"taka polityka gospodarcza w której producenci chcieliby produkować
Nie chciałbym żeby to brzmiało jak ironia ale wolę urządzenia (mam takich wiele) które miały roczna gwarancję i nie zepsuły się od 10 lat niż takie które co rusz trafiają do "darmowego" serwisu. Ten cudzysłów stąd, że zmarnowany czas, niemożliwość używania zakupionego sprzętu przez kilka tygodni ma często wymierna cenę. Może bez telewizora da się jakoś żyć ale 2 tygodnie bez kuchenki, pieca CO w zimie czy samochodu jest mocno kłopotliwe. Moje auto w ciągu 17 lat nigdy nie zepsuło się w taki sposób żebym nie dojechał do celu a łączny czas spędzony w planowych naprawach wyniósł kilka dni. Nowe auto koleżanki nie ma jeszcze 2 lat a w serwisie gwarancyjnym stało już chyba łącznie ze 2 miesiące. Taką gwarancję moga sobie wsadzić w d....