Czasem pojawiają się na grupie pytania - jaki oscyloskop wybrać. Dotychczas nie miałem w tym temacie nic do powiedzenia. Jak sam doszedłem do tematu wybierania to choć zacząłem od Rigola to jak natknąłem się na Siglenta (nigdy wcześniej nie słyszałem) to na nim stanęło.
Wybrałem SDS2352X-E (350MHz, 2GSa/s, pamięć 28Mpts) - netto 2913PLN Nieco gorszy Rigol DS2302A (300MHz, 2GSa/s, pamięć 14Mpts) jest prawie 3 razy droższy - netto 8120PLN. Myślałem o zapytaniu na grupie "Co złego powiecie o Siglent", ale przy takiej różnicy cen nie było tematu.
Od poniedziałku mam go na biurku i jak na razie nie mam specjalnych zastrzeżeń.
Odkryłem chyba 7Mpts pamięci, którą dostałem w gratisie :). Jeden kanał włączony i kolejno wyświetlane parametry:
1ms/dz - 2GSa/s i 28Mpts (X - 14 działek, przy szybszych podstawach - mniejszy bufor - nie zdąży wypełnić)
2ms/dz - 1GSa/2 i 28Mpts
5ms/dz - 500MSa/s i 35Mpts - a tyle podobno nie ma w sprzęcie. Przy żadnej innej podstawie nie wypisuje więcej jak 28Mpts.
Myślałem, że to tylko błąd wyświetlanych parametrów a rzeczywiście próbkuje wolniej. Zatrzymałem taki przebieg i obejrzałem jego początek (-35ms) i koniec (+35ms) no i widać próbki co 2ns. Nie ma podstaw, aby podejrzewać, że gdzieś w środku brakuje kawałka, ani, że przy oglądaniu dokładnie oszukuje w wyświetlanej podstawie czasu.
Jakby ktoś miał jakieś pytania o ten model to dziś jest ten dzień, kiedy wiem o nim najwięcej. Właśnie skończyłem czytać instrukcję i rozpoczynam proces zapominania o nie używanych możliwościach :) P.G.