[newbie] Jaki multimetr za 2-4 stówy?

May 09, 2024 Last reply: 2 lata temu 155 Replies

Zwracam uwagę, że automatyczne przełączanie zakresu powoduje "śmieczne" efekty przy sprawdzaniu potencjometrów. No i to nie dla tych co mają kompletnie zerowe pojęcie o tym gdzie i co mierzą, bo nadal się nie nauczą ;-)

Włodek

"śmieszne"miało być

W dniu 2024-05-10 o 19:05, Wiesiaczek pisze:

Mi chodziło o to, że teraz możesz zrobić model latający utrzymujący się w jednej pozycji (dlatego użyłem słowa dron). A stąd już jeden krok do wyposażenia go w aparat lub kamerę. Z transmisją obrazu on-line (bez wnikania w to jak lecą poszczególne bity) też obecnie jest znacznie prościej niż wtedy by było. W podstawówce (czyli końcówka lat 60-tych) moim marzeniem było mieć zdalnie sterowany model latający z kamerą i pulpit z ekranem pokazującym mi widok z kabiny pilota.

Piłą włosową wycinałem płytki PCB z jedynej płyty A4 jednostronnie laminowanej miedzią jaką miałem (włosową, aby jak najmniej się zmarnowało drogocennego materiały jakim była ta płyta). P.G.

W dniu 13.05.2024 o 16:08, Piotr Gałka pisze:

Tak było, dobrze pamiętam tamte czasy, ja z kolei ciąłem nożycami do blachy :) Płytki malowałem lakierem do paznokci, chlorek udało się kupić w Gliwicach w sklepie zaopatrzeniowym dla chemików :)

W dniu 13.05.2024 o 16:08, Piotr Gałka pisze:

Chodzi mi o to, że obecnie nie potrzeba używać własnego mózgu a wystarczy mieć trochę kasy i kupić kit do złożenia bez znajomości jego działania :)

Ja myślałem wtedy o teleportacji, ale co kto lubi :)

Bzdura! Wtedy nie było płytek PCB tylko zwykłe płytki drukowane! :)))

W dniu 2024-05-13 o 18:40, Wiesiaczek pisze:

Wtedy też zapewne byli ludzie, którzy mieli dość kasy aby zamiast jak ja robić sobie oscyloskop to kupić gotowy :)

Nie można mieć pretensji, że hobby elektroniczne zrobiło się tanie. Za mój pierwszy tranzystor krzemowy (BF520) mama kolegi (bo to było do zegara ciemniowego dla niego) zapłaciła 60zł (przy pensjach około 2000zł). Zakładając, że teraz średnia pensja na rękę może jest 6000 to byłoby

180zł. Za tyle można mieć 1000 BC547 i 1000 BC557 i jeszcze Ci zostanie.

Moje już jest realizowalne, a Twoje.... Syn brata brał udział w eksperymencie, gdzie udało im się teleportować jeden foton (choć nie rozumiem co to realnie znaczy).

Co złego w stosowaniu współczesnego języka do opisu starodawnej rzeczywistości :) P.G.

W dniu 2024-05-13 o 18:32, Janusz pisze:

To jeszcze mniej strat na samym cięciu, ale na rogach robi się problem.

Ja wyczytałem w jakimś Młodym Techniku albo Radioelektroniku, że dobrze się do tego nadaje barwnik do butów Wilbra. Wcześniej nie wiedziałem, że takie coś istnieje. Do malowania używałem przezroczystego, grubego wkładu do dłogopisu z wydłubaną kulką. Strzykawką wciągałem farbę do tego wkładu, a potem tak samo rozpuszczalnik, aby się nie zakleiło na amen. Wujek pracował w Zakładach Chemicznych w Oświęcimiu - przysłał paczkę z

1kg chlorku. P.G.

W dniu 13.05.2024 o 19:01, Piotr Gałka pisze: > W dniu 2024-05-13 o 18:40, Wiesiaczek pisze: >

Zapewne, ale to był margines.

Zakłamujesz starodawną rzeczywistość.

W dniu 13.05.2024 o 19:07, Piotr Gałka pisze:

...

Chlorek żelazowy był łatwo dostępny w sklepach chemicznych. Raz kupiłem słój (chyba ok. 1 kg) i to był jedyny mój zakup tego towaru, bo wystarczyło mi go na długie lata. A lakier do paznokci był faktycznie dobry, bo łatwo się zmywał po wytrawieniu płytki.

Mama ręce załamywała ;-)

-----

Pamiętam cenę fotodiody FG-2 zdaje się 82-85 zł Nawet zawlokłem ojca (nie rozumiejącego techniki ani w ząb) do składnicy harcerskiej, ale ta cena... Więc rozkręciłem radyjko Koliber i z wyciętych maminymi nożyczkami do paznokci tranzystorów chyba TG50-52 usiłowałem robić fototranzystory odcinając wieczka kapelusików (J. Wojciechowski, a jakże, oj był to ojciec podobnych strat w wielu domach rodzinnych ;))

-----

Dnia Mon, 13 May 2024 19:01:13 +0200, Piotr Gałka napisał(a):

A kto nie robił oscyloskopu... Ja padłem na ekranowaniu rury :) Nijak nie dało się pogodzić trafa z lampą oscyloskopową w jednej obudowie.

Dnia Fri, 10 May 2024 20:37:47 +0200, heby napisał(a):

Eeee tam. Nie znasz się. Miernik wskazówkowy ma pewne przewagi nad cyfrówką. W serwisie nie potrzebujesz wysokiej dokładności (a przynajmniej rzadko) a 1 pomiar analogiem trwa ułamek sek. w porównaniu z cyfrowym odczytem który raz dłużej się ustala a dwa, o kolejny ułamek sekundy dłużej dociera do mózgu. Używam i tego i tego w zależności co mierzę. Lavem łatwo sprawdzisz pojemność elektrolitu a bywało że mierzyłem napięcie w.n. na kineskopie.

W dniu 13.05.2024 o 19:07, Piotr Gałka pisze:

A mi ciotka dała litr kwasu azotowego. Pamiętam chmurę jakiegoś czerwonego dymu, który uniósł się gdy "trawiłem" płytkę i duszenie w płucach. Teraz, po latach doczytałem, że to był dwutlenek azotu.

Robert

W dniu 9 maj 2024 o 16:34, Jacek Maciejewski pisze:

Można wlutować cienki drut? Od kilkunastu lat mam DT-830D+ z bezpiecznikiem kupiony w Polsce -- zero (poza tym, że na baterię 9V) problemów.

Za 4 dychy? -- tak drogiego nie mam.

ET8135 -- najdroższy [memu sercu?] kosztował 36.60 pln (automatyczny; TRMS; LEDki można nim sprawdzić) M113 -- najtańszy, ale użyteczny kosztował 14.64 pln (tylko NCV i voltomierz z ohmomierzem; LEDki nie można nim sprawdzić)

-=-

Automatyczne długo [nad swym losem?] rozmyślają...

-=-

Zależy do czego komu co potrzebne -- na sam początek imo nie muszą być fullwypasy... Do stwierdzenia ;) obecności napięcia czy prądu -- niemal każdy jest dobry... Gorzej z określeniem rzeczywistych ;) wartości...

-=-

BTW -- co to za TRMS, skoro próbkuje z częstotliwością 3Hz... Jako dziecko marzyłem o oscyloskopie -- później mi wszystko zobojętniało...

-=-

IMO trzeba omijać zasilane baterią 9V -- ale może nie mam racji.

W dniu 11 maj 2024 o 10:49, io pisze:

Zerowej ;) rezystancji po tych śmiesznie tanich raczej nie warto spodziewać się... Do elektroniki czasami niektóre mają i 20A...

W dniu 9 maj 2024 o 16:51, heby pisze:

Do gniazdka 230V? -- dlaczego?...

-- `_._ _,-'""`-._ .`'.-. ._. .-. (,-.`._,'( |\`-/| '.'O`-,` .,; o.' eneuel@@gmail.com '.O_' `-.-' \ )-`( , o o) `-:`-'.'.`\.'.' '~'~'~'~'~'~'~'~' o.`.,t

-bf- `- \`_`"'-.o'\:/.d`|'.p \;

formatting link
\|/..s

ąćęłńóśźż pisze:

formatting link

Dnia Mon, 13 May 2024 20:26:57 +0200, Robert Wańkowski napisał(a):

Pojechałem do miasta wojewódzkiego (Rzeszowa) do sklepu zaopatrującego szkoły. Kupiłem parę rzeczy, m.in. stary (i przeceniony) Lavo, jakieś odczynniki chemiczne oraz litr stężonego kwasu siarkowego w szklanej brązowej butelce. Wszystko to wiozłem w szmacianej torbie w pociągu.

Teraz chyba ciężej by było kupić takie rzeczy, zresztą chyba młodemu (nie pamiętam, gdzieś pomiędzy 6 klasa podstawówki a 1 klasą szkoły średniej) to by tak prędko nie sprzedali. Inne źródło ciekawych rzeczy to były sklepy drogeryjne. Zużo odczynników chemicznych, rozpuszczalniki, kleje, itp. Teraz nazwę "drogeria" używa się do zupełnie innych sklepów.

Pan Adam napisał:

Jeśli siarkowy, to najlepiej w wełnianej.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required