A dawkowanie brylącego się proszku w sposób
> automagiczny w środowisku pary nasyconej to nie zabawa. Łatwiej jest z > płynami.
Technicznie rzecz biorąc, to wcale nie musi by proszek, może być gruby granulat albo i zawiesina. Ale to koliduje z już istniejącym rynkiem środków czyszczących w tym tabletek itp, więc nikt przy zdrowych zmyslach nie wypuści urządzenia zgodnego tylko z jednym rodzajem czyścika. A zrobienie dozownika, który poradziłby sobie ze wszystim od proszku po tabletki to JEST wyzwanie :)
Marek