To jest coś w tym rodzaju. Ale zdaj sobie sprawę z tego, że robiąc to
> w ten sposób osłabiasz stabilizację punktu pracy palnika. I oczywiście
> będziesz musiał wszystko od nowa przeliczyć, żeby uzyskać poprawny
> prąd pracy i napięcie do zapłonu...
>
> > wieczorem postaram sie przetestowac
>
Wiem, wiem - juz sie na tym zlapalem, ze moje misternie liczone dzielniki zeby uzyskac I*U = ~ const 25W musze na nowo przeliczyc. I jeszcze uwzglednic, zeby miec max. 400V jak palnika nie ma albo jeszcze sie nie zapalil. Ale pomysl niezly - to juz Twoj drugi w tym projeckie :) A jak bedzie ze stabilnoscia, to tylko pozostaje mi sprawdzic.
dziekuje, Marcin.
p.s. jakby ktos szukal gniazd do zarowek D2S, D2R (p/n# 353812-2 AMPa) to mam troche.