A nie lepiej normalnie? To znaczy zamiast tracić energię na sąsiedzkie
> walki, wykorzystać ją do zmuszenia spółdzielni, aby zainstalowała jakiś
> porządny mechanizm otwierania bramy? Porządny czyli taki, który nie
> przeszkadza swoimi odgłosami sąsiadom piętro wyżej. W końcu kiedyś może
> pojawić się jeszcze nowszy sąsiad, który rzeczywiście będzie potrzebował
> korzystać z bramy garażowej o najdziwniejszych porach.
>
> --
> Jarek
Już to przerabiałem, chociaż z bramy korzysta jedna osoba, więc żaden kłopot dla innych - w każdym razie nie da się osiągnąć "bezgłośności" pozdrawiam Marek