Przetwornica DC12 na AC9-12

Nov 15, 2023 Last reply: 2 years ago 106 Replies

ale to nie ja, to sztuczna, tzw. inteligencja :-)

Podziwiam, bo żeby tak z jakby sensem odpowiedziec na dowolne pytanie, to ... nie wiem jak to zaprogramowac. Ale w szczegółach sens jest jak widac ... taki sobie :-)

P.S.

-napisz wiersz o miłości językiem wyższej matematyki, ale wszystkie wyrazy mają się zaczynać na literę c

"Ciągłość

Czysta, całkowita, Cierpliwa, ciernista, Ciekawa, cudna, Całkowicie mój stwór.

Ciągła, ciągle z Tobą, Ciągle o Tobie myślę, Ciągle Ciebie pragnę, Ciągle Ciebie szukam.

Całun obejmuje nas, Cały świat jest w nas, Całym sercem kocham Cię, Całym sobą pragnę Ciebie.

Czas mija, ale miłość, Ciągle jest w nas, Ciągle się rozwija, Ciągle się wzmacnia.

Całuje Cię, kochanie, Ciągle i na zawsze, Cała moja miłość, Całym sobą dla Ciebie.

(Wyjaśnienie)

Wiersz ten opowiada o miłości, która jest trwała, nieustanna i pełna pasji. Użyte słowa zaczynają się na literę „c”, co podkreśla jej ciągłość i nieprzemijalność."

Nie zna klasyki, nie zna :-)

-cyprian cyberotoman cynik - kto to napisał? "Nie mam wystarczającej wiedzy na temat tej osoby, aby Ci w tym pomóc. Jestem dużym modelem językowym i potrafię komunikować się oraz generować tekst w sposób podobny do ludzkiego w odpowiedzi na wiele różnych promptów i pytań, ale moja wiedza o tej osobie jest ograniczona."

-kto to jest Klapaucjusz? "Klapaucjusz to postać fikcyjna, która występuje w wielu utworach literackich, głównie w bajkach i baśniach. Jest to zazwyczaj stary, mądry i życzliwy człowiek, który często pomaga bohaterom w ich przygodach.

W bajkach polskich Klapaucjusz jest często przedstawiany jako stary, brodaty czarodziej, który mieszka w lesie lub w górach. Jest on znany z mądrości i dobroci, a często pomaga bohaterom w ich przygodach.

Jednym z przykładów Klapaucjusza w literaturze polskiej jest postać z bajki "O rycerzu Rychlesławie i pięknej Zubawie". W tej bajce Klapaucjusz pomaga Rychlesławowi odzyskać Zubawę, którą porwał czarownik.

Innym przykładem Klapaucjusza w literaturze polskiej jest postać z bajki "O dwunastu braciach". W tej bajce Klapaucjusz pomaga dwunastu braciom odzyskać ich siostrę, którą porwał czarownik.

Klapaucjusz jest również popularną postacią w literaturze światowej. W bajce "Królewna Śnieżka" Klapaucjusz pomaga Śnieżce przed czarownicą, która chce ją zabić. W bajce "Jaś i Małgosia" Klapaucjusz pomaga Jaśkowi i Małgosi znaleźć drogę do domu.

Klapaucjusz jest postacią, która symbolizuje mądrość, dobroć i pomoc. Jest to postać, która często pojawia się w literaturze dziecięcej, gdzie uczy dzieci, że zawsze warto być dobrym i życzliwym."

Taa ... znacie tych innych Klapaucjuszów ?

-co to jest Trurl ?

"Trurl to postać fikcyjna, która występuje w wielu utworach literackich Stanisława Lema, głównie w cyklu "Cyberiada". Jest to robot, który jest bardzo inteligentny i zdolny do tworzenia nowych wynalazków.

Trurl jest często przedstawiany jako postać pozytywna, która wykorzystuje swoją inteligencję, aby pomagać innym. Jednak jest też uparty i często rywalizuje ze swoim przyjacielem, Klapaucjuszem.

Jednym z przykładów Trurla w literaturze Lema jest postać z opowiadania "Trurl i Klapaucjusz". W tym opowiadaniu Trurl i Klapaucjusz są konstruktorami, którzy rywalizują ze sobą w tworzeniu coraz to bardziej wymyślnych wynalazków. ... "

zna klasykę :-)

J.

Kolos. W porownaniu z przetwornicą tej mocy, to jest kilkunastoktrotnie większy i cięższy. Nie będzie sie istotnie różnił od obecnej cegły, pomijajac już że kupno trafo 1:1 o tej mocy, na niskie napięcie, nie jest prostą sprawą.

Ona jest dostatecznie gładka.

W dniu 28.11.2023 o 13:15, heby pisze:

2x pudełko zapałek.

...ale przecież Tobie chodzi głównie o bezpieczeństwo, żeby niedzielny dłubacz nie lizał trafa z 230V.

Gdzieś padło od Ciebie, że to nie są lata 80'...niestety tu jest jak z maszyną parową. Kotła z wodą nie zastąpisz, skoro potrzebna jest para, nawet superpłaskągrzałką przepływową (chodzi również o ciśnienie).

Skoro se wymyślili zegarki popychane 50Hz to trafo być musi.

Tak. Ale nie nie powoduje, że musze nagle wstawać tam tafo 50Hz.

Ale nie musi być 50Hz. Na tym polega cała sztuczka: aby *NIE* było trafa

50Hz, ale było izolowane AC 50Hz.

W dniu 28.11.2023 o 16:37, heby pisze:

To jeszcze wymyśl, jak bez trafa izolować, tym bardziej, że podajesz źródło zasilania jako DC :] No chyba nie wymyślisz...znaczy ten kocioł z parą musi być :D

Mam wrażenie, że trafiłem w jakąs pętlę czasową. Było to kilka razy.

Albo izolowana DC to DC i po drugiej stronie generacja AC na kilku tranzysotrach i AVRku.

Albo wprost generowanie izolowanego AC przez jakieś trafo wysokiej częstotliwości działajace jak w przetowrnicach.

Takie trafo w.cz. będzie miało rozmiar kilkukrotnie mniejszy niż trafo 50Hz.

Innymi słowy: nie chce trafo 50Hz. Chcę trafo w.cz., mające rozmiar i mase kilka razy mniejsze.

Znowu czuje się jak w petli czasowej.

Jeszcze raz: to nie projekt dla mnie ani Ciebie.

Czyli nie pojmujesz po co to jest. To, że mogę sobie coś podrutować, w ogóle nie jest tutaj istotne. Istotne jest to, jak można to zrobic nowocześnie, małe, w łatwy sposób powielalne, bez ryzyka porażenia czy pożaru, do poskładannia przez przeciętnego 40-latka w ramach hobby, na częsciach z lokalnego sklepu elektronicznego, lub kupienia polutowanego i wydrukowania sobie obudowy itd. Na hasło "trzeba nawinąc sobie trafo" liczba potencjalnych zainteresowanych będzie ujemna.

Znowu: ilu widziałes ludzi liżących 230V w ladowarce do telefonu?

Bo ja Ci podpowiem co jest prawdziwmym problemem: jeden z zasilaczy do Atari, jakie miałem w rękach, miał wydrukowaną obudowę, z jakiegoś PLA. W wyniku upadku ślicznie wyeksponował gołe 230V a właściciel złapał go w ręce i uległ porażeniu, na szczęście bez konsekwencji trwałych.

Kto winien?

Zasilacz "od znajomego". "Znajomy" ponoć zdolny, wie nawet którą stroną trzyma sie lutownice a i zasilacz niekiepski, po tak z 50W miał jak nic, wszystko na profesjonalnych płytkach z ali i kablu od prodiża, a obudowa w modnym jaskrawym kolorze.

Kolega nie przejawia skłonności do lizania ładowarek telefonicznych, ale niestety nie ogarnia też niebezpieczeństw kupowania samoróbek "od znajomych" z obwodami 230V w środku. Dał mi jednak do myślenia co można z tym zrobić, a po drodze przyplątały sie inne projekty i tak sobie wymysliłem, że zapytam mądrzejszych.

Nie twierdzę, że wszystkie są tak ch...we, ale prawdę mówiąc wiedziałem ich dostatecznie dużo, aby mieć pojęcie dlaczego w przypadku C64 nie będzie łatwo zrobić to bezpiecznie. W przypadku Atari to trywialne, a mimo to ludzie ciągle wkładają w obudowy z drukarki płytki przetwornic, lutowane na pająka, z gołymi 230V, o mocach spawarek i się tym chwalą w necie.

W dniu 28.11.2023 o 21:47, heby pisze:

Jutro odpowiem, bo piłem. Masz szansę przedstawić, że dobieranie się do jakiwgokolwiek zasilacza z dostępem 230 jest opisane w instrukcji i grozi śmiercią. Próba zwalania odpowiedzialnosci na II kategorię zabezpieczeń (brednia) wynika chyba z Twojego timetolive, na ziemi. Ja już widziałem jak ludziny łapały się za WN w starych TV i im się oczy paliły :D

Taka uwaga poboczna.

Jest taki gatunek usenetowca/forumiarza co przychodzi po porade, cos tam dostaje a po paru postach zaczyna pouczac tych co sie ich pytal.

Pozytek z tego pouczania nikly, czas stracony, zero konstruktywnosci.

Po co?

Burzliwa dyskusja prawie jak w Sejmie, ale oświećcie mnie bo nadal nie wiem - co właściwie złego jest w mojej propozycji nazwanej tu "śmierdzący workaround"? Budowa wewnętrzna układów zasilania C64 jest znana, ten sinus nie musi być ani idealny (w sieci też nie jest) ani izolowany (skoro jest podawany na mostek którego wyjście to wyprostowane około +12V i masa), dwa przebiegi przeciwne w fazie między 0 a +12V z pełnego mostka na 4 tranzystorach też powinny działać. Co najwyżej temu "modyfikowanemu sinusowi" czyli prostokątowi spowolnić zbocza (np. ograniczając prąd bramek MOSFET-ów) by nie generować zbędnych zakłóceń, większość mocy jest oddawana w szczycie (kiedy przewodzą diody w prostowniku) więc nie zwiększy to znacznie strat mocy nawet jak przez chwilę stopień końcowy pracuje "analogowo". Inne układy dołączane do C64 też muszą akceptować ten zakres napięć wynikający z połączenia z mostkiem. Widziałem jeden schemat programatora EPROM-ów do C64 którego chyba ktoś nie przestestował w praktyce (czy po prostu na schemacie jest błąd), bo jeden koniec 9V AC był zwarty do masy - w rzeczywistości takie coś spowodowałoby uszkodzenie (jednopołówkowe zwarcie 9V AC przez diodę w mostku).

Meteoryty też mogą trafić w ludzi, a nikt nie bierze tego pod uwagę wychodząc z domu.

Trzeba brać pod uwage, podobnie jak meteoryty, że ktoś świadomie podepnie jakieś guano z targu, ale prawda jest taka, że domy są wypełnione po sufit ładowarkami po telefonach, a one są często naprawde dobrej jakości.

Na pewno lepszej, niż Janusze Zasilaczy z Ali i Drukarek 3D.

Naciąganie standardu. Nie każdy chce, aby jego cenny (i coraz cenniejszy) złom popędzany był workaroundem zamiast poprawnego rozwiązania emulującego oryginał razem z jego napięciami. Prawdopodpobnie nie do końca czujesz na czym polega na chwilę obecną "retro". To specyficzna mieszanka ludzi, często nietechnicznych, majacych różne cele, ale wspólne kłopoty. Na rynek wysypało się dziesiątki rozwiązań do różnych maszyn, ale co do C64 niezmiennie widzisz albo dwa zasilacze, albo cegły większe niż oryginał wydziobane byle jak, na pająka. Akuratnie C64 ma chyba najbardziej upierdliwe zasilanie w całej gamie sprzetu retro na rynku.

Jesli zaoferujesz ludziom zasilacz który działa *inaczej* niż oryginalny, to może się okazać że np. spalisz komuś sprzęt, w którym są jakieś przeróbki. Nie muszę daleko szukać, ZX kolegi uległ zadymieniu[1] po podłaczeniu zasilacza "zamiennika" z powodu przeróbki w okolicy stabilizatora, przez poprzedniego właściciela, pewnie jeszcze z lat 80. Koszt: większośc IC poszła z dymem, przy obecnych cenach ULA to już poważna katastrofa. Nawet tak prosta rzecz, jak zasilacz DC okazał się zabójczy, bo ktoś miał w środku niestandardowe rozwiązanie.

Innymi słowy: inzynieryjnie masz rację, to jest *jakieś* rozwiązanie dla

*konkretngo* egzemplarza. Ale musisz brac pod uwagę całokształt tego środowiska i ich potrzeby. Budujesz tak naprawdę zasilacz do nieznanego hardware, którego modyfikacje bywają zagadką dla samego właściciela. [1] O ile pamiętam, przed stabilizatorem zamontowano niewielki rezystor mocy w celu zbicia nieco napięcia na samym stabilizatorze, jakimś "zamienniku" produkcji państw zaprzyjaźnionych. Mocniejszy prądowo zasilacz uszkodził stabilizator (zapewne z powodu za dużej mocy rozpraszanej). Znam to tylko z opisu ustnego usterki.

No to każde odstępstwo od oryginału będzie złe, bo ktoś mógł sobie przerobić sprzęt w sposób który działa nieco inaczej niż w oryginale. Przy tak postawionych wymaganiach to tylko oryginalny zasilacz transformatorowy i do niego dobrze stabilizowane źródło 220V AC, gdyż taka była norma kiedyś, obecnie może być 230 +10% czyli aż 253V i też jakiś stabilizator może się przegrzać. Takie źródło istnieje i można kupić w wersji z certyfikatami bezpieczeństwa - ino trochę duże i ciężkie, nazywa się UPS on-line :)

Miałem kiedyś akurat ZX Spectrum, tam głównym słabym punktem były pamięci DRAM 4116 wymagające -5V +5V i +12V załączanych w tej kolejności, w razie zaniku -5V się paliły a czasem przy okazji też ULA, były opisy jak zastąpić trochę nowszymi już tylko na +5V (podawane tam gdzie oryginalne miały +12V więc trochę rzeźby było). Mnie szczęśliwie taka awaria ominęła. Mam też retro PC XT z DOS-em na dysku 30 MB i nawet parę lat temu podłączałem go do Internetu za pomocą 16-bitowej karty sieciowej ISA która wymagała drobnej przeróbki sterowników by działać w slocie 8-bitowym. Pewnie też profanacja ale 8-bitowa karta sieciowa była nie do zdobycia. Więc myślę że jakieś tam doświadczenie z retro mam, choć akurat nie z C64.

Zakres możliwych modyfikacji zasilania wewnątrz C64 wydaje się raczej dość okrojony, biorąc pod uwagę że różne peryferia korzystające z 9V AC też muszą brać pod uwagę że w standardowym C64 jest ten mostek. W szczytach napięcia sieci kiedy przewodzą diody w mostku, napięcia w obu gałęziach 9V AC muszą być takie jakie są. Jedyna różnica jest wokół przejścia przez zero kiedy diody nie przewodzą i wtedy napięcie wspólne tych 9V AC może się w pewnym zakresie zmieniać, a w układzie który proponuję jest ustalone. Czy są może znane jakieś przeróbki/peryferia którym może to robić problem? Pomijam ten programator EPROM-ów bo on uszkodziłby oryginalnego C64 lub jego zasilacz (zależy co wytrzyma dłużej przy jednopołówkowym zwarciu, uzwojenie trafo czy dioda w mostku).

Nie wiem czy do C64 istniały jakieś modemy do transmisji po sieci elektrycznej podłączane do tych 9V AC, ale jeśli tak to będą działać tylko z oryginalnym transformatorowym zasilaczem który ten sygnał z 9V AC prześle do sieci. UPS on-line też takiej transmisji nie przepuści. Kiedyś jeszcze z PRL pamiętam takie urządzenia do łączności głosowej między pomieszczeniami, więc w sumie teoretycznie możliwe. Trzeszczało toto, ale coś tam dało się zrozumieć (half-duplex jak w radiotelefonach, mówiło się po naciśnięciu przycisku a pozostałe stacje były na nasłuchu). Dziś pewnie by nie działało z powodu wszechobecnych zasilaczy impulsowych, no ale to były czasy kiedy wielką nowością był zasilacz 15 kHz synchronizowany poziomym odchylaniem w Jowiszu. Jowisza też miałem nawet przerobionego na PAL/SECAM i z pilotem od jakiegoś późniejszego Neptuna, niestety się nie zachował po kolejnej przeprowadzce a i tak potem weszło DVB-T.

W skrócie - rozumiem retro, ale wydaje mi się że warto też rozważyć jakiś kompromis...

Troche jak audiofile. Logiki tam nie ma.

Dyskutujecie dlugo i bezowocnie a juz pisalem, fabryczne i retro zasilacze sa po 150pln. Obstawiam ze calkiem dobre a nie grzebane.

W dniu 28.11.2023 o 22:09, LordBluzg®🇵🇱 pisze:

Też teraz piłem ale w momentach trzeźwości przemyślałem :D i mam chwilę czasu.

Skoro chcesz zasilać z USB/5V, to masz do wyboru przetwornicę z DC/DC 5v na cokolwiek, dajmy 12v...separacyjną a później generator 50Hz + ZVS... jest zachowana galwanika :) Kombinuj. Moduły są dostępne. Jednego, całościowego modułu na Twoje "widzimisię" nie ma :) Mogę podać linki :)

W dniu 30.11.2023 o 05:15, ptoki (ptoki) pisze:

Heby ma alergię na kruszącą się obudowę i dostęp do 230V styków. Fobia piwnicznego trolla/usera. Nigdy nie widział kobiet, na powierzchni ziemi, pedałujących rozjebanym zasilaczem/pedałem maszyn/ebonit "Łucznik" do naprawy/produkcji zimowej kurtki :D

To jest naście watów. Takie przetwornice izolowane są absurdalnie drogie, jako gotowce. Obejrzałem prawie wszystko co udało się znaleźć w sklepach.

W dniu 05.12.2023 o 00:07, heby pisze:

Z Twoich wynurzeń, w sensie rozjebania obudowy na skutek upadku. Rozumiem, że chcesz zasilacza lotnego ja mucha w sensie kilku gram, odpornego na prawo ciążenia z co najmniej 12 piętra :) i impulsu EMP z zakresu kilku kilometrów :]

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required