;)) Jak w temacie.
dlaczego nie moge uwierzyć ?
Aug 26, 2005
18 Replies
formatting link
Bo jestes niedowiarek.
Przeciez wiadomo ze parzyste harmoniczne powoduja "lepsze brzmienie" wzmacniaczy lampowych .. wiec trzeba je dodac do high-endowego sprzetu.
A do tego wystarczy nieliniowy element .. jakas dioda z opornikiem np :-)
J.
Mnie nie przekonał , w środku pewnie siedzą 3 kondensatory na krzyż i parę rezystów . A ludzie kupują . No ale jak kupują złote kable do głośników to co tam taki "filtr".
Albo to: " Totalny przestrzenny dźwięk , tłuste instrumenty oraz analityczne, zawieszone w aurze wysokie tony..." Jak ktoś moze takie brednie wypisywac. Tam w srodku moze wogóle nic nie być, a i tak naiwni to kupia i beda zadowoleni z efektów działania...
Użytkownik "Piotr Chmiel" snipped-for-privacy@nospam-wytnij.t> ;)) Jak w temacie.
Mnie nie przekonał , w środku pewnie siedzą 3 kondensatory na krzyż i parę rezystów . A ludzie kupują . No ale jak kupują złote kable do głośników to co tam taki "filtr".
Ale to sa rezystory z recznie klepanymi koncowkami i kondensatory papierowe prosto z wlasnie odkopanego magazynu jakiejs firmy ktora to n-lat temu produkowala (kondenstaora jak wino - im starsze tym lepsze :))). IMHO - poczatek byl nawet interesujacy - przez chwile mylalem nawet ze gosciu skonstruowal jaki cud-filtr odtwarzajacy - ale jak zaczal truc o "docieraniu sie"... GRG
Takiej kosmicznej technologi to tam nie zastosowano ;)
Cytat opis-u ze strony: "FILTR AUDIO wycina wszystkie niepotrzebne częstotliwosci z zakresu od
100kHz wzwyż, ..."Maksymilian Dutka napisał(a):
ale po co? przecież i tak ich nie słychać.
U¿ytkownik "MAYDAY" snipped-for-privacy@NOSPAM.wp.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:dep7fg$ded$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...
Mo¿e s± tacy, co s³ysz±. To pewnie dla nich ta oferta. P.G.
Sa tacy co chca miec pewnosc i sa gotowi zaplacic za to - wiec czemu nie? W koncu nie kupuja tego pod przymusem...
tak sie zastanowic.. filtr ktory wycina wszystko powyzej 100kHz moze meic swoj sens.. gdyz wzmacniaczowi dostarczymy sygnal w.cz, szczegolnei zmodulwoany (np. zaindukowany w przedowach), to gdzies we wzmacnaiczu sie zdemoduluje i bedziemy slyszec np ruska stacje radiowa:) no ale ogolnei to jest to przegiecie i wciskanie nieswiadomym ludziom kitu, a opinie uzytkownikow opieraja sie na silnej sugestii oraz na efekcie usprawiedliwiania - ze skoro wydali te 89zl, to teraz sobie sami stwarzaja slusznosc tego wyboru. podobna sytuacja maila meijsce w sprzedazy demagnetyzerow plyt CD, gdyz namagnesowana plyta (aluminium) zakrzywia tor lasera, i ten nei trafia w pity:) lub dorabianiu master clock'a do CD, gdyz 150ps RMS jitteru strasznei falszuje dzwiek i ginie gdzies aura:)
Greg(G.Kasprowicz) napisał(a):
tak, ludzie od jittera to chyba najliczniejsza armia wariatów :-)
No w³a¶nie. Oferta jest skierowana do nietoperzy :-)
Leszek
Nie myl pojęć. Chodzi o to, aby słuchać muzyki w 100% takiej, jaką wymyślił artysta/producent/realizator. Charakterystyka kabla powinna być jak najbardziej płaska i po to właśnie się wymyśla te wszystkie miedzi beztlenowe i złocone wtyki. Ale filtr to przegięcie w drugą stronę bo zmienia to, co wymyślił artysta. A marnie działającego CD nie poprawi.
Użytkownik Adam Dybkowski napisał:
Jak rozumiem - chcesz powiedzieć że jesteś w stanie rozpoznać czy kable przez które akurat słuchasz są beztlenowe czy nie i czy styki są złocone czy niklowane?
Ja nie. Ale czy to ważne? Jak ktoś ma kasę to dlaczego zabronić mu kupować kable lepszej jakości (charakterystyka kabla jest akurat mierzalna obiektywnie odpowiednim sprzętem)?
BTW: Inna sprawa to całkiem niezrozumiała dla mnie dyskusja o wyższości (lub nie) przesyłania dźwięku _cyfrowego_ kablem optycznym lub miedzią. Tu straty sygnału czy charakterystyka częstotliwościowa chyba nie mają znaczenia - ważne tylko aby kabel wprowadzał równe opóźnienie (nie pogarszał jittera).
Widziałeś, zeby którykolwiek producent kabli produkował je z miedzi 'tlenowej'?
Zazwyczaj te niby złocone wtyki są tak naprawdę azotkowane a nie złocone.
Czysty, audiofaszystowski bełkot.
Użytkownik Adam Dybkowski napisał:
Ważne. Skoro nie rozróżnasz i nie potrafisz wskazać nikogo kto odróżnia, to znaczy że nie powinieneś STWIERDZAĆ, że takie kable w złącza wymyśla się w celu innym niż skubanie bogatych baranów lub zboczonych głupków. Co do pomiarów, żeby wyciągac wnioski trzeba wiedzieć co się mierzy i jaka jest tego natura.
Jeśli miedź beztlenowa jest słyszalna, to czemu nie odbicia w światłowodzie albo lasera od uciętej grawedzi płyty? ;)
Jesli sie nie myle to wiekszosc/wszyscy. Zawartosc tlenu w miedzi przeznaczonej na kable jest wzglednie scisle kontrolowana i ma jakas tam optymalna wartosc - ze wzgledu na pozniejsza obrobke.
P.S. "scisle" - jak przyrzad pokaze ze za duzo tlenu, to robotnik wrzuca do kadzi kilka brzozowych polan .. a zielony plomien bucha wtedy przepiekny ..
Ale to chyba pod lutownica wyjdzie blyskawicznie ?
W zasadzie niekoniecznie. CD ma obowiazek miec taki filtr na wyjsciu. A czy ma i jakiej jakosci .. dobre pytanie. A doprowadzenie do wzmacniacza 100kHz na pewno nie jest wymyslem artysty, a moze jakis wplyw na jego zachowanie miec..
J.
mozliwe ze chodzi o to ze niepotrzebnie wzmacnia te czestotliwosci i "zabiera moc" ;-P a moze to juz na glosniku tlumi nizsze czestotliwosci, tzn te slyszalne? chyba ze te 100khz moze jakos generowac nizsze czestotliwosci, stwarzajac jakies szumy ? ;-P hehe fajnie sie tak dorabia teorie ;-P
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required