[newbie] Jaki multimetr za 2-4 stówy?

May 09, 2024 Last reply: 2 lata temu 155 Replies

No i Bomisy :-) W W-wie było nieźle: i Składnice Harcerskie, i Bomisy, i sklepy chemiczne. W miejscu Składnicy Harcerskiej przy dawnej ul. Wery Kostrzewy funkcjonuje sklep modelarski (ul. Bitwy Warszawskiej). Nie wiem, co jest obecnie w miejscu Składnicy przy ul. Obozowej - pamięta ktoś nr budynku? Z naszego z bratem miejsca zamieszkania to był koniec świata, tylko jeden tramwaj jeździł (ale osiedle przedwojenne). W bracie modelarstwo zostało, pracuje większość życia w branży lotniczej.

-----

Próbujesz żartować, ale to prawda, gdy moim miernikiem w młodości był jedynie dokładny miliamperomierz ;-) Do tego dźwięk stuknięcia wskazówki w kołeczek oporu końca skali też był informacją :-)

-----

No to ja raczej podprowadzałem z łazienki ;-) A w sumie dlaczego lakierem do paznokci, a nie inną emalią/farbą?

-----

Chodzi mi po głowie cięcie płytek gilotyną do blach w pracowni ZPT.

-----

W dniu 14.05.2024 o 10:47, ąćęłńóśźż pisze:

Bo był dostępny od ręki, z pędzelkiem, szybko wysychał.

Robert

W dniu 2024-05-13 o 19:13, Wiesiaczek pisze:

Czynię ją zrozumiałą dla współczesnych :) P.G.

W dniu 2024-05-13 o 19:18, Wiesiaczek pisze:

Tego nie wiem. To było w czasach, gdy jako 10 latek, jeszcze sam nie robiłem tego typu zakupów. Rodzice mieli chyba problem z dostaniem trójchlorku skoro tata poprosił brata o przysłanie. To było około 68 roku. P.G.

Pięknie łamała i kruszyła PRLowski laminat.

W dniu 2024-05-13 o 20:16, Jacek Maciejewski pisze:

Jednak statystycznie niewielu Polaków robiło/zrobiło sobie oscyloskop (na lampie a nie na USB).

Ja kupiłem za 50zł zepsuty lampowy oscyloskop. Wykorzystałem z niego obudowę, lampę z ekranem i trafo. Znaczy na trafie na pewno musiałem dowinąć uzwojenia dla normalnych tranzystorowych napięć, ale nie pamiętam jak to robiłem. Takie duże trafo (100W) to już ma mało zwoi/V więc może nie rozbierałem rdzenia tylko przewlekając drut nawinąłem uzwojenie dla 12V. P.G.

W dniu 2024-05-14 o 09:14, Janusz pisze:

Moje płytki nie miały żadnego unormowanego wymiaru - zawsze były najmniejsze wystarczające dla danego układu. Cięcie na prosto dawałoby dużo resztek, z których nie wiadomo, czy coś jeszcze da się kiedyś wygospodarować.

Na studiach jakoś załatwiliśmy, że pojechaliśmy do jakichś zakładów elektronicznych (chyba w Toruniu) po ścinki płytek dla koła naukowego. Przywieźliśmy tego 2 pełne plecaki. Mam jeszcze ponad 5kg tych płytek (typowa szerokość takiej ścinki jest rzędu 5cm). P.G.

W dniu 14.05.2024 o 09:24, Janusz pisze: [...]

Nie wylewaj. Potraktuj go mieszaniną stężonych kwasów solnego i azotowego i chwilę pogotuj. Koniecznie na dworze aby nie przytruć się tlenkami azotu.

Ja używałem lakieru chlorokauczukowego.

Paweł

W dniu 14.05.2024 o 10:33, ąćęłńóśźż pisze:

Ja miałem farta. Na wyprzedaży w koksowni kupiłem za grosze trzy rozwalone UM-5B. Jednym ktoś zmierzył wydajność prądową elektrowni, drugim jej rezystancję, trzeci po prostu spadł z drabiny. Z tego "upadłego" wyjąłem boczniki amperomierza i rezystory omomierza i miałem dwa znakomite, jak na tamte czasy, mierniki.

P.P.

W 68 być może.

W 78 juz raczej nie było klopotu. Tzn jak to w PRL - bywał w sklepach.

J.

Nie ma jakis innych metod? Wiele tych "tradycyjnych" chemikaliów miało chyba jakies proste metody produkcji - FeCl3, KMnO3, KClO3, itp ...

Nie trzeba miedzi usuwać z roztworu?

J.

Nie mówimy o produkcji a o regeneracji.

Nie trzeba. Jak jej będzie za dużo, wykrystalizuje w postaci chlorku.

P.P.

MEA-4. Leży u mnie taki 6uA ciężki i wolny. Tyle że masz kilka typów takich urządzeń, jedne są szybkie np. we wskaźnikach wysterowania audio, drugie są wolne i trzecie gdzieś pośrodku.

W dniu 14.05.2024 o 12:05, Paweł Pawłowicz pisze:

Ale po co? o ile kwas solny mam to azotowego nie. Ale i tak nie widzę sensu regeneracji. Rozcieńczam go i wraca do przyrody tzn do mojej oczyszczalni ścieków.

W dniu 14.05.2024 o 11:00, Robert Wańkowski pisze:

Dokładnie, i był w małym opakowaniu a nie w litrowej puszce, która szybciej by wyschła niż byś ją zdążył wykorzystać.

metoda produkcyjna może sie i do regeneracji nadawać :-)

Nie wystarczy dolac HCl i napowietrzać?

Wiki podaje trzy ciekawe metody produkcji:

-nasycanie chlorem wodnego roztworu chlorku żelaza(II) 2FeCl2 + Cl2 → 2FeCl3

-synteza z pierwiastków (ogrzewanie żelaza z chlorem)[3]: 2Fe + 3Cl2 → 2FeCl3

-utlenianie chlorku żelaza(II) dwutlenkiem siarki w kwasie solnym[potrzebny przypis]: 4FeCl2 + SO2 + 4HCl → 4FeCl3 + S + 2H2O

To ostatnie brzmi ciekawie, bo siarkę można potem bez problemu zamienić na SO2 :-)

I jak to opisac - siarka w takim obiegu pełni rolę katalizatora? :-)

A pierwsze ... dolac HCl i poddać elektrolizie?

J.

To wszystko jest mało realne w amatorskich warunkach.

P.P.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required