Niekoniecznie. Pamietaj ze maski sa drogie, pozniejsze mozliwosci pomiarowe zadne - soft MUSI dosc dobrze symulowac pozniejsze zachowanie chipa. Inaczej zaden wiekszy scalak by nie powstal.
Swego czasu znajomi z Anglii edukujacy studentow w kierunku projektantow VLSI specjalnie wybrali jednorazowo przepalane fpga Actela [on jeszcze dziala ?], wlasnie po to zeby wyrobic wlasciwe nawyki - student ma porzadnie przetestowac projekt w symulatorze przed odpaleniem programatora. Kostki byly niedrogie [czyli na dzis - umiarkowanie drogie] .. ale student dostawal tylko jedna ..
No tak, tylko wez pod uwage ze na elektronike trafiaja nie tylko technicy, ale tez absolwenci liceow oraz innych technikow. Po czym czesc elektronikow z zamilowania odpada na matematyce.
I jesli przesledzisz proces dydaktyczny ... to nie ma przedmiotu pt oznaczenia elementow. Da sie skonczyc studia i nie miec potrzeby ogladac opornikow ani tranzystorow.
J.