Witam!
Od samego poczatku (tzn. juz prawie 5 lat) radio w moim aucie (skoda felicia) nie dziala jak powinno. Tym bardziej mnie to denerwuje ze to przecie urzadzenie techniczne z mojej branzy a dac sobie rady z nim nie moge. Ale po kolei
- problem polega na slabym odbiorze stacji - czeste (co kilka sek lub czesciej) przelaczanie mono-stereo, szumy, trzaski, zaniki etc
- sprawdzilem juz z 5 roznych, sprawnych radyjek (3 x pioneer, 1 x alpine - tego mam na stale i jakies firmowe bardzo stare z suzuki)
- to samo na kazdym
- tak samo jest na oryginalnej antenie (montowana na dachu, krotki pret, ze wzmacniaczem) jak i na jakies innej ktora kiedys kupilem (niestety zaden hirschmann, jakas wloszczyzna - taki sam typ jak oryginalna - ze wzmacniaczem, krotki pret etc)
- instalacja do radia oryginalna i druga dorobiona przeze mnie (kable 4mm2 do zasilania - wprost z akumulatora, glosnikowe 2.5mm2)
- jedyny postep na mojej instalacji ze nie slychac gwizdu alternatora, radio slychac nadal do bani
- przewody antenowe sprawdzalem kilka razy pod wzgledem "przejscia", antena na pewno ma dobry styk z nadwoziem, wtyki antenowe sa dobrze zacisniete
... i nadal jest do bani. Prosze pomozcie bo nie mam wiecej pomyslow a w technice w.cz jestem niestety b. slaby