Karta SD dla audiofilów by Sony :-)

Mar 30, 2015 25 Replies

Dnia Mon, 30 Mar 2015 20:52:35 +0200, Marek napisał(a):

Pewnie bity na tej karcie mają zaokrąglone boki.;)

W dniu 31.03.2015 o 03:50, Jacek pisze:

I bardzo dobrze, bo powszechnie wiadomo, że na ostrych krawędziach występuje zjawisko ulotu będącego niewątpliwie źródłem szumu ;-)

Pozdrawiam Grzegorz

Swoją drogą na pewno część inżynierów Sony jest zażenowana tym, w jaki sposób ich marketoidzi "sprzedają" karty sd. Ciekawe czy mimo to Sony będzie stać na odpowiedź na ten film, podobnie jak Microchip odpowiedział na film Davida, w którym skrytykował pickit3. Trochę im dokopał zestawiając tą kartę z (historycznie) znaczącym wkładem Sony w dokonania na polu elektroniki konsumenckiej....

W dniu 31.03.2015 o 09:40, Marek pisze:

Ja widziałem najpierw ten:

formatting link

użytkownik Mirek napisał:

Jakie wnioski? Jakie wnioski?

8 punktów przyznajemy autorowi filmu 2 punkty audiofilom.

Nie jest żadną tajemnicą że prace elektroniki, bulgot, trzaski i piski słychać przy minimalnej głośności słuchania na sprzęcie przenośnym, pomijając komputer stacjonarny.

Jaki udział w zakłóceniach ma sama karta? Tego nie wiem. Jedno jest pewne, słuchając muzyki na jedną czy dwie kreski, udział bulgotu produkowanego przez elektronikę jest denerwujący.

W dniu 31.03.2015 o 14:35, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:

[...]

Ale jeśli odczyt z karty powoduje zakłócenia dźwięku to znaczy, że konstrukcja odtwarzacza jest do kitu. Odtwarzacza a nie karty. Trudno mi sobie wyobrazić żeby karta jakoś specjalnie szarpała zasilaniem czy siała polem e-m - wtedy nie nadawała by się do niczego nie mówiąc o odtwarzaczach muzyki. Jeśli chodzi o mnie to SONY staram się omijać od lat, więc kolejna wpadka niczego nie zmienia.

P.S. Ogólnie podoba mi się ten kanał RS, ale czemu mnie denerwuje ten specyficzny sopran? Tylko ja tak mam?

W dniu 2015-03-31 o 14:35, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:

Bzdura, chyba że tak jest w "ajpodach" z Biedronki.

Kiedyś mój kolega narzekał że mu pierdzą głośniki przy PC kiedy rusza myszką. Winił za to płytę główną, a ja mu pokazałem, że przyczyna leży w tym, że kabel od myszki jest owinięty dookoła kabla głośnikowego na odcinku prawie metra. Po rozplątaniu kabli efekty się skończyły.

Pan Tomasz Wójtowicz napisał:

A u mnie skończyły się po wymianie płyty głównej (a właściwie całego komputea, z wyjątkiem twardego dysku, co na jedno wychodzi). Kable nawet nie zostały ruszone. Nie należy więc genarizować.

Pan Tomasz Wójtowicz napisał:

A u mnie skończyły się po wymianie płyty głównej (a właściwie całego komputera, z wyjątkiem twardego dysku, co na jedno wychodzi). Kable nawet nie zostały ruszone. Nie należy więc genaralizować.

W dniu 2015-03-31 o 18:41, Jarosław Sokołowski pisze:

A widzisz, wystarczyło by kable ruszyć.

Pan Bartolomeo napisał:

Nie, nie wystarczyło. Kable od myszy i od głośnika nawet się nie stykają, biegną w zupełnie innych kierunkach. Po prostu niektóre płyty główne tak mają.

W dniu 2015-03-31 o 19:25, Jarosław Sokołowski pisze:

Do takich płyt można kupić na Allegro kartę muzyczną USB za 3,99 zł.

Pan Tomasz Wójtowicz napisał:

Jeśli chce się pierdzenia przyczynę usunąć, to nawet trzeba. Samo ruszanie kabelkami nie wystarczy.

W dniu 31.03.2015 o 20:14, Tomasz Wójtowicz pisze:

... która gra nie lepiej - w moim odczuciu nawet gorzej, nie licząc tego że nie trzeszczy. Lepiej odżałować te 30-60zł na jakiegoś SB Live czy Audigy - jeśli tylko ma się gdzie go wetknąć.

Pan Mirek napisał:

Ja mam wetknięte coś, co się nazywa "Creative Labs SB X-Fi" i kosztuje toto zdaje się nawet więcej niż 30-60 zł. Ale szumi na tyle głośno, że mi przeszkadza gdy jest cisza. I to bez ruszania myszą. Głośniki podłączyłem więc do karty wbudowanej (jakiś DELL to jest). Może mniej audiofilsko, dół mniej jedwabisty, góra nie tak jasna, zaś średnica mniej gładka -- ale gdy ma być cisza, to jest cisza.

Jestem pod wrażeniem tego badziewia na USB za 3zł. Ratunkowo po spaleniu się staruszka Live podpinalem koledze do niezłego wzmacniacza i nagłośnienia. Dzwięk krystaliczny. Zastanawiające. Przy czym istnieje kilka wersji i niektóre moga być badziewne.

W dniu 31.03.2015 o 20:56, Jarosław Sokołowski pisze:

Ale masz taki jednostajny szum... "termiczny" czy wyraźne zakłócenia od pracy komputera? Może masz "odkręcone" wejście mikrofonowe albo line/cd/aux in?

Pan Mirek napisał:

Nie jest to całkiem jednostajny szum termiczny/elektronowy/dziurowy czy jeszcze inny, w każdym razie nie tylko. Coś go jeszcze moduluje, zmienia w czasie -- bardziej jak pluskający strumyk niż odległy wodospad. Nie brzmi jak zakłócenia zewnętrzne z komputera. Pojawia się dopiero podczas inicjalizacji karty przy starcie komputera, wcześniej jest cisza.

Otwarcie któregoś z nieużywanych wejść, to było pierwsze, co mi do głowy przyszło. Ale szum nie ustępuje przy zamknięciu wszystkich wejść miksera (jest ich pięć). Nawet wyciszenie głównego regulatora wyjścia nie pomaga. Być może jest jeszcze jakiś inny "wewnętrzny" kanał, do którego sterownik nie ma dostępu, a karta przy starcie ustawia go na maksa. Ale i tak w karcie tej klasy nie powinno być wyraźnych zakłóceń w takiej sytuacji. Dopuszczam możliwość, że po prostu zepsuta. Jeśli ktoś ma inne teoerie, chętnie się z nimi zapoznam. A konstruktywne pomysły zmiany stanu nawet wdrożę.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required