popularna laserówka do domu

Nov 26, 2018 35 Replies

W dniu 2018-11-27 o 20:39, Mario pisze:

Są serwery wydruku. Nawet niektóre routery go mają. A jak jest w domu komputer włączony na okrągło to bez budżetowo.

W dniu 2018-11-26 o 11:47, sirapacz pisze:

Potwierdzam. Mam Brothera DCP-7070DW od 4 lat (czarno-biała, skaner, ksero, Wi-Fi). Bębna nie wymieniałem, ale chodzi na tanich zamiennikach. W Komputroniku niecałe 700zł. Zamiennik na 2400 stron ok 100zł. Beben 290 lub 130.

można. Tylko po co? na kiego wyważać otwarte drzwi? Skoro może mieć urządzenie niezależne od innych w sieci i łatwo je sparować lubb drutem zapiąć. Nie każdy chce bawić się w udostępnianie z komputera - musiałby on pracować bez przerwy. Nie każdy ma jeden komputer.

Ależ ma, również wifi i drukowanie z chmury.

No to najwyraźniej nie potrafię znaleźć w polskich sklepach takiej.

formatting link
łącze USB Tak Wi-Fi Nie Bluetooth Nie LAN (Ethernet) Nie

I tak samo jest w każdym innym sklepie podsuwanym przez gogla.

Wygląda bardzo rozsądnie...

Ale dla kogoś kto nie chce zrezygnować z koloru w domu pozostaje jednak atramentowa plujka.

Ale w tej dziedzinie słyszałem, że Brother właśnie oferuje w swoich drukarkach ficzerek polegający na okresowym przejechaniu głowicą po "oczyszczaczu" i tym samym zapobieganiu jej wysychania...

Idealne rozwiązanie dla kogoś, kto używa drukarki w domu rzadko ale chce jednak mieć kolor.

Teraz - ciekawi mnie czy ktoś się orientuje czy *wszystkie* modele drukarek plujek Brothera mają taki ficzerek? Czy jesteście z tego ficzerka zadowoleni? Czy faktycznie to działa?

Bo jeśli tak, to chętnie kupiłbym jakąś taką małą plujkę ze zintegrowanym skanerem (z podajnikiem ADP lub bez) na prezent gwiazdkowy :-)))

Masz rację - nie wiem gdzie to widziałem ale musiałem to pochrzanić. HP Laserjet m28a nie ma wifi, niestety.

Najbliższy funkcjonalnie laser ze skanerem i wifi plus drukowanie z urządzeń mobilnych to będzie to:

formatting link
ądzenie wielofunkcyjne HP LaserJet Pro M26nw (T0L50A)

Ale ja jednak wolałbym coś z kolorem, więc laserówkę sobie odpuszczę.

Działa. Ale po tym, jak drugi raz w środku nocy obudził mnie łomot i wizgotanie samoczyszczącej się drukarki (za pierwszym razem nieźle się wystraszyłem, ale pomyślałem, że coś zgłupiało losowo), odpinam ją z gniazdka po skończeniu pracy. Mam model DCP-J515W - kombajn z plujką.

W dniu 2018-12-07 o 01:03, Pszemol pisze:

Ale jaja.

formatting link
ją 2 lata temu (sprawdziłem - listopad 2016) kupiłem za 399 PLN-ów.

A podobno nie ma inflacji....

Czy ja wiem. Ceny kolorowych laserówek zaczynają się od 400 PLN.

formatting link
Dla mnie jednym z istotnych kryteriów wyboru była cena zadruku 1 strony. Przy czym brałem pod uwagę ceny tonerów zastępczych w DrTusz. O ile moje doświadczenie z tuszami zastępczymi jest jak najgorsze (raz spróbowałem i wszystkie po krótkim użytkowaniu odesłałem sprzedawcy) o tyle z zastępczymi tonerami (stosujemy w pracy) nigdy nie było żadnych problemów.

Przy obliczeniu ceny zadruku (dla drukarek w których toner wymienia się osobno od bębna) nie brałem pod uwagę ceny bębna a tylko tonera (założenie, że nigdy nie wydrukuję tylu stron, aby trzeba było zmieniać bęben). Dla HL-L2340DW wychodziło mi wtedy 3,85 gr/stronę, a w innych (tańszych) wychodziło prawie 10gr. Z plujkami nie ma porównania, szczególnie jak sporadycznie używana większość tuszu zużywa na czyszczenie głowic a nie na drukowanie.

Po zakupie. Toner fabryczny miał teoretycznie starczyć na 700str, ale po przejrzeniu dokładnie menu drukarki znalazłem 2 opcje które powodowały oszczędność tonera. Coś jakby gęstość, ustawiana chyba od -6 do +6. Przestawiłem z fabrycznego 0 na -6 i nie widziałem różnicy. Jakaś inna flaga oszczędnego druku. Po włączeniu i obejrzeniu wydruku pod lupą uznałem, że jej działanie polega na minimalnej zmianie kroju czcionek - wszystkie linie nieco cieńsze (jakby nie mieć porównania z wydrukiem zrobionym bez tej flagi to nie do zauważenia). Po wydrukowaniu około 1000 stron wydruki zaczęły być bladsze. Przestawiłem z -6 na +6 i znów było OK. Po dobiciu do około 1200 włączyła się flaga 'za mało tonera', to włączyłem opcję "ignoruj flagę małej ilości tonera'. Jakoś wkrótce po przekroczeniu 1400 stron wydruki zaczęły mieć obszary lepiej i gorzej zadrukowane. Zmieniłem toner na zamiennik z DrTusz (90zł). Teoretycznie na 2600str. Oczywiście przestawiłem gęstość z powrotem na -6. P.G.

W dniu 07.12.2018 o 13:25, Piotr Gałka pisze:

Chcesz kupić zabytek, to dopłacasz. :)

Teraz w cenie <400 zł jest HL-L2352DW

formatting link
MJ

W dniu 2018-12-07 o 13:35, Michał Jankowski pisze:

Wkrótce coś co będzie miało kilka miesięcy będzie zabytkiem :)

Jakieś 10 lat temu zdarzyło mi się na wyciągu (4 osobowe krzesełka), że siedząca obok pani mówiła swojej córce (nie pamiętam z jakiego powodu), że jej (tej pani) buty narciarskie mają aż 16 lat. Nie odezwałem się, choć z szybkiego szacunku wychodziło mi, że moje mają właśnie 27 lat (tata mi kupił jak byłem chyba na 3 roku studiów - wcześniej jeździłem w takich sznurowanych do kostek).

Ale toner (przynajmniej na razie) wychodzi aż 6gr/str :)

formatting link

Użytkownik "Piotr Gałka" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:pudr6c$olq$1$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net...

To imo miales kupe szczescia. Wychodzi na to, ze buty kupione gdzies na poczatku lat 80-tych.

Krajowe lubialy pekac. Ponoc zabraklo jakiegos dodatku, bo byl za dewizy.

W kolejnych pekla mi po latach linka. Dorobic sie nie dalo, a szkoda, bo bylem zadowolony.

W ostatnich po 10 latach pekly ... jak to nazwac - obcasy, fleki ? Teraz buty maja takie nakladki na podeszwach. Na moj gust - z poliuretanu, a to cholerstwo duzo lat nie wytrzymuje.

Pomijam juz kwestie gąbek i higieny ...

Brother mial cyklicznie obnizki na nowe modele drukarek, i to dobre obnizki.

Aktualnie jest promocja na gwarancje - 5 lat po rejestracji drukarki. To ich moze kosztowac ... albo odrzuca, albowiem tonery nie byly oryginalne :-)

J.

W dniu 2018-12-07 o 20:08, J.F. pisze:

Miałem niebywałe szczęście. Może 1979, może 1980. Wybraliśmy się do sportowego aby kupić polskie (nie pamiętam czy się nazywały Tatry, czy Kasprowy). Cena była na pewno dokładnie 3000. Jak zapinałem pierwszą parę to klamra o mało okna nie wybiła. Gość przyniósł drugą parę. Nogi nie dało się włożyć bo coś z kapciem było pomiętoszone. Wtedy gość mówi, że mają 2 pary zagranicznych (Dynafit), które podobno zostały sprowadzone dla naszej kadry i oni sobie powybierali i te co zostały trafiły do sklepu, ale te kosztują 4300. Obie pary były w tym samym rozmiarze, ale akurat moim. To nie była łatwa decyzja (tata zarabiał około 2000) bo nie wiedzieliśmy, że te polskie to za 2..3 lata pękną. Te Dynafity to faktycznie były takie bardziej sportowe - bardzo ciasne. Dużo ze mną przeszły - dosłownie np. przez 2 tygodnie codzienne wchodzenie pieszo (w butach narciarskich) z Murowańca na Kasprowy :).

W końcu plastik zrobił się tak sztywny, że przy każdym nakładaniu czy zdejmowaniu łapały mnie skurcze (to jest podobno jakiś odruch, jak staw jest wyginany do granic możliwości). Zrezygnowałem z nich jakieś 8 lat temu i kupiłem sobie takie bardziej rekreacyjne, ale trzymanie nogi nieporównywalne.

Ludzie wkładają nieoryginalny toner, a oryginalny zachowują sobie na wypadek reklamacji. Ale czy serwis się nie kapnie.... P.G.

Dnia Sat, 8 Dec 2018 13:38:42 +0100, Piotr Gałka napisał(a):

Byly wtedy oba modele, czy raczej - bywaly.

Ale jak kto mial szczescie, to dawalo sie w tym pojezdzic.

Kasprowe z tego okresu chyba jeszcze nie pekaly ..

Ja mam od lat problem z doborem butow. Polowa nie pasuje, druga polowa jakas za miekka ...

Ostatni wymysl - z drukarka przychodza tonery o obnizonej pojemnosci. To akurat nie Brother pierwszy na to wpadl, ale moze wykorzystac - drukarka po 20 tys stron, a toner na 1 tys stron :-)

Brother mial w tonerze takie kolko zebate, ktore obracalo sie tylko raz i poruszalo w drukarce znacznik nowego tonera. Kolko mozna bylo przestawic i dac tonerowi nowe zycie ... ale teraz fabryczna drukarka przychodzi z tonerem w ogole bez tego kółka. I juz serwis wie, ze klient klamie :-)

J.

Z tym, że wtedy zasycha. Jak każda inna.

Przy moim drukowaniu (10-30 stron na tydzień) - nie zasycha. Koloru używam rzadziej, więc raz-dwa w miesiącu puszczam też jakiś obrazek.

I przy okazji - wcześniej miałem kombajn Canona - potwierdzam to, co pisał ktoś ostatnio - wystarczy brak dowolnego tuszu (kolorowego), żeby drukarka odmówiła nawet czarnego wydruku. Jakiś czas oszukiwałem ją, zaklejając kolorową taśmą to miejsce w pojemniku, w którym sprawdzany jest poziom atramentu. Ale teraz stoi na szafie i pewnie pójdzie do rozbiórki... tfu, do utylizacji oczywiście.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required