Niestabilna praca komputera retro/DIY - rodziny ukła

Jul 21, 2021 38 Replies

1) Dla frajdy. ;) Projektowanie układów na mikrokontrolerach w ostatnim czasie stało się nudne. Szczególnie w sytuacji, gdy wszystkie peryferia są zintegrowane, a dodatkowo ma się jeszcze sporą dowolność w mapowaniu pinów. Po prostu umieszcza się MCU na płytce, prowadzi zasilanie, a potem rozprowadza ścieżki do złącz, przycisków i modułów. Projekty są bardziej programistyczne niż hardware'owe. Szczególnie, jeśli korzysta z się z gotowych modułów w stylu ESP-WROOM. 2) Żeby się czegoś nauczyć. Eksperymentując z układami retro i asemblerem całkiem sporo dowiedziałem się na temat działania układów mikroprocesorowych (tych współczesnych także). I jasne - podobny efekt osiągnąłbym składając własny system z gotowych klocków w FPGA, ale mnie jakoś zawsze bardziej interesowała część sprzętowa. 3) Żeby dostać się na stronę główną Hackaday'a. ;)

Są ludzie, którzy kolekcjonują sprzęt. W przypadku Spectrum "klony" pełnią zwykle dwie funkcje:

1) Zmiennik dla uszkodzonej płyty starego komputera, której już nie opłaca się naprawiać. 2) Urządzenie do łatwego odpalania gier, bez narażania komputerka z kolekcji. Nie dosyć, że współczesne klony są bardziej przemyślane pod względem obwodu zasilnia, to jeszcze często posiadają np. zintegrowany interfejs karty SD albo wyjście RGB.

Jest jednak jeszcze inna kategoria - sprzęt, który jest właściwie unobtainium. Większość kolekcjonerów nie będzie sobie mogła pozwolić na oryginalny egzemplarz Apple-1 czy nawet PDP-11. Tutaj z pomocą przychodzą klony. W Polskich warunkach takimi urządzeniami są systemy na MCY7880. Nie kupię przecież PSPD-90 do kolekcji (a nawet gdybym kupił, to gdzie bym go trzymał?) - mogę za to złożyć sobie własny komputerek na polskim mikroprocesorze. ;)

Gdzie tam trzy. Właśnie kończę składać ZX-Uno, który jest w stanie udawać jakieś dwadzieścia różnych systemów. Jednak FPGA ma parę wad:

1) Nie jest w stanie odtworzyć analogowych części komputera, więc taki SID z Commodore'a czy AY-3-8912 ze Spectrum nie brzmi już tak samo. 2) Nie da się (z przyczyn oczywistych) odtworzyć wszystkich interfejsów danego komputera. Nie poeksperymentujemy więc z podpinaniem do niego różnych urządzeń - pozostaje jedynie odpalanie programów. 3) Nie wszystkie core'y są w 100% kompatybilne. Mogą się pojawiać problemy z odpalaniem dem i gier, które wykorzystują nieudokumentowane właściwości danego sprzętu.

Tak. CP/M i Zorka. ;)

)

Śledzę X16 od początku, kiedy 8-bit-guy określił "Dream 8-bit computer", który nigdy nie powstał i ludzie dołączyli się do pomysłu stworzenia takowego.

Moim zdaniem Commander X16 przespał momentum. Projekt jeszcze nie jest finalny, ludzie zaczynają sie denerwować, następują zmiany konceptu (ostatnio chyba wywalono z niego układ dzwiękowy i dzwięk będzie robiony przez FPGA) Tak na prawdę prototyp zaczął działać dopiero kilka miesięcy temu kiedy to projektant nie mogł sobie z nim poradzić i wysłał go do Adriana (Adrian's Digital Basement), który znalazl błąd.

Zrezygnowano 65C816 (16bitowego 6502) na rzecz taktowanego wysoko 6502 I ogólnie upierani się na jakąś kompatybilność z c64...

W obecnej formie X16 to CPU, RAM (przełączane banki pamięci ze względu na 6502) i ROM. Cała reszta to FPGA. Nie jestem pewnej wartości edukacyjnej tego projektu....

c.

Nie od dzis wiadomo, ze o wartosci komputera decyduje dostepne oprogramowanie :-)

Owszem, ale 8080 ... zes sobie najgorszy wybral :-)

FPGA to jakby sprzetowo :-)

[...]

Nawet nie wiem czy bym chcial

Dobre biurko :-)

Eee tam polski. Bylo K-202 zrobic, albo Mere-400 ... w FPGA oczywiscie.

Ale po co 20? No dobra, o Apple zapomnialem, 4 wystarcza :-)

A czemu nie? trzeba popracowac - moze wygrasz Hackaday. SID byl "analogowy" ? AY chyba tez malo ..

A czemu nie ?

Drukarki i tak nie mam, a jakbym mial ... powolne byly :-)

No to trzeba debugowac :-)

A ten CP/M po co?

Zork byl bez grafiki? to odpalic pod wndows, albo nawet przerobic na www. Aczkolwiek ... po co? Taki fajny byl ?

J.

Tak przy okazji, mam jeszcze jedno pytanie. Jak wygląda kwestia układów NMOS pod względem kompatybilności co do poziomów napięć? Pytam w kontekście kart CF - specyfikacja mówi, że karty takie są zgodne z poziomami CMOS, nie TTL. Gdzie tutaj wpisują się układy logiczne w technologii NMOS? Będą pracowały prawidłowo z taką kartą na magistrali, czy powinienem puścić każdy sygnał przez bufor z rodziny 74HCT?

Eksperymentowałem też z 6502 i Z80. ;) Był też jeszcze MC6802, ale to głównie przez to, że w sprzętowej implementacji był bardzo podobny do MOS6502, więc musiałem tylko nieco zmodyfikować płytkę CPU (reszta peryferiów była kompatybilna). Nie udało mi się jednak znaleźć żadnego sensownego Basica na tę platformę, więc projekt został zawieszony.

Tak. Jednak ciężko jest zrobić naprawdę uniwersalny komputer FPGA, który sprawnie odtwarzałby chociażby wszystkie I/O każdej platformy. Unie upchniemy tam jednocześnie złącza rozszerzeń Spectrum, Commodore i Atari, gniazdek SIO, IEC, paru różnych interfejsów joysticków z epoki itp. W najlepszym razie trzeba się zdecydować na jedną platformę, a reszt będzie przy okazji. Dlatego często te uniwersalne komputerki na FPGA służą tylko do odpalania softu, przez co ich funkcjonalność tylko trochę przewyższa RasPi z zainstalowanym RetroPie.

Merę-400 ktoś już chyba w FPGA odtworzył.

To znaczy inaczej: one już są "odtworzone". Istnieją zamienniki SID i AY, zrealizowane na współczesnych MCU albo FPGA. Jednak nawet sami twórcy zauważają, że brzmienie się różni, bo nie można wszystkiego "cyfrowo" odtworzyć w kodzie, machając pinami. Jednak czasem innego wyjścia nie ma, bo oryginalne układy coraz trudniej dostać. Szczególnie SID-a...

Oczywiście. Jednak istnieje prawdopodobieństwo, że na MCY7880 jeszcze nie został odpalony. ;)

To mnie prawdę mówiąc nawet nie dziwi. Oni chyba planowali zastosować AY-3-8910/AY-3-8912. Jeszcze parę lat temu te układy można było bez problemu kupić na Allegro, dzisiaj pojawiają się od święta (wiem, bo sam szukam jednego do klona Spectrum 128). Jeśli z dostępnością w USA jest podobny problem, to pewnie stwierdzili, że prościej im będzie umieścić to w układzie FPGA (który i tam mają w projekcie, w roli karty VGA) niż potem przejmować się przerwami w łańcuchu dostaw. Zwłaszcza, że komputer posiada złącza rozszerzeń i jeśli ktoś by chciał, to sobie kartę z AY czy nawet SID-em zaprojektuje samodzielnie.

Oni tam chyba mieli kilka innych wpadek po drodze, kiedy np. po zamówieniu serii prototypowych PCB okazało się, że któryś element znajduje się po niewłaściwej stronie. ;)

Tak. To też mnie rozczarowało. Zwłaszcza po usłyszeniu tłumaczeń pomysłodawcy projektu, który nie chciał się męczyć z multipleksowaniem dodatkowych linii adresowych na magistrali. Sprawa, którą załatwia kilka dodatkowych układów logicznych na płycie głównej.

To jeszcze jestem w stanie zrozumieć. W dalszej perspektywie oni liczą chociażby na to, że ten układ graficzny w FPGA będzie można wypuścić w formie modułu współpracującego z C64.

To nie ma być klon, ale architektura ma pozwalać na łatwe przenoszenie gotowych programów. I tutaj widzę sens o tyle, że 8BitGuy napisał parę całkiem popularnych, współczesnych gier na Commodore. Pewnie liczy na to, że będzie w stanie łatwo je przenieść na X16.

Wybory jakby naturalne.

8080 niezbyt. Byl jeszcze 8085, ale nie wiem czy da sie kupic.

Moze ... szzegolnie, jesli ma byc 20 platform.

Chyba najprostsze wyjscie ... i moze najlepsze - bedzie mozna porownac :-)

A propos - stare joysticki da sie jeszcze kupic? Trwalosc one mialy ograniczona ...

A magnetofony? Czy jakas inna pamiec masowa ?

To tym bardziej zajac sie czyms innym :-)

I jak tam Polon - po przekynarowaniu chodzi ?

Hm, chodz mi po glowie, ze one w oryginale tez byly "cyfrowe", przynajmniej w duzej czesci. AY - on moze mial analogowo zmieniana amplitude ... bo generatory to chyba prostokatne ..

Ach ta nagrodza Hackaday :-)

J.

Nie wiem czy tutaj ta cała zabawa nie traci sensu. X16 staje się FPGA z CPU + RAM. Na pewno ktoś wpadnie na pomysł wydłubania 6502 w FPGA (choć nie wiem czyj jest ona odpowiednio duża).

Na początku byłem napalony na X16 a teraz pewnie sobie odpuszczę...

c.

To sie uzyje wiekszy model. 6502 to w koncu minimalny procesor byl :-)

J.

Widzę, że aż tak źle. Na ostatnim prototypie (tym sprzed kilku miesięcy) ciągle widać, że płyta zawiera całkiem sporo układów logicznych. W ten sposób na pewno jest zrealizowane przełączanie banków i dekodowanie adresów.

Co do FPGA, to oni dość wcześnie na etapie projektowania przyjęli założenie, że chcą na tym zrobić kontroler wideo. Powód był prosty - na rynku nie ma zbyt wielu układów, które byłyby dostępne, łatwe w implementacji, mogły konkurować z możliwościami graficznymi takiego C64 oraz oferowały względnie współczesne wyjścia. Postanowiono więc zrobić to w FPGA w formie osobnego modułu, który potem inni hobbyści mogliby wykorzystywać w swoich projektach, albo który można by podpiąć np. do C64.

Tak powstała płytka VERA. W międzyczasie wzbogacono ją o kilka dodatkowych funkcji, m.in. obsługę karty SD oraz generowanie dźwięku. Ciągle jednak jest to tylko peryferium. Z tego co widzę nie ma planów, żeby do FPGA przenosić logikę sterującą systemem.

No i FAQ na stronie projektu podaje, że sprawa dźwięku nie jest jeszcze ostatecznie rozstrzygnięta. Po prostu w różnych prototypach testowane są dwa alternatywne rozwiązania: Yamaha YM2151 albo układ z FPGA. Z SAA1099 zrezygnowano jakiś czas temu.

VERA powstała jako kopia Gameduino :-)

formatting link
c.

Widzę teraz jesteś fachowcem od układów CMOS, fiu fiu.

Masz jakąś alergię? Kompleksy? Czy co? Bo nie bardzo wiem o co chodzi?

Czy jak idziesz do lekarza to też się dziwisz, że lekarz wie co to są hemoroidy, a idąc do szewca dziwisz się, że on wie jak się robi i naprawia buty?

Wczoraj fachowiec od grzania wody (złośliwi twierdzą, że też od wodnego chleba), dziś od ukłaóww CMOS, strach pomyśleć od czego jutro :-)

Świetnie to określiłeś: "złośliwi twierdzą", a głupi bezmyślnie powtarzają i powielają te głupoty, nawet nie zastanowiwszy się nad tym, po której stronie jest racja.

Naprawdę dziwią mnie Twoje pytania. Uważasz, że elektronik-automatyk powinien znać się na hodowli kur, leczeniu hemoroidów, a może wyrywaniu zębów?

Niestety nie znam się na hodowli kur, leczeniu hemoroidów czy wyrywaniu zębów i w tych tematach się nie wypowiadam, ale znam się na elektronice i automatyce, bo jest to mój wyuczony i wykonywany zawód. Całe moje życie zawodowe ściśle jest związane z elektroniką i automatyką. Automatyka jest to dziedzina, która łączy w sobie zarówno mechanikę, elektrykę, metrologię, podstawy regulacji, hydraulikę i pneumatykę, ale także i wiedzę z zakresu technologii produkcji.

Na przełomie lat 80 i 90-tych pracowałem w firmie przy projektowaniu sterowników do obrabiarek w oparciu o technologię cyfrową TTL i CMOS oraz sławetne mikroprocesory 8080 czy Z80

Pracowałem szereg lat naprawiając, projektując i produkując elektronikę. Jeżeli chodzi o technologię cyfrową TTL czy CMOS to miałem to w przysłowiowym jednym palcu. Swój pierwszy w życiu komputer, który wtedy kosztował majątek, kupiłem za pieniądze zarobione na produkcji urządzeń elektronicznych, głównie w oparciu o technologię cyfrową i mikroprocesorową.

Co ciekawsze pierwsze programy i programowanie EPROM-ów realizowałem w zaprojektowanych i wykonanych własnoręcznie programatorach zbudowanych na układach TTL.

Po wejściu Polski do UE produkcja elektroniki nieco przystopowała. Poza tym zalew chińszczyzny sprawił, że to co wcześniej przynosiło duże zyski, przestało się opłacić i trzeba było być elastycznym i robić to na czym dało się zarobić.

Specjalizacja grzania wody naprawdę nie jest niczym odległym od automatyki przemysłowej, tym bardziej, że zaczynałem swoją pracę zawodową jako automatyk utrzymania ruchu kotłów wysokoprężnych i bloków prądotwórczych. Obecnie dalej zajmuję się m.in. projektowaniem i serwisowaniem automatyki systemów grzewczych.

Fakt, że wiedza, którą kiedyś miałem w jednym palcu z zakresu techniki cyfrowej już nieco uleciała i odeszła do lamusa, bo obecnie jak mam rozwiązać jakiś problem elektroniczny to realizuję to na jakimś mikrokontrolerze. Ale jeszcze sporo pozostało w głowie i tą wiedzą się dzielę.

Co więc jest w tym dziwnego, co nie mieści się w zakresie Twojego zrozumienia? A może po prostu jesteś tylko tym, kto powtarza za złośliwymi?

Naprawdę czasami zastanawiam się co Wami, krytykantami kieruje? Skąd bierzecie tyle czasu i sił, aby się przypierdzialać do ludzi na grupach, krytykować i wymyślać nowe historyjki? Dla mnie jest to zwykły objaw miernoty, która nie potrafiąc zabłysnąć wiedzą i przez to uskutecznia awantury, zamiast wykorzystywać możliwości, że ktoś się z Wami chce podzielić swoją wiedzą.

Wyraziłem podziw a nie krytykę.

A to najmocniej przepraszam. Widać błędnie odebrałem to jako sarkazm ;)

czwartek, 29 lipca 2021 o 16:19:16 UTC+2 Uzytkownik napisał(a):

A mój dziadek spod Sosnowca stracił chujem odrzutowca.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required