> Jestem gruby i zdecydowanie zalecam znieczulenie. Ryzyko bólu jest
>> zdecydowanie zbyt duże. Natomiast przed gastroskopią - która w
>> porównaniu z kolonoskopią na żywca jest absolutnie komfortowym
>> badaniem - zalecam żądanie środka uspokajającego oraz bezwzględnie
>> znieczulenie gardła. Nie ma mowy wtedy o poszarpanym gardle.
> Powtarzam, że to tylko statystyka z opini. Miałem robione na żywca i
> było dobrze. Coś czuć ale do bólu daleko. Mam podejrzenia graniczące z
> pewnością iż chodzi o umiejętność obsługi tego sprzętu. Natomiast nie
> wiem czy bym się na gastroskopie zdecydował. Już oglądanie gardła
> patyczkiem powoduje gwałtowny odruch :)
Wierz mi, że w dupie (nomen omen) mam statystykę. Nigdy więcej nie zgodzę się na kolonoskopię na żywca i każdego będę namawiał, żeby się nie godził. Na grzyba testować swoja odporność na ból?
Co do gastroskopii - napisałem: znieczulenie gardła. Też mam odruchy.