Pan Sebastian Biały napisał:
Co tam właściwie może być badziewiastego (lub nie)? Ja po takim sprzęcie oczekuję tylko przetwarzania bitów na napięcie. Przetwornik ADC, to nie jest teraz 'rocket science'. Nawet jeśli ździebko nieliniowy, to też tego nikt nie usłyszy. No, jeszcze powino być tak zrobione, żeby nie puszczało szumów. Ale przy tak masowej produkcji, to chyba wszystkie pułapki zostały zlokalizowane, a problemy wyeliminowane. Takie układy, to teraz można w byle pendrajwie znaleźć. Kupiłem kiedyś taki, co miał wbudowany odtwarzacz MP3, bo był w tej samej cenie, co głuchoniemy. W ślepej próbie nikt by nie odróżnił dźwięku od tego z iPoda czy innego iWhatevera.