W dniu 15.01.2024 o 16:39, Marek pisze:
I miał obowiązek zadbać by działał zgodnie z zamówieniem.
W dniu 15.01.2024 o 16:39, Marek pisze:
I miał obowiązek zadbać by działał zgodnie z zamówieniem.
W dniu 15.01.2024 o 17:25, SW3 pisze:
Po gwarancji? Widziałeś w ogóle zamówienie? Może tam wszystko było o tym że można zablokować tylko nikomu nie chciało się zrozumieć.
W dniu 15.01.2024 o 17:29, io pisze:
Wskaż mi zatem, że jeśli chodzi o licencję to nie jest ona "dożywotnia" w takich umowach i zapis w licencji, że po "gwarancji" ma prawo działać wadliwie z celowo ukrytym błędem.
Przecież bredzisz.
W dniu 15.01.2024 o 18:24, LordBluzg®🇵🇱 pisze:
Ty mi wskaż.
W dniu 15.01.2024 o 18:29, io pisze:
Już to zrobiłem :] Teraz jeszcze 'lecisz w kulki' :)
Akurat rezystor nie był niedowymiarowany tylko celowo przepalany po określonym przebiegu. Ale tu nie ma tematu: w instrukcji było napisane ile ten bęben średnio wytrzymuje stron i tyle wytrzymywał. A ja wtedy miałem drukarkę OKI i co prawda świecił się komunikat "Wymień bęben", ale można sobie było drukować do zarżnięcia 3 razy tyle.
Ale procedura serwisowa była przeprowadzona, a pociąg nadal nie ruszył.
Nazywaj gówno jak chcesz. Dla mnie ta sprawa śmierdzi na kilometry. Newag od razu powinien podkulić ogon i szukać ugody.
Newag idzie w zaparte:
Aha i postępujecie nieetycznie, bo za pieniądze, a my za 10 min "szczegółowej diagnostyki" bierzemy 2 x tyle ;)
Ciekawostka, że na telefonie audio tego filmu jest uszkodzone, słyszę przelewanie wody jakby same różnicową dwóch kanałów audio....
Jest dokładnie jak mówisz. Kanały są w przeciwfazie. To przelewanie wody to artefakty kompresji.
Na prawdę w tym państwie z dykty nawet prostego audio nie potrafią nagrać prawidłowo?
No i teraz czy jest sposób, aby przekonać sędziów w iluś tam instancjach, że ktoś chciał zaszkodzić Newag-wi?
Robert
Oni prawdopodobnie zanieśli "czyste" źródła i pliki do prokuratury i powiedzieli, że takie wgrywali. Niestety sąd może (błędnie) stwierdzić, że nie da się udowodnić, że ktoś nie wgrał innych, domniemanie niewinności, ble ble ble... sprawa umorzona.
Teoretycznie gdyby zabezpieczyli dyski i tam byłby te blokady, to tak samo mogliby mówić, że to źli ludzie nam podmienili w nocy programy. :)
Robert
W to jeszcze ciężej byłoby uwierzyć. Z resztą świadczyło by to o totalnej niekompetencji i zaniedbaniach.
Dziwi mnie postawa Newagu. bo jeśli są winni powinni od razu przyznać się i szukać ugody, jeśli są faktycznie niewinni to powinni przynieść na tą prezentację jakieś dowody, np. jakieś pliki, sumy kontrolne, logi itp. Po za tym powinna być od razu współpraca w celu wykrycia sprawców - zakładam, że nie mieli by wtedy "brudnego" wsadu - powinni od razu zwrócić się do Dragon Sector o ten wsad w celu analizy i nie straszyć ich sądem tylko współpracować.
ROTFL
Może wiedzą, że na ugodzie już się nie skończy. No i pozostała stara dobra metoda "to nie moja ręka". :)
Robert
W dniu 22.01.2024 o 08:06, Robert Wańkowski pisze:
Przy polskim systemie sprawiedliwości sprawa będzie się ciągnęła dziesiątki lat i nie będzie można jednoznacznie ustalić, kiedy i kto wprowadził zmiany bo zapewne logów z komunikacji zewnętrznej i z flashowania nie ma.
Firma będzie trzymać się opcji że nie wiedza o co chodzi bo kierownicy się nie znają a pracownicy się zmieniali na przestrzeni lat.
Pokażą surowe pliki jako te z którymi pociągi wyjechały i tyle.
Na pytania o zdalne naprawy stwierdzą że od nowa soft wgrali bez weryfikacji starego bo nie wierzę że są na tyle głupi że kazali pstryknąć włącznikami i zadziałało. Ale to tylko moje przypuszczenia a jak zaczną jak z komisją smoleńską ekspertów szukać to wcześniej my wymrzemy nim będzie werdykt skazujący...
Sąd nie potrzebuje żadnych logów. Jest coś takiego jak tzw. "dowód ze świadka". Że względu na okoliczności, które wymieniłeś Ważny Świadek zezna, że soft był OK i sąd się temu przychyli.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required