W dniu 14.05.2024 o 13:17, alojzy nieborak pisze:
Bo jedne maja tłumik powietrzny inne nie, w lavo takowego nie było, te do audio pewnie mają aby uśrednić odczyty.
W dniu 14.05.2024 o 13:17, alojzy nieborak pisze:
Bo jedne maja tłumik powietrzny inne nie, w lavo takowego nie było, te do audio pewnie mają aby uśrednić odczyty.
Oraz posiada kilka mierników, w tym analogowy wychyłomierz.
W dniu 14.05.2024 o 10:33, ąćęłńóśźż pisze:
Wcale nie śmieszne, tak się robiło i to często z dobrym skutkiem. Bardziej zaawansowani budowali na takim sprzęcie woltomierze lampowe.
Ja mam do dzisiaj miernik lampowy, co prawda fabryczny, ale wiele cyfrowych przy nim kuca nawet dzisiaj :)
Taki:
A jaki to był miernik? Nie widziałem jeszcze miernika (nawet za 15zł), w którym wypada klapka
- zawsze jest przykręcana na śrubkę.
Na zatrzask nie było? :-)
W dniu 10 maj 2024 o 14:10, J.F pisze:
Mają -- nawet te za dychę, ale są zasilane baterią 9V 6F22... Mierzący prąd AC i zasilany dwoma paluszkami kosztuje niemal 2 dychy...
Tzn.?
-=-
To są wskaźniki -- wskazują obecność napięcia czy płynięcie prądu... Nawet specyfikacje niektórych z nich mówią o 2% błędzie... Ale jeśli kilka z nich pokazuje naraz od 242V do 244V to chyba mogą być...
Te:
Warto unikać CozyLife i eWelink -- wybierać tylko SmrtLife/Tuya...
W dniu 10 maj 2024 o 08:27, Robert Wańkowski pisze:
Po co jest odporny? -- bo ludzie są omylni...
-- `_._ _,-'""`-._ .`'.-. ._. .-. (,-.`._,'( |\`-/| '.'O`-,` .,; o.' eneuel@@gmail.com '.O_' `-.-' \ )-`( , o o) `-:`-'.'.`\.'.' '~'~'~'~'~'~'~'~' o.`.,t
-bf- `- \`_`"'-.o'\:/.d`|'.p \;
W dniu 11 maj 2024 o 09:26, titanus pisze:
W tamtym czasie lekko zarabiałem... Brakowało [nadal brakuje] mi rozumu -- chętnie sponsorowałem kler... [właśnie niedawno wpadłem na pomysł, że należało wymienić duszę rodaka nie na szmal, ale na rozum... chyba na aneks jest za późno...]
W dniu 14 maj 2024 o 07:43, heby pisze:
O nie!!!
Znam jednego tak rażonego, że nawet krzyczeć nie mógł -- pomoc była tuż obok niego, ale długo jej nie otrzymywał... Rażenie poskutkowało bardzo dużymi problemami -- ZUS uznał, iż człowiek nie jest niezdolny do pracy a szmal ze składek wydał na wyjazdy na Florydę...
Znam też takiego, który gołymi rekami na moich oczach kręcił gniazda a gdy mu zwróciłem uwagę -- odparł, iż trochę go szczypie... ;) (czy jakoś podobnie) Rzecz miała miejsce w powstającej wówczas szkole o nazwie Wschodnioeuropejski Instytut Gospodarczy ulokowanej w miejscu byłego LO im. Jana Pawła II, na ul. Dąbrowskiego... Jako że 'WIG' to 'peruka' po angielsku, zmieniono nazwę na WSFiZ?...
Byłem wielokrotnie rażony takim napięciem -- nawet w język...
Od dzieciństwa wiem, że trzeba ubezpieczać się na wiele sposobów, dlatego: rzadko chwytam w ręce coś metalowego podłączonego do 230V a pozbawionego ,,uziemienia''; niechętnie wtedy, gdy brak mi butów na mych nogach; staram się nie używać dwóch rąk naraz; nie dotykam tego i owego wnętrzami rąk czy mokrymi rękami; jestem nadmiarowo ostrożny w łazience itd... To podejście wielokrotnie mnie ratowało, bo jednak czasami ;) coś pójdzie źle -- wyciągnę złą wtyczkę czy wyłączę złego ESa...
Dotknięcia fazowego przewodu można nie odczuć -- o ile nie będzie zamknięcia obwodu ciałem do zera czy innej fazy...
W dniu 14 maj 2024 o 07:43, heby pisze:
O nie!!!
Znam jednego tak rażonego, że nawet krzyczeć nie mógł -- pomoc była tuż obok niego, ale długo jej nie otrzymywał... Rażenie poskutkowało bardzo dużymi problemami -- ZUS uznał, iż człowiek nie jest niezdolny do pracy a szmal ze składek wydał na wyjazdy na Florydę...
Znam też takiego, który gołymi rekami na moich oczach kręcił gniazda a gdy mu zwróciłem uwagę -- odparł, iż trochę go szczypie... ;) (czy jakoś podobnie) Rzecz miała miejsce w powstającej wówczas szkole o nazwie Wschodnioeuropejski Instytut Gospodarczy ulokowanej w miejscu byłego LO im. Jana Pawła II, na ul. Dąbrowskiego... Jako że 'WIG' to 'peruka' po angielsku, zmieniono nazwę na WSFiZ?...
Byłem wielokrotnie rażony takim napięciem -- nawet w język...
Od dzieciństwa wiem, że trzeba ubezpieczać się na wiele sposobów, dlatego: rzadko chwytam w ręce coś metalowego podłączonego do 230V a pozbawionego ,,uziemienia''; niechętnie wtedy, gdy brak mi butów na mych nogach; staram się nie używać dwóch rąk naraz; nie dotykam tego i owego wnętrzami rąk czy mokrymi rękami; jestem nadmiarowo ostrożny w łazience itd... To podejście wielokrotnie mnie ratowało, bo jednak czasami ;) coś pójdzie źle -- wyciągnę złą wtyczkę czy wyłączę złego ESa...
Dotknięcia fazowego przewodu można nie odczuć -- o ile nie będzie zamknięcia obwodu ciałem do zera czy innej fazy...
W dniu 14 maj 2024 o 08:47, heby pisze:
Delikatnie zauważę, że wątek dotyczy elektroniki... ;) Raczej napięcia do 20V, mA, mikroFarady, kohmy itd... Tu potrzebna jest raczej nikła rezystancja przewodów...
W dniu 14 maj 2024 o 08:47, heby pisze:
Delikatnie zauważę, że wątek dotyczy elektroniki... ;) Raczej napięcia do 20V, mA, mikroFarady, kohmy itd... Tu potrzebna jest raczej nikła rezystancja przewodów...
W dniu 14 maj 2024 o 08:47, heby pisze:
Delikatnie zauważę, że wątek dotyczy elektroniki... ;) Raczej napięcia do 20V, mA, mikroFarady, kohmy itd... Tu potrzebna jest raczej nikła rezystancja przewodów...
On 14.05.2024 21:56, Mirek wrote: [...]
Nie zawsze. Mam w domu takie gówno (nawet jeszcze działające!) nabyte w I połowie lat 90-tyh:
W dniu 9.05.2024 o 15:59, Jacek Marcin Jaworski pisze:
No i jak tam, kupiłeś ten miernik? bo jak nie mam taką ciekawą propozycję za 378zł
W dniu 15 maj 2024 o 00:03, io pisze:
Miernikopodobne coś Aneng AN8205C ma klapkę bez śrubki, ale pod kejsem.
Totalna porażka -- niby coś wskazuje, ale poza tym raczej do xupy... Zasilany 9V baterią 6F22 -- ale to nie ma znaczenia przy innych ,,walorach'' tego czegoś... Tolerancja wskazań chyba na poziomie
10%... ;) Trochę żałuję, że nie poprosiłem o zwrot szmalu...LEDek sprawdzać nie można. Niemal żadnym nie można.
Ten:
O zwrot poprosiłem, gdy zamiast 240V chyba było dwakroć mniej...
-=-
Warto mieć mierniki czy choćby wskaźniki -- można dzięki nimi wykazać mocne oszustwa, dzięki czemu można odzyskać szmal od niezbyt uczciwych sprzedawców LEDek itp., ale czasami i trzykroć mniejsza moc LEDtaśmy (niż deklarowana) nie musi nakłaniać do prośby o zwrot szmalu...
Pierwszy lepszy z domowego kosza, za 15zł, ma dziurkę na śrubkę, ale nic nie wkręcisz, bo nigdy jej tam nie było.
A co do tego jaki był to miernik - pytaj kolesia. Bardzo tani nie był i idę o zakład, że "z Castoramy".
Delikatnie zauważę, że gdybyś czytał wątek od początku, zauważyłbyś tą właśnie uwagę. Tani chiński miernik do elektroniki nie należy wsadzać do gniazdka.
Dnia Tue, 14 May 2024 15:14:05 +0200, Janusz napisał(a):
Nie dalej, jak dwa tygodnie temu (długi weekend) kupowałem lakier do paznokci aby go użyć w charakterze kleju do chipów, aby je przykleić do tonerów do jakiegoś wynalazku Ricoh C220N. Łatwo przykleić, łatwo odkleić.
Czekam, aż reszta świata odkryje zalety lakierów hybrydowych, a w szczególności żelu budującego, do paznokci.
To jest absuradalnie genialne do wypełniania ubytków, znakomicie się obrabia i łatwo nie pęka, utwardza w sekundę, ma konsystencję miodu. Zdecydowanie polecam, używam zamiast epoksydu i jest to zdecydowanie lepsze w *pewnych* zastosowaniach.
PS. "Męski" odpowiednik "kleju UV" kosztuje w przeliczeniu kilka razy więcej za ml i jest dziadowski.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required