pradnice

Apr 23, 2012 85 Replies

Sprawdziłeś płeć wielkiego żółwia pod słoniami?

Am 24.04.2012 18:44, schrieb Jarosław Sokołowski:

Teraz są też nowe z silnikiem Stirlinga. Pracują dużo ciszej i są odporniejsze na wahania składu paliwa. Przy gazie ziemnym nie ma specjalnie znaczenia, ale silniki Stirlinga mogą być zasilane czymkolwiek, nawet peletami, tylko system podawania paliwa trzeba przerobić. Podobnoż w Wielkiej Brytfannie takowe ustrojstwa (też wielosystemowe) są do kupienia.

Waldek

U¿ytkownik "qlphon" napisa³ w wiadomo¶ci grup

Ale o co chodzi - prawo budowlane, inne formalnosci ?

Prawda jest taka ze zrodla kopalne sa tanie. Przynajmniej obecnie.

A dodatkowo - u nas alternatywnych zrodel nie ma, lub sa bardzo skromne. Nie jestesmy Norwegia, ani Kanada, ani Dania, ani Kalifornia.

I poki tych zrodel kopalnych nie zacznie brakowac to sie wiele nie zmieni. A zaczac brakowac moze juz juz w przyszlym roku, choc my akurat mamy ponoc zasobow wegla na setki lat.

A z ciekawostek

formatting link
krotko podsumowujac: a) sama wierzba palic sie nie da (dziwne troche) b) cena energii z wegla i wierzby jest porownywalna ... ale przy zalozeniu 130zl/t

W sumie, jak sie tak patrze ... wroclaw ma wielkie poldery zalewowe w okolicach odry, zuzytkowac tego na cokolwiek nie bardzo jest sens, ale wierzbe mozna by uprawiac.

J.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" napisa³ w wiadomo¶ci

Gornicy tam chyba nie tacy glupi zeby za darmo fedrowac dla jakiegos zjazdu.

J.

Użytkownik "kogutek" napisał w wiadomości

Krazy taka anegdota, ze Czernobylu lampki sygnalizacyjne mialy zarowki takie same jak samochodowe. A ze samochodowych nie mozna bylo dostac .... Ale to chyba nie jest prawdziwa, tzn moze i prawdziwa, ale nie od braku paru zarowek sie to wylozylo :-)

Oj, jest jest, poszukaj takiej powiesci "Szychtownica". O -

formatting link
Kiedys krazyla za darmo, teraz juz za pieniadze. Ale nawet fragmenty powyzej sa ciekawe.

Np Lampiarnia "Jeszcze mniej niegornikow dowiedziało się, Ŝe lampa gornicza jest w całości wodoszczelna. Wszyscy natomiast wiemy, Ŝe ulubionym sportem wielu hajerow jest rybołowstwo

nocne. Sprawy te, rzecz jasna, nie mają ze sobą nic wspolnego, niemniej na wszelki wypadek

po szychcie zamykamy lampy na kłodki patentowe, zwłaszcza Ŝe niezmiernie rzadko zdarza

się, by ktoś, zaniechawszy tego, znalazł następnego dnia swoją lampę na swoim miejscu"

Albo Pompka "Sprowadzono bowiem niezwykle zmyślne duńskie pompki, ktore moŜna było załoŜyć na ręczną wiertarkę gorniczą, podejść do kaŜdej kałuŜy i pompować do sucha. Pompowano więc przez dzień

cały z wielką ochotą. KaŜdy chciał trochę pobawić się tym cudeńkiem, choćby dotknąć, choć

popatrzeć. Wiedzieli hajerzy, Ŝe trzeba się spieszyć. I mieli rację.

Nazajutrz kałuŜe wezbrały do normalnego stanu, pompek nikt juŜ więcej na dole nie

oglądał, a gornik, ktory mi tę historyjkę (prawdziwą – sprawdzone) opowiedział, dodał, Ŝe

były to naprawdę świetne pompki. Jedną taką zainstalował sobie w chlewie do odprowadzania

gnojowicy. Działało mu to przez wiele lat bez zarzutu i wszystkie świnie były zadowolone."

formatting link
Aczkolwiek ... przyklad ekonomicznego myslenia

J.

Pan J.F napisał:

Wtedy wszyscy robili prawie za darmo, i stąd brał się odmienny pogląd na to, co się opłaca, a co nie, co drogie, a co tanie.

Jarek

Pan Waldemar Krzok napisał:

Też bym chętnie popatrzył, a może nawet coś więcej niż popatrzył. Sam będę szukał, ale gdyby ktoś wiedział coś o dostępnych rozwiązniach ze Stirlingiem, to będę wdzięczny za informacje.

Am 25.04.2012 11:27, schrieb Jarosław Sokołowski:

Tu masz sznurki. Nic o nich nie wiem, to tylko znalazlem

formatting link
Waldek

In the darkest hour on Wed, 25 Apr 2012 09:52:32 +0200, RoMan Mandziejewicz snipped-for-privacy@pik-net.pl.invalid> screamed:

Chyba nikt nie chce podzielić losu pierwszej ekspedycji...

Jarosław Sokołowski snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisał(a):

Nie ma to jak naukowe podejście do sprawy. Tyle tysięcy lat byliśmy w jajo robieni.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" napisa³ w Pan J.F napisa³:

No, efektywnie to owszem, stad wtedy oplacalo sie eksportowac, a teraz importowac. Tym niemniej mysle ze gornik to raczej jak ten baca - za darmo robil nie bedzie, a oprocz pieniedzy to w komunie potrzebuje jeszcze gorniczego sklepu i gorniczych kartek :-)

J.

Pan J.F napisał:

Wcale się nie opłacało. Ale eksportowano. Bo władza ludowa nie miała innych pomysłów. Kilka fur węgla wyfedrowanych w pocie czoła, to było akurat tyle, co małe radyjko zrobione na luziku przez jakiegoś Japończyka (w Chinach wtedy takich rzeczy jeszcze nie robili, a młodszym trzeba dziś tłumaczyć nawet to, że chińska gospodarka nie korzystała wtedy nawet z samochodów ciężarowych, bo tow. Mao uważał, że skoro Chińczyków jest tak dużo, to mogą piasek na budowie wozić taczkami).

Wincenty Pstrowski zanim wyciągnął nogi, wyrabiał trzysta procent normy. Z czasem było coraz gorzej, brać górnicza się tak rozpaskudziła, że chciała by im płacić chyba z 50 dolarów na miesiąc. A na górnicze kartki kupowali mniej więcej tyle, co dzisiaj bezrobotny dostanie w Biedronce za zasiłek.

O ile te s³onie chodz± w kó³ko

formatting link
tak!

zgadza siê a my¶lisz ¿e sk±d siê wziê³y ró¿nej ma¶ci pakiety klimatyczne maj±ce na celu ukróciæ emisje co2 ?

masz energie, rz±dzisz ¶wiatem... (a przynajmniej regionem)

a nie mo¿na przecie¿ dopu¶ciæ, ¿eby polaczki sami sobie pr±d robili...

w europie jest ok 150 elektrowni j±drowych z czego w PL... tak... to nie jest ¶mieszne...

mimo niew±tpliwych, niekwestionowanych wad atomu jest to obecnie chyba jedyna prawdziwa alternatywa dla energetyki...

"kogutek" napisa³:

No w³a¶nie ja tobie wytkn±³em tani± demagogiê a ty próbujesz odwracaæ kota ogonem! Powiedzia³em ci ¿e faszyzm i komunizm by³y finansowane przez kapitalizm, chyba by ich nie finansowa³ gdyby te systemy by³y inne i sobie wrogie, prawda? A PGRy by³y tak samo ¼le zarz±dzane jak obecne kapitalistyczne i pañstwowe koncerny i nic siê w tej materii nie zmieni³o, autostrady pêkaj±, pracownicy dostaj± g³odowe pensje a kierownictwo kradnie na potêgê i dostaje milionowe albo i miliardowe premie od swych ju¿ i tak opas³ych prawie stu tysiêcznych pensji! Widzê ¿e o PGRach s³ysza³e¶ tyle samo co o kapitalizmie bladego pojêcia o tym nie masz! W PGRach krad³o na potêgê ale kierownictwo, czyli ludzie z kluczowych stanowisk partii, robotnicy to p³otki, mogli nakra¶æ tylko tyle co w kieszenie napchali i kradli jedynie z biedy bo pensje g³odowe dostawali a w polu nic nie ros³o a je¶æ trzeba. Wiêc powtarzam jeszcze raz: Du¿y du¿o kosztuje i drogo produkuje, to jest oczywisto¶æ, ale to nikomu nie przeszkadza bo nie ekonomia jest celem du¿ego, tylko du¿e cele partyjne a koszty siê nie licz±.

"qlphon" napisa³:

¯e na elektronice muszê siê na takie tematy wypowiadaæ, ale pewnie te elektrownie atomowe s± sterowane elektronik±:)

Pr±d z elektrowni atomowych jest najdro¿szy ze wszystkich mo¿liwych ¼róde³, ale propaganda i tajne dotacje potrafi± zrobiæ wodê z mózgu zwyk³emu podatnikowi. W elektrowni atomowej pr±d jest tylko produktem ubocznym, bo te elektrownie produkuj± broñ j±drow± a nie energiê! Tylko dlatego w Polsce takiej elektrowni nie ma i nie bêdzie bo ruskie nie pozwol± ¿eby Polska mia³a broñ i do tego j±drow±, innego wyt³umaczenia nie ma! Bzdur± jest te¿ to ¿e atom jest ¼ród³em alternatywnej energii, nieprawda, paliwa j±drowego jest ma³o, a gdyby zaczêto je wypalaæ do wytworzenia takiej samej ilo¶ci energii co wêgiel i ropa to paliwo j±drowe wyczerpa³o by siê

100 razy szybciej ni¿ wêgiel.

[...]

Po I WS? Jak chodzi o *wies*, która miała własna elektrownie komunalna (i z tej okazji zafundowała sobie równie komunalny tramwaj elektryczny, łaczacy "prawie wszystkie" (minus jeden) dworce kolejowe (w miejsce wczesniejszego parowego), to "niemiecka prowincja":

formatting link
tramwaju elektrycznym nie ma, ale był kilka lat przed W-wa).

Przed pierwsza na pewno :), z zeznań swiadków wynikało, że wtedy nie były stosowane liczniki lecz limitery (odłaczał periodycznie prad po przekroczeniu limitu, i pewnie obawa o koszt spalonej żarówki bardziej motywowała do pilnowania limitu niż ewentualne okresowe "zamiganie" przy poborze na styk).

A to nie wiem. Ale mogę rzucić przekonujaca argumentacja, która spodobała mi się za czasów poczatków powszechnego używania komputerów. "Jak wytłumaczyć klientowi, po co mu sieć". Klient (firma): "po co nam sieć, nie mamy i wszystko działa" Sprzedawca: "a telefon macie?" Klient: "mamy" Sprzedawca: "a ja nie mam, a już 30 lat żyję, moze mi Pan objasnić po co komu telefon??" :>

(dla nie jarzacych: w PRL telefon to było "dobro rzadkie" i za czasów poczatku komputerów nie dosc powszechne "prywatnie")

pzdr, Gotfryd

Użytkownik Jarosław Sokołowski napisał:

Z modro kapusta to roladki a nie schabowy!

Jarosław Sokołowski snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisał(a):

Dzięki za link - przepiękne maszynerie.

Z dzieciństwa pamiętam trochę mniejszy agregat silnik - pompa używany do napełnienia zbiornika wieży ciśnień przy stacji kolejowej w Łącku (płockie). Nie było elektryczności, mieszkaliśmy na koloniach letnich PKP w nieoświetlonych barakach. Przy wieży ciśnień stal pod wiatą ten budzący podziw dzieciarni agregat. Chyba jednocylindrowy diesel, bardzo ciekawie odpalany. Operator wykręcał z cylindra coś w rodzaju świecy z otworem wewnątrz. Ucinał kawałek bawełnianej linki, wtykał w otwór i podpalał benzynową zapalniczką. Świecę z żarzącym knotem szybciutko wkręcał w cylinder i szarpał za koło zamachowe - czasem za pierwszym, czasem trzecim razem maszyna ruszała, wtedy operator nasuwał na koło pasowe pas transmisyjny od pompy i zaczynał pompować wodę do zbiornika - wreszcie można było się umyć pod kranem przy długim korycie - najlepiej było poczekać aż pod wieczór słoneczko ogrzało zbiornik.

Wmak napisał:

Średnioprężny silnik z gruszką żarową. Zwykle taką gruchę grzało się z zewnątrz lutlampą, ale system na knota też jak widać się zdarzał.

Tego typu silnik był w pierwszym powojennym ursusie. Jednocylindrowy, pojemność 10 litrów. Tak, cylinder wielkości wiadra! Jego się odpalało na korbę, a za korbę robiła kierownica. Wyjmowało się kierownicę razem z tą całą sztycą, wkładało w dziurę z boku i kręciło.

Jarek

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required