Witam!
Podłaczyłem silnik 24V/4A do mostka złożonego z IRF530/IRF9530. Wyjścia silnika są zabezpieczone przez przepięciami przez diody do masy i zasilania. Mostek "wzrocowy" jeśli chodzi o budowę.
Niestety ślicznie działa, tylko przy właczaniu raz na 3 właczenia pali mi tranzystory (róznie, najczęsciej IRF530, ale IRF9530 też poleciał). Rozruch nie jest większy jak 7/6A. Powinien wytrzymać 11A ciągłego w/g katalogu. Mostkiem nie steruje PWM, po prostu włącz/wyłącz.
Pytanie: co nalezy zrobić dodatkowo, żeby zabezpieczyć mostek ?
Efektem spalnia jest przewodzenie bramka-dren. Czy mam rozumieć, że przepięcie przeskakuje przez tą izolację i ją niszczy ?
Coś w tym guście:
+. Bramki razem jako jeden sygnał sterujący.
A może jednak bipolarne :) ?