Nie wiem na ile gostek to zrobil sensownie ale filmik przynajmniej nieco smieszny. TLDW. Test roznych opcji wzmacniaczy lampowych. Wynik - ciekawy :)
Porownanie brzmienia
Oct 13, 2022
12 Replies
formatting link
W dniu 13.10.2022 o 20:19, ptoki (ptoki) pisze:
Noale wie o tym każdy rasowy muzyk, że brzmienie zależy od korekcji i w przypadku gitary, stopnia przesterowania + użyte efekty. Sam wzmacniacz generalnie niczego istotnego nie wnosi. Różnice są też w głośnikach, jeśli rozmawiamy o boxach bo te głośniki są różne. Oczywiście przetworniki gitarowe jak i same struny w gitarze też biorą w tym udział.
Żeby jednak odtworzyć jakieś brzmienie w sensie zmałpowania, wystarczy dobre ucho i trochę praktyki i praktycznie na każdym wzmacniaczu idzie to zrobić. Tam nie ma czarów :)
W dniu 2022-10-13 o 21:10, LordBluzg®🇵🇱 pisze:
Rozumiem, że chodzi Ci o "trochę praktyki" w posługiwaniu lutownicą, a nie kręceniu gałkami wzmaka :) Była kiedyś w necie tzw. strona Toma, kopalnia wiedzy w temacie, plotka głosi że ktoś gdzieś ma jej backup. Fajnie tam był opisany wpływ poszczególnych elementów na końcowe brzmienie. Owszem, korekcja i stopień przesterowania mają kluczowe znaczenie, ale nie tylko, sam wzmacniacz trochę istotnych rzeczy jednak wnosi. Ot choćby trafo głośnikowe. Inaczej gada ściszony a inaczej rozkręcony ten sam wzmak, na tych samych ustawieniach, bo w tym drugim przypadku rdzeń trafa chodzi na zakresie z nasyceniem (o ile zostało to tak zaprojektowane) i swoje 3 grosze do brzmienia wrzuca.
PD
W dniu 14.10.2022 o 08:13, PD pisze:
No właśnie nie. Chodzi głównie o kręcenie gałkami i użycie innego sprzętu do wywołania brzmienia takiego samego jak jakiś pierwowzór.
To też idzie "syntetyzować". Podam Ci taki przykład. Masz do dyspozycji sprzęt z pasmem przenoszenia, przykładowo od 10Hz do 30Khz i przede wszystkim kilkukrotnie większą mocą. Inaczej pisząc, masz możliwość wpuścić w ten kanał wzmocnienia, dokładnie to, co chcesz. Kilkukrotnie większa moc, ma ci zapewnić, że nie będziesz wnosił do syntezy dźwięku, własnych zniekształceń spowodowanych przesterowaniem stopnia końcowego, które zawsze jest różne. Możesz zatem symulować jakiekolwiek zniekształcenia i przesterowania bez przesterowań własnego stopnia końcowego. Doświadczony muzyk z dobrym słuchem wie jak powinno to brzmieć i to robi, podobnie jak każdy dobry kucharz, jest w stanie powtórzyć ten sam smak danej potrawy w obojętnie jakiej kuchni używając nawet innych produktów.
Jest Fri, 14 Oct 2022 11:00:56 +0200, Adam pisze:
Bez przesady. Efekty typu Leslie są cyfrowo emulowane od jakichś 40 lat. W formie procesorów sprzętowych oraz pluginów. Oczywiście zawsze będą zastrzeżenia, że to nie to samo co oryginał. Jak z każdą emulacją tego typu zresztą.
k.
W dniu 2022-10-14 o 09:21, LordBluzg®🇵🇱 pisze:
Nie tak do końca. Mówisz o statycznym brzmieniu - tu zgoda. Ale wyobraź sobie, że grajek uderza w strunę i czeka i ona wybrzmiewa. W miarę wybrzmiewania przechodzi przez wszystkie możliwe punkty pracy wzmacniacza jako całości. Pewnie nie raz słyszałeś taki efekt jak z lekko przesterowanego dzwięku przechodzi w czystszy, potem czysty lub na odwrót. Każdy wzmak w zalezności od konstrukcji będzie robił takie przejście inaczej, nawet postawię tu śmiałą tezą że poszczególne egzemplarze tego samego wzmaka róznią się w tym zakresie. I prawdą jest, że każdy muzyk z dobrym słuchem wyłapuje takie niuanse. Na tym m.inn polega "brudzenie" dzwięku - grasz czysto, ale coś tam więcej trącasz, żeby zaczęło delikatnie charczeć i w każdym wzmaku zacharczy trochę inaczej. W drugą stronę. Podchodzimy z gitarą do rozkręconej paczki i wykorzystujemy wzbudzenie, tu też jak to zabrzmi zależy od szczegółów konstrukcji. Zdaje się, że to wszystko jest ukryte pod hasłem "odpowiedź dynamiczna wzmacniacza". Takich rzeczy gałkami nie ukręcisz na dowolnym wzmacniaczu. Praktyka u muzyków zresztą jest taka, że jak gra się na nie swoim sprzęcie, to nie starasz się ukręcić dokładnie swojego brzmienia, bo się nie da, starasz się ukręcić coś co będzie dla Ciebie po prostu satysfakcjonujące. Nie wiem czy współczesne DSP potrafią robić symulacje wzmaków z takim stopniem wnikania w szczegóły - dawno się tematem nie interesowałem, ale tu zdecydowanie więcej jest potrzebne niż muzyk z dobrym słuchem i dostępem do kilku potencjometrów.
PD
W dniu 2022-10-14 o 11:51, PD pisze:
Z resztą przed DSP jeszcze długa droga. Ostatnio w temat ich możliwości wnikałem jakieś 5-6 lat temu w kontekście pianin cyfrowych. Wszystko jest ładnie i pięknie, dopóki nie dojdziemy do kwestii symulacji działania pedału, który podnosi tłumiki. Jeszcze nie spotkałem się z takim rozwiązaniem, które potrafiło by dać chociaż namiastkę tego charakterystycznego "szumu", gdy aktualnie grany dźwięk wzbudza delikatnie akurat nie grane struny (a jest ich z reguły 243 wszystkich, po max 3 na jeden dzwięk) i wszystkie ze sobą odziaływują za pośrednictwem płyty rezonansowej i strojnicy :)
PD
Jest Fri, 14 Oct 2022 12:05:50 +0200, PD pisze:
A testowałeś Pianoteq? Lista tego, co zostało zamodelowane jest dość imponująca:
formatting link
Używałem kiedyś starszej wersji i IMO brzmiał bardzo dobrze. Ale też nie jestem pianistą i nie jestem wyczulony na niuanse, które opisałeś.
k.
W dniu 14.10.2022 o 11:51, PD pisze:
Nie ukrywam, ze masz dużo racji :) OK, DSP sporo potrafi ale niestety dochodzą opóźnienia czasowe i "na żywo" trudno prowadzić takie sztuczki.
W sumie dochodzą też "nowe sztuczki" które mogą zabarwiać brzmienie w inny sposób, dając złudzenie. Oczywiście, dobre ucho wychwyci te różnice ale takich osób jest mało.
W dniu 14.10.2022 o 12:05, PD pisze: [...]
W niektórych wzmacniaczach czy organach była nawet specjalna blacha o oznaczeniu "reverb" , która rezonowała i potrafiła udawać pogłos. Została wyparta przez kamery pogłosowe :)
Odtworzenie brzmienia tej blachy, poniekąd jest możliwe, pomimo, że był to straszny efekt :D Jednak próba rezonowania "w tle" nie jest na tyle nierealna dla obecnych możliwości bo może być to składowa brzmienia uprzednio już wygenerowana i podstawiona w potrzebie jako tło.
W dniu 14.10.2022 o 21:54, LordBluzg®🇵🇱 pisze:
formatting link
akurat sprężyna.
Dnia 14 Oct 2022 09:20:14 GMT, Krzysztof Gajdemski napisał(a):
Ja słyszałem różnice. Lata temu, nie pamiętam gdzie i w jakich okolicznościach. To było jakieś spotkanie warsztatowe z teatru czy coś w tym stylu. Pomimo wielu sprzętów emulujących dobrze i bardzo dobrze Leslie, było słychać różnicę. Wbrew temu, co gadali ludzie z różnych Yamah i Rolandów prezentujących swoje sprzęty - oni "nie widzieli różnicy". Zresztą większość ludzi wtedy zgłaszała, że jest spora różnica.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required