Ledy bezpośrednio z 230V - czy tak

Sep 07, 2016 35 Replies

W dniu 09.09.2016 o 13:06 J.F. <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> pisze:

Myślę, że dodatkowe poblokowanie niektórych miejsc niewielkimi, rzędu nanofaradów, pojemnościami, byle jednakowymi, przytłumi wyższe harmoniczne do rozsądnego poziomu. Bo to i nanowaty potrafią nabruździć, jeśli są blisko.

W dniu 09.09.2016 o 13:17, HF5BS pisze:

ja mam sekcje składające sie z 3 diod i rezystorka:

formatting link
aby wygładzić prostowany sinus zapiąłem kondenstator (+ rezystor)po stronie DC
formatting link
gdzie mam podłączyć kondensator wartości nano faradów. zamiast tego10 mikro czy obok? ToMasz

W dniu 09.09.2016 o 13:49 ToMasz snipped-for-privacy@orange.pl pisze:

Do wyprostowanego napięcia akurat, podobno dobrze dać czy na wejściu, czy wyjściu prostownika, przed układem, kilka omów w szeregu. Ograniczy najgorsze uderzenia, a gładzenia wiele nie pogorszy. Dodatkowo parę nano równolegle do gładzika nie zaszkodzi.

W pierwszej kolejności prostownik (wystarczy po diodach, nie trzeba na krzyż), a potem obok gładzika, bo takie elektrolity średnio się mają przy większych częstotliwościach, więc nano przygładzi harmoniczne, których elektrolit nie da rady z powodu indukcyjności pasożytniczych. Poza tym, każdą taką sekcję diodek z taśmy też nie zaszkodzi wzbogacić w jakiegoś malucha, choć tu już raczej nie powinny być potrzebne (ewentualnie w sytuacjach, gdy sąsiad ma silny nadajnik, żeby w.cz. nie wzbudzało diodek LED), nie spodziewam się jakichś większych szpilek, w zasadzie powinno wystarczyć zrównoleglenie kondensatora gładzącego, oraz diod mostka prostowniczego. No i te kilka omów między trafo/źródłem zasilkania, a mostkiem, bądź między mostkiem, a gładzikiem, jego nie blokujemy, żeby brały na siebie udar prądu ładującego gładzik, to też powinno trochę przymniejszyć badziewia, siane w eter i/lub z niego zbierane. Jeśli chcesz, postaram się zilustrować to poglądowo jakimś prostym schemacikiem, to banał, łatwy do ogarnięcia. Blokowanie diod prostowniczych jest tym istotniejsze, im wyższy jest prąd pobierany przez układ nimi zasilany i im więcej energii w.cz. lata w okolicy, włącznie z tą z harmonicznych produkowanych przez przetwornice. Pamiętaj, na mieszanie m.cz. i w.cz. nie pomoże największy, najlepszy nawet kondensator gładzący, najlepsza nawet stabilizacja prądu i napięcia, musi być blokowany cały prostownik, taniutka i prosta sprawa, kondensatory np. na wejściu i wyjściu stabilizatora typu 7805 i pokrewnych, elektrolityczne blokujące stabilizator, powinny też być wsparte takimi

10-100 nF, dioda też dzięki temu odetchnie, bo przygładzą on ciutkę udary prądu ładującego gładzik, a stabilizator odczulą choćby częściowo, na krążące w.cz., zwłaszcza jak ma się nadajnik. Ja mam i wiem, jak musiałem się nastarać, żeby mi to wszystko nie ocipiało. Stąd tak zwracam, może nawet przesadnie, uwagę na ten szczegół.

Pamiętam, jak w '88 roku dostałem radiostację RBM-1 i wyszykowałem zasilacz do niej. W końcu, po pewnych trudach, nadajnik ruszył, porobiłem pierwsze łączności, jeszcze spod poprzedniego znaku. W ramach prób, chciałem wystroić końcówkę (radiostacja ma prosty "matcher"), żeby jak najlepiej promieniować, naciskam klucz i jak mi magnetofon, lampowy, nie zapierdzi, ze mało głośnika nie wysadziło. Wiedziałem już, że nadajnik pracuje, moc niewielka, ok. 1W (RBMki, OIDP, były wykonywane w 3 wersjach, o mocy 0.5, 1 i 5W, ja miałem 1W), ale antena niedopasowana i blisko, to w.cz. wlazło na całego. Wiedziałem na szczęście już, co się stało, znalazłem OIDP 4 ruskie "czekoladki" po 6.8 nF - mikowe) i zablokowałem diody prostownicze (DK62), pierdzenie jak ręką odjął, nawet szmeru nie było, mogłem spokojnie nadawać przy grającym magnetofonie, nota bene, ustawiałem sobie na 1.5 MHz, odpalałem magnetofon, załączałem nadawanie, do ręki małe radio na fale średnie, na spacer z psem i słuchałem muzyki :) Nikt mnie nie złapał :)

W dniu 09.09.2016 o 14:32, HF5BS pisze:

mostek graetza, prąd 15-17mA, w następnych pracach może dość do 30mA Jak to nie problem - ilustruj

Moja mama się w to bawiła (sp9cośtam) jak naciskała PTT to TV sharp gasł. jak puszczała, TV zaczynał działać :)

ToMasz

Adam pisze:

Poza tym że kolejna przestanie świecić to nic. Dlaczego miałoby coś się stać, nawet jak zostanie ostatnia a reszta się pozwiera. Chyba nie wiesz jak działa kondensator w obwodzie prądu przemiennego.

W dniu 09.09.2016 o 17:41 ToMasz snipped-for-privacy@orange.pl pisze:

To pewnie wytrzyma. Kondziołki przygładzą udary i będzie git :)

Inaczej bym nie oferował... Jedynie, to za dnia to zrobię, bo na razie borykam się ze skutkami gigantycznego pofragmentowania plików, tak mocnego, ze transfer spadł do 0.35 MBps, zamiast być stukrotnie większy. Już czwarty dzień podchodzę... System działa, tylko nieziemsko muli, gdy odpalę program działający z tymi plikami

Znam kilka licencjonowanych pań :) A OTV - ale śmiesznie wariował, jak włączałem przy nim nadawanie :)

Ja pamiętam, jak kolega po radiu trzymał swoje radio w ręce, Alan CT145, mały, wygodny... Ja miałem swoje radio, stoimy od siebie ok. metra, naciskam PTT i... Alanek pyk, wyłączył się. Samo radio nie wytrzymało pola w.cz. :)) Puszczam PTT i radyjko znów działa :) Z ciekawości spróbowaliśmy, na ile najdalej mogę zdalnie "operować" radiem kolegi - do ok. 2 metrów. Poprosiłem kolegę, żeby moje radio podsmażył - jedynie traciło czułość antena w antenę - przesterowanie wzmacniacza w.cz. i mieszacza. Ale ono nie miało procesora, jedynie syntezę.

Użytkownik "ToMasz" snipped-for-privacy@orange.pl napisał w wiadomości news:57d259f3$0$645$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Raczej zależy od producenta diód i ich obciążenia.

Tak, brak migotania.

Mylisz pojęcia. Ten "po stronie AC" to ograniczenie prądu, ten za mostkiem to filtrowanie napięcia.

Można kupić taśmy led na 230V. gotowe do podłączenia przez specjalną wtyczkę czyli mostek i być może kondesator filtrujący. Taśma jest w silikonie czyli ma być bezpieczna.

ja poszedłem trochę dalej i za mostkiem dałem 47uF. większość rezystorów wyrzuciłem-zwarłem, przez co wzrosła mi sprawność i to na tyle, że dałem tranzystor do stabilizacji prądu z radiatorem 4cm2 (blaszka) ale to dla spokojności, bo się nic nie grzeje, a działa już od 2012 roku.

W dniu 2016-09-09 o 08:42, ToMasz pisze:

Wybuchają. Kolega wiele tygodni miał problem ze słuchem, jak bateria kondensatorów "wystrzeliła" w jednym prostowników kinowych do projektora. A jeden taki kondensator był OIDP większy od puszki piwa.

Mnie też kiedyś wystrzelił, ale malutki, w rzutniku Diapola. Też było głośno, a później padał "śnieg" z płatków izolacji.

W dniu 10.09.2016 o 14:55 Adam snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> pisze:

Mnie niektórzy zeznawali, że moment pierdutnięcia kondzioła, był doskonałym momentem, do zilustrowania go hasłem "i tyle go widzieli"...

W dniu 09.09.2016 o 13:57 pisze:

Ponieważ uciekł mi post, gdzie byłem bezpośrednio spytany o to, a za cholerę nie wiem, jak w Operze zresetować newsgrupę, to podklejam się≤ do posta, znalezionego już w koszu, bo posta z pytaniem już nie mam, za szybko wyleciał.

Schemat pogladowy nt. sprawy, wraz z objaśnieniem, jest tu:

formatting link
mało kto uwierzy, ale tak było mi łatwiej zrobić, niż uruchamiać edytor.

Temat jest o zasilaniu dla ledow. Schemat jaki wyrysowales specjalnie do tego sie nie nadaje. Duzo lepsze jest zasilanie ze zrodla pradowego. Najprostszym do takich zastosowan jest kondensator robiacy za opornik.

W dniu 10.09.2016 o 19:31 Zenek Kapelinder snipped-for-privacy@gmail.com pisze:

Nie, nie chcę tym zasilać LEDów, tylko chodziło mi o pokazanie poblokowania diod w prostowniku, żeby samo nie syfiło nadmiernie, jak i uodpornione było na szalonego sąsiada CB-istę. Rzeczywiście, mogło tak wyglądać, ale nie miał to być zasilacz LEDów, a jedynie musiałem o coś oprzeć szczegóły, nie lubię rysować urywków.

W dniu 2016-09-10 o 17:33, HF5BS pisze:

I dokładnie tak było. Tylko nóżki się ostały.

oficjalna wersja rownoleglego do diod laczenia kondensatorow podana przed wielu laty w radioelektroniku to przyspieszenie rekombinacji w polprzewodniku i szybsze odzyskiwanie zdolnosci zaworowej. Obecnie w prostych urzadzeniach nie jest stosowane ze wzgledu na postep techniczny i lepsze diody. Zasilacz z kondensatorem do ledow jest tak prostym urzadzeniem ze nie trzeba w nim takich kombinacji alpejskich robic.

W dniu 10.09.2016 o 22:47 Zenek Kapelinder snipped-for-privacy@gmail.com pisze:

Nie o to mi chodzi. Chodzi mi o to, że przygładzenie udarów przez kondensatory zmniejszy zakłócenia radiowe, których i tak już od pyty, ale zwykle te najbliższe są najgorsze. Lepiej je tłumić u źródła. Jeśli LEDy mają syfić, to lepiej, aby jednak nie syfiły.

Rozum podpowiada ze jak cos syfi ale nie przeszkadza to niech syfi ile chce. W Ameryce Lacinskiej modne jest wydobywanie zlota z rzek. Na koncu procesu uzywaja rteci. Syfia strasznie. Ale Ciebie to nie dotyczy i masz to w dupie.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required