Przetwornica DC12 na AC9-12

Nov 15, 2023 Last reply: 2 years ago 106 Replies

Ale to musi byc jakos połaczone z masą ...

Choc np tu widzę

formatting link
że jest doprowadzone do mostka CR4, którego "-" jest podlączony do masy komputera, wiec jak jeszcze gdzies podłączysz, to efekty będą nieciekawe ... musi być izolowane.

smiem twierdzic, ze jest. Np jak bys uziemil pin 6 z gniazda zasilania, to przestaje działać podwajacz przy +12 na VR1. A jak uziemisz pin 7, to mostek CR4 robi zwarcie przez diodę gdy na pinie 6 jest ujemne napięcie.

Dodatkowe uzwojenie. Moze nawet łatwiejsze.

Tylko ze po podłaczeniu komodorka przestaje byc takie izolowane, i zaczynają sie cuda. Az dziwne, ze nad tym zapanowali w tych dodatkowych peryfefiach.

Musi tam byc dokladnie taki sam mostek jak CR4, albo całkowicie izolowany obwód ... silnik w magnetofonie chyba może zasilać.

J.

Nie jest. Obserwowane kłopoty są wyłącznie wynikiem decyzji inzynierskich z okolicy "bo można", a nie zamierzoną "izolacją", bo ta nie jest do niczego potrzebna.

Tak jak mówię, jesli łatwiej było zrobić zasilacz z zaizolowanym AC, to inzynierowie wykorzystali to.

To nie było tak, że ktoś *musiał* miec napiecie izolowane w C64 i dlatego tak zaprojektowano zasilacz. Nie musiał. Tak wyszło.

Teraz albo robimy druciarstwo, albo musimy to emulować to dziwadło.

Patrz przykłady które opisałem - chocby zwarcia na mostku prostowniczym (w tej wersji schematu, który podałem.

Ale podłączyli w srodku jak podłączyli, i teraz musi być używany izolowany.

Musimy.

Przy czym ... jesli potrzebowali kilku napięc DC, to taka konstrukcja była w zasadzie normalna, a nie dziwaczna. I dzisiaj tez jest normalna, tylko trzeba zwykły transformator sieciowy :-)

J.

środa, 22 listopada 2023 o 10:18:11 UTC+1 heby napisał(a):

Zakładam że celem jest działanie bez przerabiania w środku. Chociaż jak piszą o problemach że często oryginalne zasilacze się uszkadzają dając za duże napięcie, to warto by w środku dorzucić zabezpieczenie +5V z tyrystorem robiącym zwarcie.

Dlaczego śmierdzący - nic nie powinno się spalić, z mostka tak samo wychodzi niestabilizowane około +12V, straty na mostku nawet mniejsze, cały układ ma szansę zmieścić się w małych wymiarach i niskiej cenie co też było w założeniach. Chyba, że istnieją wykonania C64 (lub inny model) współpracujące z takim samym zasilaczem, ale inaczej rozwiązane w środku - np. bez tego mostka, jeden koniec tych izolowanych 9V AC zwarty do masy, a z drugiego robione inne napięcia. Tego nie wiem, nie znam się.

W dniu 22.11.2023 o 13:58, heby pisze:

Poniekąd. Widocznie nie widzisz różnicy. Wspólna (chociaż) masa wymagałaby dodatkowego "pina" do AC w sensie dostępu do źródła... 50Hz.

To Tobie i tylko Tobie, przeszkadza ingerencja w sam zasilacz wewnątrz. Reszta świata traktuje zasilacz kompaktowo i nie zagląda do niego.

Nie. Potrzebą było właśnie stosowanie transformatora sieciowego, bo tak było w założeniu, że zegarki mają mieć synchro/źródło z siecią 50Hz.

Skoro nie chcesz ingerować inaczej w zegarki, w sensie dodatkowego zegara/źródła, to źródło musi pozostać takie jakie było w całości czyli z sieci. Każda emulacja jest "druciarstwem".

W dniu 22.11.2023 o 21:43, LordBluzg®🇵🇱 pisze:

Dopowiem tylko, że oryginalny zasilacz jest dlatego wielki i problematyczny, grzejący się... bo musi w całości przenosić moc dla obu napięć. Jeśli jednak go "przerobić" gdzie większa "moc" ma być na zakresie 5V i do tego bardziej bezpieczna, to warto skorzystać z małego trafa + przetwornica 5V z zabezpieczeniem. Znacznie, bardziej trwałe i bezpieczne rozwiązanie, które jest dostępne w sieci od lat.

Nie. Jesli w środku zasilacza, jeden z pinów AC byłby na stałe wpięty do masy, miałbyś AC na jednym pinie. To umożliwiało by zarówno przekazanie

50Hz jak i generowanie wszelkich napięć w środku. Przypomniam, że starszy ZX nie miał kłopotu z generowaniem wielu napięć nawet z czystego DC.

Decyzja o przekazaniu separowanego galwanicznie AC do środka komputera była decyzją projektową, ale nie niezbędna. Tak wyszło. Szukanie tutaj jakiejś filozofii bądź planu nie ma sensu. To przypadkowy ficzer.

Do sterowania zergarem wystarczył by sygnał 50Hz o śladowej wydajności prądowej.

Tymczasem źródło AC w C64 ma wydajność porządnej żarówki.

Nie, druciarstwem jest, kiesy C64 widzi inne parametry niż założone projektowo. Zaemulowanie poprawnego, izolowanego sin to nie drucierstwo, tylko emulacja.

Inaczej musiałbym zakładac, że mój falownik w domu to druciarstwo a nie enumacja sieci.

Nie możesz go tak przerobić, żeby "wieksza moc" była nna zakresie 5V, bo nic z tego nie skorzysta, za to zabraknie jej na AC.

W dniu 23.11.2023 o 08:26, heby pisze:

Nie zrozumiałeś mnie. Skoro obecne trafo ma moc 10W dla napięcia 9V (9V x 1A) i 15W (5V x 3A) to rdzeń jak i grubość drutu dla 5V powoduje to, że trafo się grzeje, głównie z powodu tych 3A i jest ciężkie. Grzeje się też uzwojenie pierwotne. Dlatego zamienił bym trafo na mniejsze, 20W dla napięcia 9V, które wykorzystuje się w pełnej mocy okazjonalnie (magnetofon) a dla napięcia 5V dałbym przetwornicę AC/DC 3A robiąc tym samym dwa osobne zasilacze w jednym pudełku. Wcześniej podałeś, że zdarzał się wzrost napięcia, który "gotuje" kompa. Wzrost napięcia może występować tylko na linii 5V i właśnie tutaj dałbym lepszy, lżejszy zasilacz. W tamtych czasach nie było to oczywiste więc zbudowali to w oparciu o jedno trafo.

Nie. To komplenie na opak mojemu celowi. Na samym początku wątku napisałem: chce zasilać z ładowarki do telefonu. Aby uniknąć 230V w tym projekcie i uczyniśc go bezpieczniejszym (z uwagi na to że wiem jak wyglądają w środku niektóre gotowce sprzedawane po necie). USB-C ma dostatecznie duży zakres mocy aby poganiać o wiele wieksze maszyny.

Trafo out.

W dniu 23.11.2023 o 11:11, heby pisze:

Ale ładowarka telefonu jest podłączona do czego? Do 230V? Czyli nie widzę tutaj zmiany na "bezpieczną", chyba że chodzi Tobie o powerbank, czyli akumulator.

Zatem najbardziej rozsądne, byłaby przetwornica DC/DC step UP dla 9V + dodatkowy generator 50Hz, podawany osobnym pinem. W gnieździe zasilania są wolne piny jeszcze. Ok, wiem, że nie chcesz grzebać w kompie i wyprowadzać przewodu dla 50Hz ale takie coś jest proste i małe.

Chodzi o delegację bezpieczeństwa do producenta ładowarki.

Ktoś po tamtej stronie zapewnia poprawną izolację. Dziękie temu niedzielny hobbysta nie zabije się podpinając trafo.

Dalej nie o to chodzi. Jak już wyjasniałem w wątku: modyfikacja komputera nie wchodzi w grę. To nie jest dla mnie projekt, dla mnie to bym powsadzał do środka kilka przetwornic + generator i zasilał całość z USB-C. Ale reszta za żadne pieniądze nie zmodyfikuje swoich coraz cenniejszych C64, choćby jednym drutem. Porzebny zatem zasilacz emulujący faktycze założenia oryginału.

W dniu 15.11.2023 o 14:50, heby pisze:

To może i 60 Hz. Większy rynek zbytu.

Robert

W dniu 23.11.2023 o 13:51, heby pisze:

Ke? Możesz wyjaśnić?

A możesz to rozjaśnić, dlaczego uważasz, że hobbysta ma ochotę otwierać zabudowany zasilacz i dotykać pinów pod napięciem? Przecież to samo może zrobić z popularnym obecnie laptopem a nie tylko z C64.

W dniu 23.11.2023 o 13:51, heby pisze:

Cokolwiek będziesz kombinował to nie będziesz miał bez trafa, galwanicznej izolacji. Zawsze będzie coś "wspólnego" a to już się kłóci z założeniem z oryginału w podstawie. Nie mam C64, żeby się pobawić i sprawdzić organoleptycznie co się dzieje w takiej konfiguracji ale jeśli producent izoluje choćby "wspólną masę" to musi mieć jakiś powód. Nie oglądałem schematu C64 ale sobie kuknę.

W dniu 23.11.2023 o 21:48, LordBluzg®🇵🇱 pisze:

No dobra, jest wspólna "masa".

formatting link

W dniu 23.11.2023 o 21:54, LordBluzg®🇵🇱 pisze:

...ale "sinus" czy nawet kwadrat (bez znaczenia, jak dla mnie*) jest "wyciągany" przed prostownikiem dla zegarów...czyli musi być AC dla wejścia zegarów

formatting link

*bez znaczenia, bo sinus jak dla mnie, nie stanowi tutaj o problemie. Można to oczywiście sprawdzić.

Producent ładowarki zrobi lepszej jakości izloację 230->dc niż kiepski hobbysta.

Zasilacze, które miałem w rękach, robione przez hobbystów, do C64, nie musiała być otwierane, aby były niebezpieczne.

Nigdzie nie napisalem nic o braku trafa. Napisałem o przetwornicy, więc można się domyśleć, że chodzi o trafo w przetwornicy, jako źródło izolacji. I podałem dwa sposoby: albo izolacja na DC->DC i generacja AC albo *wprost* generacja izolowanego AC. Na chwile obecją pierwsze rozwiżaanie, na gotowych podzespołach jest bardzo drogie, a drugie nie istnieje w postaci gotoców.

Nikt nie chce oryginału, w sensie zasilacza, za to chce parametry możliwia bliskie oryginalnemu, w bezpiecznej formie, czyli bez 230V w środku.

Tak, miał. "Tak wyszło".

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required