>>> Kolonoskopie robiłem na żywca & oglądałem własne kiszki od środka na
>>>> monitorze. Bardziej "inwazyjnym" było dla mnie gastro
>>>> - poszarpane gardło czułem ze 2-3 dni
>>> nie, takim hardcorem to nie jestem, żeby być przy tym obecnym :)
>> Żaden hardkor. To jedyne badanie, które możesz mieć w dupie i nie przejmować
>> się, że się posrasz ze strachu.
> Tylko jest jeden haczyk który wyszedł po przeczytaniu kilkudziesieciu
> opini. Jeśli jesteś chudy bierz znieczulenie, grubi mogą to mieć w > dupie :)
Jestem gruby i zdecydowanie zalecam znieczulenie. Ryzyko bólu jest zdecydowanie zbyt duże. Natomiast przed gastroskopią - która w porównaniu z kolonoskopią na żywca jest absolutnie komfortowym badaniem - zalecam żądanie środka uspokajającego oraz bezwzględnie znieczulenie gardła. Nie ma mowy wtedy o poszarpanym gardle.