No a co zrobić, kiedy magnes to taka mała pastylka, która ma mieć bieguny na podstawach? Ja na tym nawet jednego zwoju nie nawinę ;)...
Nie przesadzajmy. Uzwojenie wcale nie musi być nawinięte dokładnie tylko na magnesie. Zwoje mogą trochę wystawać na boki. Obawiam się, że Twoje napięcie 33V to może być trochę za małe. Trzeba pamiętać, że w cewce musi płynąć "piorunujący" prąd. Aby taki płynął to trzeba zminimalizować rezystancę całego obwodu. Kondensatory (i to jak największą ich ilość) trzeba połączyć grubymi i bardzo krótkimi drutami. Połączenia pomiędzy cewką a kondensatorami powinny być indywidualne dla każdego kondensatora to znaczy łączyć wszystkie kondensatory do dwóch punktów za pomocą krótkich i grubych przewodów. Moje przewody miały w sumie ponad 10 mm^2. Niepoprawne jest łączenie kondensatorów do dwóch dłuuuuugich szyn ponieważ wtedy w szynach prąd się dodaje z każdego kondensatora a przekrój szyn się nie zwiększa. Z dodatkowymi rdzeniami jest problem no bo z pewnością się nasycą a poza tym trudno jest zamknąć linie sił pola magnetycznego. Na dodatek jest jeszcze jeden problem... rdzenie (jeżeli są ferrytowe) muszą dokładnie do siebie przylegać bo jak nie to pękną rozbijając się o siebie !!! Okropnie duże siły przyciągania jakie powstają podczas rozładowania, w przypadku szczelin, tak je rozpędzają, że nie wytrzymują zderzenia.