Ledy na wyłączniku czasowym błyskają

Apr 03, 2025 Last reply: 1 year ago 15 Replies

Kupiłem listwy LEDowe, żeby doświetlać akwarium. Listwy na 5 V, każda ciągnie ok. 500 mA, czyli trochę tej energii potrzeba.



Kupiłem zasilacz (impulsowy), kupiłem wyłącznik czasowy na 230 V, spiąłem razem, ustawiłem. Najprościej jak się da.



No i spoko, tylko jak ustrojstwo jest wyłączone (tzn. wyłącznik czasowy wyłączy), to co jakiś czas (co kilkadziesiąt sekund) na chwilę błyska. Wszystkie listwy błyskają.



Myślę sobie -- pewnie wyłącznik rozpina zero, faza jest na stałe, i się kondensator w zasilaczu powoli ładuje jakimiś szczątkami energii, które gdzieś tam sobie pojemnościowo latają. No to wpiąłem wtyczkę wyłącznika czasowego odwrotnie.



Nadal błyska.



No co jest. Rozebrałem wyłącznik czasowy, obejrzałem. Jest przekaźnik, jedna linia z sieci wpięta na stałe do wyjścia, druga przez przekaźnik. Nic innego, przez co jakieś szczątki prądu mogłyby przechodzić (w sensie żadnego gasika, itd.). Jedyne co, to jakaś minimalna pojemność zestyków przekaźnika.



Dorzuciłem równolegle z wyjściem 700k (7 rezystorów 100k połączonych szeregowo). Może trochę za dużo, ale powinno być OK.



Nadal błyska.



No to zamieniłem te rezystory, 5 razy 20k (nie chcę przekroczyć dopuszczalnego napięcia rezystorów a nie wiem, jakie jest, dlatego tak łączę w szereg). Już niech będzie te pół wata strat.



I nadal błyska, choć wydaje mi się, że wolniej.



No co za cholerstwo? W akcie desperacji dołączyłem rezystor (10k) równolegle do wyjścia zasilacza (do LEDów). Nie pomogło. Jak błyskało, tak błyska.



Duchy czy co? O co tu chodzi? Co jeszcze sprawdzić, jak to w ogóle dalej diagnozować? Przyznam że trochę zgłupiałem.



Przewód od zasilacza do LEDów idzie na odcinku ok. półtora metra razem z przewodem 230 V (w jednym korytku), może tu coś przełazi? Ale to by chyba musiało włazić przez kondensator (ten między stroną gorącą i zimną, o ile jest, ale pewnie jest) w zasilaczu? Jeśli to to, to jak temu zaradzić? Mógłbym dać rezystor rozładowujący na kondensatorze po stronie gorącej, ale nie chcę na razie rozbierać zasilacza, bo już go nie złożę (zgrzany jest, trzeba będzie kleić, a nówka sztuka, to trochę szkoda)...


w <news: snipped-for-privacy@hooterville.invalid dnia Thu, 03 Apr 2025 21:21:38 GMT user Arnold Ziffel pisze tak:

Najpierw bym sprawdził czy przy odłączonym zegarze błyskają. Potem dołożył stycznik i nie łamał sobie głowy.

Nie ma bolca ochronnego?

Chyba byłoby za mało.

Jeszcze mozna kondensator.

A zmierz prad, jaki przy wyłaczonym płynie. Tylko gdzies na wejsciu zasilacza.

IMO - ma szanse. Wyciagnij z korytka, to się dowiesz.

No jakos tak by to musiało być. Moze przez pojemnosc transformatora.

Najpierw wyjmij kabel z korytka, a jak to to ... ekranowanie?

J.

Sąsiadująca stacja radarowa na lotnisku?

W dniu 2025-04-03 o 23:21, Arnold Ziffel pisze:

Wymieniłem ongiś wyłącznik (pstryczek) światła w kuchni i żarówke-świetlówke na żarówke-LED no i franca właśnie tak błyskała ... Problemem była neonówka podświetlająca pstryczek przez który ładował się kondensator w ledówce :)

Pozdro

W dniu 03.04.2025 o 23:21, Arnold Ziffel pisze:

Nie ma "bata" żeby to błyskało skoro jest przekaźnik. Spróbuj innego włącznika czasowego bo ten nie wydaje się sprawny.

Bolec jak bolec, ale zasilacz bez bolca.

Problem trochę się rozwiązał. Okazało się, że nie doszacowałem prądu, listwy brały w sumie 4,2 A, zasilacz nie wyrabiał, więc musiałem dorzucić drugi. Podpiąłem do niego te listwy, do których przewody idą korytkiem (trzy idą korytkiem, dwie nie -- te dwie zostały na starym zasilaczu), problem zniknął. Czy raczej przestał się manifestować :)

W wyłączniku nadal są wlutowane rezystory, ciekawe co się stanie jak wylutuję (planuję w wolnej chwili).

To też możliwe...

To nie to, raczej już bym wyłapał (dużo słucham radia na KF).

Tak, to dokładnie ten efekt (miałem taki sam, z tego samego powodu). Ale tu nie ma neonówki :)

No dlatego mówię, że czary :) Jest przekaźnik, jest sprawny. Zresztą jakby przekaźnik "przepuszczał", to chyba rezystory na wyjściu załatwiłyby sprawę?

A przekaźnik nie ma czasem snubera na stykach?

Zewnętrznego nie, w środku... diabli wiedzą, są w ogóle takie?

-- Szpital psychiatryczny. Ordynator oprowadza młodego psychiatrę po oddziale:

- Tutaj jest sala Napoleonów, a tutaj - mechaników samochodowych...

- A gdzie oni są? Nikogo nie widzę.

- Leżą pod łóżkami i naprawiają...

BTW, rozebrałem, żeby usunąć te rezystory (na drugim zasilaczu już nie mryga, może zasilacz mniej nawiedzony). Przekaźnik to Songle SLA-24VDC-SL-A, nie widzę nigdzie w PDFie gasika...

formatting link

Mam podobnie, z tym że u mnie ledy się leciutko żarzą, co widać z bliska podczas ciemnej nocy. Zmiana polaryzacji wtyczki (zasilanie mam wtyczką z uziemieniem) pomaga przygasają o 90%.

A kabel do tego przekaźnika jaki masz? Ja spotkałem się z zasilaczem który błyskał ledami na samej pojemności kabla (ze 4 metry go było) do wyłącznika.

To jest ogólnie dobry trop (BTW, też kiedyś miałem z tym problem), ale akurat nie w tym przypadku -- są dwa kable, jeden idzie do wyłącznika czasowego (w nim jest przekaźnik) i drugi do zasilacza. Nie idą nigdzie razem (tzn. nie jest tak, że w jednym kablu idzie i wejście i wyjście do przekaźnika).

Problem rozwiązało się niejako przy okazji, po dodaniu drugiego zasilacza do LEDów, do których kabel idzie listwą razem z przewodem 230 V (teraz są dwa zasilacze, ten mrygający zasila listwy, które są bliżej, nie są zasilane przez to korytko, i już nie mruga).

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required