Radio cyfrowe

Jan 08, 2009 66 Replies

A czy ja coś wspomnałem o szyfrowaniu? Bardziej o zjawiskach społecznych...

DJ pisze:

Hmm... Nie bardzo rozumiem? Twoim zdaniem jeśli mam telefon kupiony 5 lat temu, który działa w 100%, to nie mam prawa kupić sobie nowego smartfona do czasu, aż tamten się zepsuje, bo to będzie marnotrawstwo dóbr konsumpcyjnych? Nie wiem, tak brzmi twoja wypowiedź w kontekście dyskusji. Mam nadzieję, że się mylę...

Też nie bardzo rozumiem - aspekt pieniężny w mojej wypowiedzi miał najmniejsze znaczenie. Mówiłem o mentalności Polaków, odziedziczonej po poprzednim systemie. To u nas wciąż się demonizuje człowieka, który wydaje zarobione pieniądze. LCD na ścianie, dobry telefon czy samochód to "szpanerstwo" i "rozrzutność". Wszyscy lepiej by patrzyli na niego, gdyby wiecznie odkładał, oszczędzał i żył skromnie. :) A najlepsza w tym wszystkim jest mentalność psa ogrodnika: "Ja nie mam, więc najlepiej by było, gdyby on też nie miał. A skoro ma, to ja już pomyślę, jak mu dopiec z tego powodu". ;)

Nie, ale akurat mam dzieci w rodzinie. Zresztą... Sam miałem przyjemność dorastać w czasach transformacji i w związku z tym pamiętam przejście z komunizmu do kapitalizmu widziane oczyma dziecka. :) I ci by nie mówić - reakcja wielu ludzi na widok PDA u mnie, albo takiego iPhone'a u znajomych przypomina właśnie taki dziecinne przegadywania: "A ja też mogę mieć! A mi tata jutro kupi coś takiego! A Ty jesteś 'gupi' bo masz takie coś! Moja Nokia 3300 jest lepsza". :) I tym podobne, i tak dalej - ogólnie sytuacja, kiedy ktoś próbuje mi niepytany udowadniać, że nie potrzebuję tego czy innego urządzenia jest żenująca. :)

Atlantis pisze:

:-o Porównaj jakość dźwięku z iPhona z dźwiękiem z iPoda - jest praktycznie to samo. Czyli dla większości populacji słuchającej empetrójek dźwięk jest na dobrych słuchawkach całkiem niezły. Czego wymagasz więcej, nawet od dedykowanego odtwarzacza MP3?

To już chyba niedługo, ale raczej HDMI:

formatting link
Na ostatnim zdjęciu (renderingu?) ten telefon wygląda całkiem porządnie. Ale nie zapominajmy, że to tylko model referencyjny - NVidia sama nie będzie zajmować się produkcją smartfonów a tylko sprzedawać chipsety.

U¿ytkownik "Atlantis" snipped-for-privacy@wp.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:gki2nv$nmb$ snipped-for-privacy@atlantis.news.neostrada.pl...

Do tego wybra³em netbooka i sprawdza mi siê o niebo lepiej. W poci±gu, kolejce do lekarza czy urzedu zawsze jest gdzie usi±¶æ. Autobusem nie podró¿ujê

Na wakacje i imprezy biorê aparat. Jako¶ siê przyzwyczai³em

Kabel od s³uchawek do telefonu to bylo to, co mnie zniechêci³o po kilku u¿yciach w ruchu. MP3 na szyi jest najlepszym rozwi±zaniem

bo '__Maciek' popsul twoje kodowanie c.

William pisze:

Autobus to tylko taki przykład był. Tutaj właśnie pojawia się kwestia, którą poruszyłeś - musi być trochę miejsca, żeby się z tym usadowić. Nie zawsze mamy ten luksus. :) Dla mnie PDA z wygodną klawiaturą kciukową lub dobrym systemem rozpoznawania pisma (jak fenomenalne PalmOSowe Graffiti) jest naprawdę świetnym wyjściem, chociaż Netbooki też ostatnio mnie zainteresowały - podejrzewam, że niedługo sam sprawię sobie jakiegoś MSI Wind. ;)

No właśnie - znów kolejne urządzenie, które trzeba mieć przy sobie. Nowe smartfony, np. taka Nokia N95 zapewniają już na tyle dobrą jakość obrazu, że spokojnie można robić fotokopie na czytelni lub w archiwum. Można pstrykać okolicznościowe fotki. No i człowiek nie myśli sobie: "że też nie wziąłem dzisiaj aparatu..." :)

Hmm... Ludzie przez całe dekady używali topornych walkmanów i discmanów ze słuchawkami na kablu, a teraz nagle ludzie zrobili się tak strasznie wygodni. ;) Mi tam kabel połączony z telefonem w kieszeni aż tak szczególnie nie przeszkadza. Natomiast to o czym piszesz (słuchawki połączone ze smyczką) poważnie mnie zniechęciły - wszystkie z jakimi miałem do czynienia cechowały się beznadziejną jakością dźwięku, zwłaszcza spłaszczonymi niskimi tonami (Basy to nie tylko: "umc umc" w stylu techno, ale również perkusja czy gitara basowa, bez których nie ma rocka. Poza tym jak brzmi sekcja dęta w muzyce jazzowej gdy utniemy pół pasma?). Dla mnie jedyne rozsądne słuchawki to te trochę większe, na pałąku, dousznych raczej nie uznaję. Z telefonami jest taki problem, że producenci często traktują funkcję odtwarzania muzyki po macoszemu, a nawet jeśli wezmą ją na poważnie, to oleją cała resztę (czyli pomarzyć można o smartfonie). Efekt jest taki, że jakość muzyki jest porównywalna lub tylko trochę lepsza od chińskich odtwarzaczy MP3. Jasne - słuchać się da jak najbardziej, delektować już nie za bardzo. :)

Atlantis pisze:

Idealnym rozwiązaniem dla Ciebie w takim razie wydają się bezprzewodowe słuchawki Bluetooth A2DP: po pierwsze nie ma przeszkadzającego kabelka, po drugie na jakość dźwięku nie ma wpływu tor audio w samym telefonie (cyfrowa transmisja próbek sygnału a przetwarzanie C/A w samych słuchawkach - jakość dźwięku zależy wyłącznie od słuchawek a nie komórki) a po trzecie oczywiście odtwarzanie nie empetrójek tylko bezstratnego formatu dźwięku, np. FLAC. Możesz nawet na komórkę wrzucić pliki .wav przegranych z płyty CD ścieżek.

formatting link

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required