Prad odnawialny

Jan 11, 2015 96 Replies

Rowniez o to prosze. Jak globalizacja to globalnie te sprawy rozpatrywac nalezy. A nie z klapkami na oczach widziec swiat ograniczony do Polski. Niemcy pala glownie torfem i wewglem brunatnym. A Chinczycy? A Ruscy? Czemu oni maka daleko w de te ociplenia? A my biedny I rozkradziony karaj mamy sie nadal zapozyczac na wydsoki procent aby posrednio te urojenia naukofcow popierac?

Widze, ze zgodnie z moimi przypuszceniami Ty rowniesz do nich nalezysz. Odbiegasz od tematu dowodzisz swoich racji tezami wyniklymi z tej blednej teorii. I nawet masz watpliwosci, ze jednak 85 - 90 procent tegp prominiowania odbitego zostaje zatrzymywana przez chmury czyli mgle, wode w postaci mikroskopijnych kropelek. O tym nigdzie nie pisza. Pisza o parze wodnej, ktorej w atmosferze jest "az" ze 2 procent. A jak juz ktos jak ja ten problem poruszy, to macie gotowa odpowiedz: ale te chmury rowniez odbijaja promieniowanie bezposrednie. No wiec zachmurzebnie jest korzystne. Im wiecej wody w atmosferze bedzie, tym lepiej. A tu sie nas straszy, ze lodowe sie roztopia i woda nas zaleje. Musi co istnieje tu rodzaj ujemnego sprzezenie zwrotnego, ktore te zjawiska lagodzi.

To jest wlasnie przyklad dowodzenia swoich racji tezami z tej blednej teorii wynikajacymi. Calkiem podobnie jak robi sie to z teoria wzglednosci. Gosciu zapostulowal sobie pewne dane wejsciowe i cos na ich podstawie stworzyl czy zerznal. I teraz udowadnia sie poprawnosc tych zalozen, tezami z niej wynikajacymi.

Podobie tutaj. Ktos cos tam zmierzyl, zalozyl wymysli, cos, co nie za bardzo jest mozliwe do potwierdzenia w warunkach laboratoryjnych, no bo to sa zjawiska, ktorych w skali labu wykonac sie nie daje. I na podstawie tych domyslow, prorokuje co to bedzie za lat 50, 100 i wiecej. Czy np Ty kiedykolwiek zrobiles choc jeden pomiar wspolczynnika pochlaniania czy odbicia przez CO2? Lub zawartosci tego CO2 w powietrzu? Zapewne nie. Tylko wierzysz w wyniki z Maoa Loa.

Ale zalozmy ze sa one poprawne. A czy nie zastanawiales sie, nad tym, ze powodem wzrostu tego poziomu CO2 o kilka ppm rocznie, moze byc zupelnie inne zjawisko? Np wybicie w latach 50-70 ub. wieku, 95 procent populacji wielorybow?

To jest jedna z mozliwych przyczyn tego wzrostu, ktory nie ma nic wspolnego ze wzrostem temperatury o te 0.2 stopnia w ciagu 50 lat. W tym czasie ze trzy razy zmieniano skrzynki meteorologiczne na nowe, co moglo byc zrodlem stalego bledu pomiaru temperatur w stosunku do starych, drewmnianych klatek.

A odnosnie tych wielorybow, to wiadomo, ze one zywia sie krylem. Ten kryl tez puszcza baki a w dodatku wyzera wszelkie algi i inna zielenine, ktorej resztki sciela sie na powierzchni oceanow;. Ona wiazla chemicznie dwutlenek wegla. Nie trzeba duzego wysilku umyslowego aby wysunac wniosek, ze jak wielorybow zabraklo to ten kryl, nie dosc ze sie namnozyl do ilosci ponad dwukrotnie wiekszej od masy calej ludzkosci na ladach, to jeszcze cala zielenine z oceanow wyzarl. Zielenine, ktora do swej wegetacji potrzebuje CO2. No i dlatego poziom CO2 wzrosl. I nadal bedzie rosl gdyz czas na odnowienie sie populacji wielorybow trzeba liczyc w setkach lat. A ich resztki nadal sa harpunowane. Sami Japonczycy uzyskali zgode na odlow okolo 900 sztuk rocznie. Do celow naukowych oczywiscie. A Norwedzxy to z czego najlepszy tran produkuja? W sumie potwierdza to moja teze, ze w kazdym zjawisku fizycznym biora udzial wszystkie inne, ktore w danych warunkach zajsc moga. A nas sie oglupia ewidentnie stronniczo prowadzonymi badaniami i opartymi na nich, blednymi wnioskami. I znowu niepomiernie sie dziwie, ze czesto powazni i utytulowani naukowcy w te globalne ociplenia tak bezkrytycznie wierza. I jeszcze je tu popieraja. Pzdr Tornad

W dniu poniedziałek, 12 stycznia 2015 15:01:43 UTC+1 użytkownik J.F. napisał:

Ale mowa była o Niemiaszkach, gdzie kupa energii odnawialnej? Czy ja może wątek zgubiłem

L.

W dniu poniedziałek, 12 stycznia 2015 17:24:58 UTC+1 użytkownik Tornad napisał:

I mówi to mistrz offtopa i przydługiej pogawędki ;-)

OK, chcesz wrócić do tematu.

Tematem było to, że dziwiłeś się, że przeciwdziałeniem globalnemu ociepleniu ma być produkcja energii ze Słońca, bo to zwiększa absorpcje, więc bardziej szkodzi.

Nie szkodzi bardzije, bo, jak już trzy razy napisałem, tą energię i tak "produkujesz" (czy to z węgla, czy ze Słońca). Jeśli oceiplenie istniewje (a istnieje) jestesmy do przodu bo produkujemy podobną ilośc ciepełka, za to nie dokłądamy gazu, który daje znacznie więcej ciepełka.

Jeśli ocieplenie est tylko spiskiem, tym bardziej zarzut o tym, że panele pogerszają sprawę jest bezsensowny.

A jak mamy nie meić, jak chmury są bardzo istotnym elementem w modelowaniu klimatu. Każy, kto choć liznął termat, wie o wpływie chmur.

Wody - tym gorzej. Para (gazowa woda, nie skroplona 'para' - koloid)jest bardzo silnym gazem cieplarnianym. To też klimatologia 1a. I to włąśnie woda jest katalizatorem, który wzmaga działanie CO2. Przez CO2 ociepli się o x. Przez to więcej pary wodnej będzie w atmosferze, przez co znów się ociepli... i tak kilka razy, az osiagnie równowagę.

Istenije masę dodatnich i ujemnych sprzeżeń. W tym nietrywialnych. To nie jest prosty układ.

Ja nie. Kolega na piętrze buduje aparaturę do mierzenia CO2 dla samolotu meteo. Aparatura stoi w pomieszczeniu i mierzy. Może być? ;>

To naprawdę powszechny i prosty dla optyka eksperyment.

Tak. Moim ulubionym kandydtem jest zmana rozpusczalnośći CO2 w oceanach.

Przez co mamy więcej kryla?

Probnlem w tym, że skłąd izotopowy sugeruje, że dokłądamy stary węgiel.

Nie, zmiana skrzynek błędu nie wnosi. Sprawa skalowania jest dość skomplikowana, w uproszczeniu polega na tym, że nie wymiania sie skrzynek na raz. Masz pomiary ze starej skrzynki ileś lat, mozesz je porównać ze wskazaniami sąsiedniej skrzynki. Potem wymieniasz, znów obserwujesz i porównujesz ze wskazaniami sasiednich skrzynek. Jeśli miałbyś błąd systematyczny względem poprzedniego, wykryłbyś to.

Istotnym problemem jest urbanizacja (miasto jest ceiplejsze i porywa skrzynki). Ale to też się uwzględnia (choć już nie tak pewnie).

I dlatego ignorujesz wiele zjawisk, twierdząc, że to spisek?

;-)

BTW, w prawdziwych poważnych modelach uwzględnia się wpływ materii organicznej, jak plankton czy bydło. TO sa bardzo skomplikowane modele uwzględniające wszytko, co czym sobie pomyślisz. Ostatnio nawet zauważyli ciekawe ujemne sprzeżenie zwrotne wywołane pewnymi mikroorganizmami. W cieplejszej wodzie produkują (wydalają) one więcej pewnej substancji. Substancja paruje i okazuje się być dobym jądrem kondensacji. A więc wywołują chmury, które ochładzają.

pzdr bartekltg

pzdr bartekltg

U¿ytkownik "Lisciasty" napisa³ w wiadomo¶ci grup W dniu poniedzia³ek, 12 stycznia 2015 15:01:43 UTC+1 u¿ytkownik J.F. napisa³:

Nam tez to grozi.

Zreszta byly tam i procenty niemieckie gaz - 9,6%, ropa - 0,8%, pozosta³e - 4,3%

No coz, moze te ~15% starcza na pokrycie fluktuacji pogodowych. To sa procenty z produkcji - moc zainstalowana moze byc inna.

J.

W dniu poniedziałek, 12 stycznia 2015 19:04:19 UTC+1 użytkownik J.F. napisał:

U nas jest póki co jedna wielka ściema z liczeniem tych procentów, większość z tej zielonej energii to biomasa dorzucana do węgla i inne tego typu "ekologiczne" machinacje, zakładam, że przez najbliższe 10-15 lat nie ma się co obawiać o niestabilność sieci ;) Angole np. mają co robić, nie dość że są odcięci od świata (jakieś

2 marne połączenia mają z resztą świata w sumie na jakieś 500MW chyba) to w dodatku częstotliwość im faluje. U nas to jest panie Ameryka :]

L.

W dniu 2015-01-12 o 15:01, J.F. pisze:

jedną już mamy ;-) Obecnie pracuje tylko Nowa Sarzyna, nieduża, bo tylko 116MWe, ale w (prze)budowie jest EC Stalowa Wola (450MWe) - turbiny gazowe są już na miejscu - w ubiegłym roku przywieziono je do Stalowej Woli drogą wodną. Poza tym niby do 2018 roku ma być zbudowany blok gazowy w Warszawie na Żeraniu

formatting link

W dniu 2015-01-12 o 04:03, bartekltg pisze:

BTW - są elektrownie jądrowe, które nie potrzebują wzbogacanego uranu - pracują na naturalnym, np. kanadyjski CANDU

Lisciasty pisze:

W Ameryce, to jest panie, za przeproszeniem, 60 Hz.

U¿ytkownik "Lisciasty" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com... W dniu poniedzia³ek, 12 stycznia 2015 19:04:19 UTC+1 u¿ytkownik J.F. napisa³:

W ogole na rynku jakies cuda sie dzieja. Tzn dzialy jakies 2 lata temu, nie wiem jak teraz

formatting link
Podobno w calej unii przekrety.

Graniczymy z Niemcami i Czechami. Mozemy sie stac dla nich zapleczem rezerwowym ... tylko nie wiem co na to Unia.

I tak mi sie wydaje ze posredniczymy w handlu ukrainskim pradem - choc to sie moze zmienic w przyszlosci.

Oni maja stare plany budowy elektrowni sz-p. Kiedys planowali w duzej ilosci, potem okazaly sie niepotrzebne, jak z wegla przeszli na gaz. No i warunki do budowy wiatrakow na wybrzezu.

J.

W dniu 2015-01-11 o 21:27, J.F. pisze:

ale gdzieś te wyniki są, bo czytałem ostatnio, że Czesi maja problem ze stabilnością swojej sieci przez instalacje "eko" :) nie pamiętam źródła niestety

W dniu poniedziałek, 12 stycznia 2015 20:33:30 UTC+1 użytkownik Lisciasty napisał:

Nie wiem, czy to najlepsze porównanie, słyszałem dużo złego o tamtejszej sieci energetycznej. Może tylko plotki, ale mimo to, z jakością się nie kojarzy;-)

pzdr bartekltg

W dniu poniedziałek, 12 stycznia 2015 20:49:15 UTC+1 użytkownik Michał Baszyński napisał:

Zawsze coś. Ale ekonomicznie chyba znacznie lepiej nie wychodzi, skoro wszyscy tego nie robią (Konstrukcja nowa nie jest).

Ostatnio słyszałem ciekawy (jak na razie jedyny, z którym od biedy mógłbym się zgodzić) argument przeciw energetyce atomowej: Zużywamy paliwo o najlepszym stosunku masy do energii, a to jest najważniejsza cecha przy podróżach w kosmos.

pzdr bartekltg

U¿ytkownik "bartekltg" napisa³ w wiadomo¶ci grup W dniu poniedzia³ek, 12 stycznia 2015 20:33:30 UTC+1 u¿ytkownik Lisciasty napisa³:

Nie wiem jak na etapie sieci krajowej, ale w budynkach to maja raczej porzadek. Mimo ze domy czesto stare, to pojecie "slabej sieci" nie istnieje, z kazdego gniazdka mozna te 13A pociagnac, wszystkie metale w lazienkach uziemione itp.

Po wojnie z braku miedzi wymyslili petlowy uklad kabli - ciekaw jestem czy cos daje, no ale chyba z jego powodu bezpiecznik w kazdej wtyczce ... Wtyczki i gniazdka tez porzadne, british made :-)

J.

Dnia Mon, 12 Jan 2015 20:43:33 +0100, Michał Baszyński napisał(a):

Hej, a EC w Zielonej Górze z mocą 126 MW? Co prawda, nie jest to elektrownia szczytowa ale latem zapewne da się jej tak użyć.

U¿ytkownik "J.F." napisa³:

Energia zu¿yta na wyprodukowanie ogniwa fotoelktrycznego jest 10 razy wiêksza od tej jak± to ogniwo odda przez 10 lat. To jeden wielki przekrêt, za który my podatnicy p³acimy. Co do wiatraków ten bilans nie jest tak tragiczny, ale równiez ujemny. Co to znaczy ekologiczny? To be³kot. Czy wêgiel nie powsta³ w sposób naturalny? CO2 powstaj±cy podczas jego spalania wykorzystuj± ro¶liny. Walka z wêglem na korzy¶æ gazu ziemnego to kolejne drañstwo. Przy spalaniu gazu powstaje CO2 i para wodna, która jest gazem cieplarnianym o wiele bardziej skutecznym, niz CO2. Czy o tym siê mówi? W czyim interesie jest promocja gazu kosztem wêgla? Nie dajmy siê oszukiwaæ.

pzdr

U¿ytkownik "Zachariasz Doro¿yñski" napisa³:

Proponujê podatek od g³upoty. Od Ciebie by³aby to znacz±ca kwota.

Pzdr

To samo z "czystymi" samochodami elektrycznymi

A.L.

W dniu 12.01.2015 o 23:23, Kamil pisze:

Wszystko zależy, kryterium jest cena. W cenie masz materiały i energię potrzebną na wyprodukowanie danego elementu. Teraz modne są takie migające znaki przy drogach z akumulatorem ładowanym w dzień. Wiadomo, są miejsca, gdzie, żeby taki znak podłączyć potrzeba by powiedzmy 500 m kabla + robota, żeby go wkopać. W tym wypadku chyba się opłaci. A z dwutlenkiem węgla to faktycznie zwykły przekręt, węgiel powstał z roślin, więc już był w powietrzu w postaci tego dwutlenku węgla.

Dnia Mon, 12 Jan 2015 23:23:42 +0100, Kamil napisał(a):

Podziel się ze mną źródłem które mówi coś o kosztach energetycznych produkcji paneli, bo mi wychodzi że naprodukuje tej energii na swoją wartość w detalu. A trudno chyba przyjąć że w cenie detalicznej jest zawarta wyłącznie energia, nie? I twoja wypowiedź w kwestii CO2 i pary wodnej to albo czysta głupota albo prymitywna manipulacja, bo nie uwzględnia tego jakim procentem całej emisji jest emisja antropogeniczna ani jak szybko następuje recyrkulacja.

W dniu 2015-01-14 o 10:11, Jacek Maciejewski pisze:

Google zleciła badania inżynierom którzy doszli właśnie do takich wniosków, była tu nawet o tym dyskusja, poszukaj w archiwum.

A możesz to udowodnić? bo jak nie to nie pitol, popatrz co jest na Wenus, a to tylko para wodna.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required