Rowniez o to prosze. Jak globalizacja to globalnie te sprawy rozpatrywac nalezy. A nie z klapkami na oczach widziec swiat ograniczony do Polski. Niemcy pala glownie torfem i wewglem brunatnym. A Chinczycy? A Ruscy? Czemu oni maka daleko w de te ociplenia? A my biedny I rozkradziony karaj mamy sie nadal zapozyczac na wydsoki procent aby posrednio te urojenia naukofcow popierac?
Widze, ze zgodnie z moimi przypuszceniami Ty rowniesz do nich nalezysz. Odbiegasz od tematu dowodzisz swoich racji tezami wyniklymi z tej blednej teorii. I nawet masz watpliwosci, ze jednak 85 - 90 procent tegp prominiowania odbitego zostaje zatrzymywana przez chmury czyli mgle, wode w postaci mikroskopijnych kropelek. O tym nigdzie nie pisza. Pisza o parze wodnej, ktorej w atmosferze jest "az" ze 2 procent. A jak juz ktos jak ja ten problem poruszy, to macie gotowa odpowiedz: ale te chmury rowniez odbijaja promieniowanie bezposrednie. No wiec zachmurzebnie jest korzystne. Im wiecej wody w atmosferze bedzie, tym lepiej. A tu sie nas straszy, ze lodowe sie roztopia i woda nas zaleje. Musi co istnieje tu rodzaj ujemnego sprzezenie zwrotnego, ktore te zjawiska lagodzi.
To jest wlasnie przyklad dowodzenia swoich racji tezami z tej blednej teorii wynikajacymi. Calkiem podobnie jak robi sie to z teoria wzglednosci. Gosciu zapostulowal sobie pewne dane wejsciowe i cos na ich podstawie stworzyl czy zerznal. I teraz udowadnia sie poprawnosc tych zalozen, tezami z niej wynikajacymi.
Podobie tutaj. Ktos cos tam zmierzyl, zalozyl wymysli, cos, co nie za bardzo jest mozliwe do potwierdzenia w warunkach laboratoryjnych, no bo to sa zjawiska, ktorych w skali labu wykonac sie nie daje. I na podstawie tych domyslow, prorokuje co to bedzie za lat 50, 100 i wiecej. Czy np Ty kiedykolwiek zrobiles choc jeden pomiar wspolczynnika pochlaniania czy odbicia przez CO2? Lub zawartosci tego CO2 w powietrzu? Zapewne nie. Tylko wierzysz w wyniki z Maoa Loa.
Ale zalozmy ze sa one poprawne. A czy nie zastanawiales sie, nad tym, ze powodem wzrostu tego poziomu CO2 o kilka ppm rocznie, moze byc zupelnie inne zjawisko? Np wybicie w latach 50-70 ub. wieku, 95 procent populacji wielorybow?
To jest jedna z mozliwych przyczyn tego wzrostu, ktory nie ma nic wspolnego ze wzrostem temperatury o te 0.2 stopnia w ciagu 50 lat. W tym czasie ze trzy razy zmieniano skrzynki meteorologiczne na nowe, co moglo byc zrodlem stalego bledu pomiaru temperatur w stosunku do starych, drewmnianych klatek.
A odnosnie tych wielorybow, to wiadomo, ze one zywia sie krylem. Ten kryl tez puszcza baki a w dodatku wyzera wszelkie algi i inna zielenine, ktorej resztki sciela sie na powierzchni oceanow;. Ona wiazla chemicznie dwutlenek wegla. Nie trzeba duzego wysilku umyslowego aby wysunac wniosek, ze jak wielorybow zabraklo to ten kryl, nie dosc ze sie namnozyl do ilosci ponad dwukrotnie wiekszej od masy calej ludzkosci na ladach, to jeszcze cala zielenine z oceanow wyzarl. Zielenine, ktora do swej wegetacji potrzebuje CO2. No i dlatego poziom CO2 wzrosl. I nadal bedzie rosl gdyz czas na odnowienie sie populacji wielorybow trzeba liczyc w setkach lat. A ich resztki nadal sa harpunowane. Sami Japonczycy uzyskali zgode na odlow okolo 900 sztuk rocznie. Do celow naukowych oczywiscie. A Norwedzxy to z czego najlepszy tran produkuja? W sumie potwierdza to moja teze, ze w kazdym zjawisku fizycznym biora udzial wszystkie inne, ktore w danych warunkach zajsc moga. A nas sie oglupia ewidentnie stronniczo prowadzonymi badaniami i opartymi na nich, blednymi wnioskami. I znowu niepomiernie sie dziwie, ze czesto powazni i utytulowani naukowcy w te globalne ociplenia tak bezkrytycznie wierza. I jeszcze je tu popieraja. Pzdr Tornad