż sprzedaje się płyny do czyszczenia kibelka zawierające kwas solny (bardziej agresywny niż składniki preparatu do cynowania) albo tzw. "kret" do czyszczenia rur - jeden niewielki kawałeczek takiego "kreta" w oku i nikt ci oka nie uratuje.
AW
R
RoMan Mandziejewicz
[...]
Kwas solny jest agresywny chemicznie i owszem ale nie jest szkodliwy dla środowiska. Jeśli boisz się kwasu solnego - wytnij sobie żołądek ;-P
Wodorotlenek sodu lub potasu - jak wyżej - agresywny chemicznie, po rozcieńczeniu niegroźny dla środowiska.
Wbrew pozorom zwiąski silnie reaktywne są stosunkowo niegroźne - przereagują bardzo szybko dając nieszkodliwe produkty.
A
AW
Wiem co masz na myśli, ale tu było mowa o tym że "Substancja nie może być żrąca ani toksyczna" - kwas solny z pewnością żrący jest. Stężenie HCl w żołądku jest "nieco" mniejsze niz np w CIF'ie.
Tu z kolei mówimy o zagrożeniu dla użytkownika a nie o zagrożeniu dla środowiska. Masz rację NaOH czy KOH nie są specjalnie groźne dla środowiska ale dla ludzkich oczu jak najbardziej. Powiedziałbym że są to najgroźniejsze powszechnie dostępne chemikalia.
Coś o tym wiem, od jakichś 15 lat jestem chemikiem :)
AW
R
RoMan Mandziejewicz
Ale mowa o wylewaniu HCl do kibelka a nie na ręce. Poza tym - mam duże wątpliwości czy w CIFie jest HCl. W Cillitcie 'kamień i rdza' jest kwas fosforowy - w stężeniu niegroźnym dla skóry. HCl jest w Fosolu ale i tu trzeba naprawdę się mocno postarać, żeby sobie krzywdę zrobić a już na pewno nie zrobisz nikomu krzywdy wylewając go do kibelka czy zlewu.
Hmmm... Upieram się jednak, że pomylić Kreta z kroplami do oczu jednak trudno.
Ale wracając do wątku - do tych zastosowań (czyszczenie kibli i zlewów
- na jakiej grupie jesteśmy?) muszą być użyte agresywne substancje - inaczej nie doczyścisz ich po prostu.
Co do groźnych chemikalii - przez długie lata trawiłem płytki w kwasie... azotowym. Na tyle stężonym, że skórę uszkadzał w kilka sekund. Trawienie trwało kilkanaście sekund i jak przegapiłes, to wyciągałeś goły laminat :-) Ale to były czasy, gdy ścieżki miały taką szerokość, na jakiej obecnie przeprowadza się trzy i to pomiędzy pinami DIPa a żeby je namalować, trzeba było ograbić fabrykę bombek... choinkowych :-)
KOH? Dawno temu, za głębokiej komuny, do zdzierania starych powłok malarskich, robiło się mieszankę: KOH, szare mydło lub płatki mydlane i odrobina wody. Mikroskopijna grudka dostała mi się pod zegarek - bliznę mam do dzisiaj a nierdzewna koperta stała się rdzewna :-)
NaOH/KOH używa się w fotografii czarno-białej do robienia agresywnych, kontrastowych wywoływaczy. H2SO4 jest używany w akumulatorach ołowiowych, KOH w NiCd. Dobrze, że amoniak wyszedł już praktycznie z użytku domowego...
[...]
K
Konrad Rokicki
Użytkownik "AW" <pipek snipped-for-privacy@hotmail-kropka-com.cos.tam> napisał w wiadomości news:c93bc1$la3$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...
a mogł bys podać przepis jak samemu wykonac taka kąpiel ??
A
AW
Kolega chyba nie zauważył od czego zaczęła się ta dyskusja. Mamy podobne zdanie i bez sensu jest żebyśmy się nawzajem przekonywali :) Chodzi o kwestię poruszoną przez SP9LWH (2004-05-29 11:41).
AW
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.