Ja bym jednak takiego gówna nie polecał. Jeszcze chłop będzie chciał tym napięcie w gniazdku zmierzyć… Ja bym się bał… Poważnie. :-)
Pomijając już fakt, że to raczej wskaźnik, a nie miernik.
Ja bym jednak takiego gówna nie polecał. Jeszcze chłop będzie chciał tym napięcie w gniazdku zmierzyć… Ja bym się bał… Poważnie. :-)
Pomijając już fakt, że to raczej wskaźnik, a nie miernik.
On 09.05.2024 17:34, Paweł Pawłowicz wrote: [...]
Dlatego tanich chińczyków się nie kupuje. Chociaż mam m.in. 10+ letniego chińczyka (YH113 zdaje się) klasy $50 (więc chyba do tanich się nie zalicza :-) ) i kable ma zaskakująco dobre.
On 09.05.2024 16:51, heby wrote: [...]
A tak swoją drogą to które multimetry są w stanie zmierzyć rezystancję wewnętrzną elektrowni i przeżyć?
Kiedyś osobiście sprawdziłem kultowego Fluke 87 III i ciekawi mnie, które jeszcze są w stanie zmierzyć tę wielkość. :-)
Bo w zasadzie każdy multimetr, którego „targetem” są elektrycy, powinien być w stanie zmierzyć coś takiego…
On 09.05.2024 22:53, RadosławF wrote: [...]
Zbieranie danych to bardzo przydatna funkcja. Np. do, w sumie banalnego, testowania jak badane urządzenie zżera akumulator w funkcji czasu. Chociaż zbieranie danych na smartfona (i samego smartfona) to sobie raczej można w dupę wsadzić.
On 09.05.2024 16:51, heby wrote: [...]
A tak swoją drogą to które multimetry są w stanie zmierzyć rezystancję wewnętrzną elektrowni i przeżyć?
Kiedyś osobiście sprawdziłem kultowego Fluke 87 III i ciekawi mnie, które jeszcze są w stanie zmierzyć tę wielkość. :-)
Bo w zasadzie każdy multimetr, którego „targetem” są elektrycy, powinien być w stanie zmierzyć coś takiego…
W dniu 09.05.2024 o 23:33, Wiesiaczek pisze:
No ja też nie, ale życie pisze różne historie. Rozłączyłem wszystkie puszki podtynkowe i chciałem połączyć od nowa (gdzieś ginęło 60 W). To opisywałem co gdzie idzie. Byłem na 100% pewien, że zasilanie tej części jest odłączone.
Teraz przynajmniej wiem jak zbudowany jest obwód wejściowy tego zakresu i że (chyba) bezkarnie można tak sobie włączać. Tylko po co? :)
Robert
Ja dorobiłem bluetooth do mojego Mastecha. Miał RS232, ale nie wyprowadzone na zewnatrz. Wsadziłem tani modulik bluetooth.
Soft to było coś napisaneo na kolanie, ale zdaje się, że sigrok[1] obsługuje to OOTB.
Przydało się kilkanaście razy, np. w celu dość precyzyjnego określenia ch-ki ładowania baterii przez kilka h.
[1]W dniu 09.05.2024 o 22:54, Jarosław Sokołowski pisze:
:-) Dobry miernik miauczy gdy przełączysz na V a kable są wetknięte do A.
P.P.
W/g bardzo mądrych głów z youtube, tylko Fluke i Brymen.
Natomiast nie chodzi o przeżycie miernika, tylko mierzącego.
Uważam to za brednie, ale z jakiegoś powodu, jak zapytasz niektórych o miernik, to tylko Fluke. Religia ;) W efekcie ludzie kupują drogie i bezużyteczne Fluke do mierzenia Arduino.
Ale tutaj targetem jest elektronik. Fluke dla *elektronika* nie jest wart więcej niż średniopółkowy chińczyk.
Jak bym biegał po budowie, to pewnie z Fluke. Ale prawda taka, że u mnie koleś z ekipy budującej biegał z jakimś Sanva ~40000 counts i twierdził, że specjalnie go kupił, bo "lepszy". Nie udało mi się dowiedzieć w czym i od czego. Ale lepszy niewątpliwie, miał dużo przycisków, przez co kable na budowie były lepiej zmierzone.
Dnia Fri, 10 May 2024 08:27:54 +0200, Robert Wańkowski napisał(a):
Całe lata temu (coś ok. roku 1993) za ciężko zarobione pieniądze kupiłem sobie wtedy nowość: Metex 3860D z interfejsem do PC i oprogramowaniem. Niedługo po zakupie - nie wiem, jak i dlaczego - ale się pomyliłem i na zakresie omomierza wtryniłem sondy do gniazdka 220V. Zaświeciło się podświetlenie wyświetlacza, cyfry na wyświetlaczu zgasły, sygnał w mierniku zapiszczał, ja w jednej chwili osiwiałem. Po kilku oddechach okazało się, że jednak nie osiwiałem a miernik działa prawidłowo. Porównałem pomiary z dobrym warsztatowym - wsztstko było OK. Pracuję zresztą na nim do dzisiaj, nadal działa prawidłowo.
W dniu 10.05.2024 o 00:09, PiteR pisze:
I jeszcze aby różniły się kolorem. AN870 są w dwóch wersjach kolorystycznych.
Nie lubię tej firmy. W pracy mam porządnego Keythleya. Porównałem wskazania z Uni-t, z grubsza połowa była poza specyfikacją. Na zakresach prądowych większość wskazań poza specyfikacją. AN870 jest zaskakująco zgodny z Keithleyem. Nie sprawdzałem stabilności w czasie i różnych temperaturach. Jasne, jednostkowe przypadki nie mają wielkiej wartości, ale jednak o czymś mówią. Aby wszystko było jasne, mówimy o mierniku dla amatora który będzie go używał w domowym warsztaciku. Porównywanie tego do Fluke w rękach faceta mierzącego zasilanie silnika w kopalni, gdzie kapie na głowę, nie ma sensu. Nie, nie wlazłbym z Anengiem na słup.
Paweł
Święta prawda!
Mam Sanwę PC5000a, to dobry miernik. Jest porządnie wykonany i ma przyzwoite bezpieczniki, nie jak w tanim chińczyku. Dobrze mierzy i wrzeszczy, gdy przełączysz go na inny zakres z kablami pozostawionymi w dziurkach do amperomierza. Jest na nim napisane CAT.III 600V i jestem skłonny w to uwierzyć.
Paweł
Bo nie kosztuje 200?
Co by nie mówić:
-dokładność DC ... zazwyczaj dobra, ale gwarancji nie ma.
-napięcia AC ... po macoszemu, akurat w gniazdku to raczej zmierzy w miapre przyzwoicie,
-prądów zmiennych ... to one chyba nie mają
-kabelki ... bardzo oszczędnosciowe, co się może przy 10A objawić.
J.
W dniu 2024-05-10 o 16:31, Wiesiaczek pisze:
Nie zgodzę, się, że czasy są teraz gorsze.
Nikt nie każe kupować gotowców i je montować. Jak ktoś chce to ma za to nieporównywalnie większy zasób różnorakich elementów do wyboru. Może się uczyć rzeczy, które nam się nawet nie śniły - np. KiCad, FreeCAD. Amatorskie projekty mogą być tak profesjonalne jak nigdy wcześniej (daje się zamówić płytki wielowarstwowe, wydrukować obudowę według własnego projektu na przez siebie wykonanej drukarce 3D). Można zbudować sobie drona. Gdybym miał czas znalazłbym mnóstwo tematów, którymi można by się ciekawiej bawić niż 50 lat temu. Satysfakcję można mieć nie tylko ze zmontowania i uruchomienia zaprojektowanego przez siebie urządzenia, ale też np. (w ogóle nie dotykając lutownicy) z napisania programu na mikrokontroler mrugającego LEDem a potem programu, który po naciśnięciu klawisza zapala odpowiedniego LEDa dokładnie tak jak robiła to Enigma. P.G.
Sam go o mały włos nie kupiłem swego czasu. To świetny miernik do labu.
Myślę, że po elektryku podziewałbym się raczej multimetru z pomiarem rezystancji uziemienia, a nie pomiarem pojemności elektrolitów i testera diody.
Ale kto elektrykowi zabroni?
W dniu 10.05.2024 o 17:09, Piotr Gałka pisze:
Drony wtedy nazywały się modelami latającymi (pływającymi, kołowymi). I też się budowało, również ze sterowaniem radiem. Korzystałem z pracowni modelarskiej w Pałacu Młodzieży (część PKiN) więc wiem, jak to wyglądało.
Wątpię, czy obecnie jest wielu chętnych do wycinania ze sklejki żeber skrzydła samolotu. Robiło się to piłką włosową :)
Zgadza się, sam mam kilka tematów do zabawy, ale o niektórych wolałbym publicznie nie opowiadać :)
Można. Gdzieś leży dyskietka do Spectruma z napisanym własnoręcznie w Basicu programu do układania krzyżówki z zadanych słów. :) Niemniej wtedy trzeba było mieć więcej inwencji i przedsiębiorczości. Później w życiu zawodowym takie podejście przyniosło mi spore profity, ale to już zupełnie inna historia :)
IMO elektryków, którzy potrzebują „multimetrów” do pomiaru rezystancji uziemienia (np.
Większość potrzebuje multimetru albo testera. Np. u mnie w fabryce chłopaki biegają z czymś takim:
On 10.05.2024 19:05, Wiesiaczek wrote: [...]
I kasy. AFAIR w połowie lat 80-tych wspomniany Spectrum kosztował tyle co kaszlak na giełdzie. A teraz za najniższą krajową kupisz sobie w miarę mocnego peceta. A za kilka dolarów MCU wielokrotnie mocniejszy od tego Spectrum.
No i dostęp do podzespołów był trudniejszy, a do tego jeśli ktoś jeszcze mieszkał na zadupiu… A teraz z dostępnością podzespołów w zasadzie nie ma problemów (oprócz jakichś wyuzdanych wymagań), a za kilkanaście zł kurier pod nos ci towar dostarczy…
W dniu 10.05.2024 o 12:05, Adam pisze:
Mój to Metex M-3610 i chyba z 1990.
6 milionów zł? :) Też do dziś w użyciu.Robert
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required