Jak sądzicie, rdzeń dławika wyjściowego zasilacza ATX na którym uzwojenia się przegrzały aż do zwęglenia izolacji drutów nadaje sie jeszcze do użytku (przezwojenia)? Rdzeń nie popękał oczywiście :)
przegrzanie dławika zasilacza ATX
Sep 07, 2011
6 Replies
Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@pik-net.pl...
Dziękuję! tego katalogu nie miałem, przyda się!. Pisałem, bo przypomniała mi się pewna sprawa z rdzeniami w jednym UPSie typu online. Przetwornica sieciowa czy na wyjściu (nie pamiętam) miała dławiki dokłądnie na żółtych/białych rdzeniach no i po pewnym czasie z wiekiem z jakiegoś powodu rosły w nich straty, rdzeń i dławik się przegrzewał tracił indukcyjność i bum. Na samym początku myślałem, że problem leży w za dużej (rosnącej z wiekiem) częstotolwości kluczowania i przewinąłem dławik, na próżno bo nie wykazywał sensownej indukcyjności. Wtedy też szukałem tych danych.
Nawet w tym katalogu, na stronie 41, znajdziesz wykres starzenia się rdzeni z materiału -26. To jest o tyle ważne, że w wyniku starzenia rosną straty i rdzenie grzeją się coraz bardziej - starzenie postepuje wykładniczo :(
Oczywiście na następnej stronie podają, ze konkurencja robi jeszcze gorsze rdzenie. Nie zmienia to faktu, że sami zalecają we wrażliwszych aplikacjach stosowanie -52 zamiast -26. Najchętniej to by wszystkim wciskali -2, który jest zrobiony prawie z samej żywicy i dlatego ma mikroskopijne straty :)
Osobiście, z dwojga złego, wolę już Sendust - pomimo niższej indukcji nasycenia.
Dnia Wed, 7 Sep 2011 19:07:38 +0200, RoMan Mandziejewicz napisał(a):
No to ten rdzeń nie był lakierowany ani oznaczany. Uzwojenia były nawiniete bezpośrednio na nim.
Ot, po prostu byłem ciekaw a magnesik był pod ręką. Porównałem siłę oderwania od tego spalonego i od jakiegoś podobnego. Nigdy nie wiadomo czego się przy okazji człowiek nauczy :)
Przegrzał sie prawdopodobnie na skutek zwarcia. Jeden elektrolit był walnięty. Mogło też zaistnieć zwarcie międzyzwojowe. Ale tego się juz nie da rozszyfrować.
Dobra, dzięki za rady. Nawinę, wmontuję i zobaczymy co z tego wyniknie :)
Nie używałbym takiego rdzenia bez owinięcia. Jakakolwiek krawędź może uszkadzać emalię na drucie.
[...]Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@pik-net.pl...
No pięknie w takim razie projektanci urządzeń jakie mam okazję teraz rozkręcać też nie maja o tym pojęcia, dławiki gorące z przewagą strat w rdzeniu bo sobie z ciekawości przypiąłem termoparkę aby zobaczyć co się szybciej grzeje. Potem będzie znów znana już mi akcja serwisowa z wymianą dławików. Ale nie moja broszka nie będę ulepszał wszystkiego ;-)
Teraz być może będę miał kilka padniętych urządzeń do serwisu najprawdopodobniej z takimi kłopotliwymi dławikami. Muszę sobie przypomnieć na kartce wzory i spróbuję przeprojektować dławiki na inny rdzeń albo sprawdzę jak piszesz na -52 albo na sendust, policzę zobaczę co potrzebne i co moge kupić... Kurcze organ nie używany (ze dwa lata nie liczyłem ani jednej indukcyjności) ulega zanikowi muszę poczytać o optymalizacji strat. Jak wzrośnie F to zmaleje dB. W ograniczonym zakresie powinienem więc zwiększyć F pozostawiając L dławika identyczną. Ale chyba lepiej nie będę kręcił bo jeszcze popsuję stabilność a kto to wie jak oni to projektowali. Pomierzę prądy zaprojektuję inny dławik z tym samym L i zobaczę.
Wymiana na -52 to jest wymiana 1:1 - rdzeń tej samej wielkości i ta sama ilośc zwojów. Sendust/KoolMu/SuperMSS niestety trzeba albo większe, albo użyć mniejszej przenikalności i wiekszej ilości zwojów. Jesli obecny dławik jest nawinięty ciasno, to jest kłopot.
Na rdzeniach iron-powder -26 nie ma co kombinować ze zwiększaniem częstotliwości. Przy -52 można trochę podkręcić, bo one wytrzymają większą częstotliwość. Sendust to zupełnie inna liga - znacznie wyższe częstotliwości wytrzymują.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required