Użytkownik "Robert Wańkowski" napisał w wiadomości "J.F."
Czy Ford byl w posiadaniu huty zelaza, to nie wiem, byc moze. Wspoczesni wytworcy samochodow raczej nie maja, moze z wyjatkiem koreanskich. (Daewoo robil "wszystko", mozliwe ze i stal tez. Ale samochodow juz nie robi)
Natomiast 2 dni na wytop, przewalcowanie, obrobke, montaz ... wydaje mi sie troche malo ... moze cos tam odlewali u siebie i stad 2 dni, ale odlewnie raczej nie z rudy robia.
Wspolczesnie zreszta podobnie - np kanape produkuje sie zasadniczo 2 dni, ale klient musi poczekac miesiac-dwa na dostawe :-) W samochodach jeszcze gorzej, czeka sie kilka miesiecy, mimo, ze wychodza od gotowej blachy :-)
J.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
A
ACMM-033
Użytkownik "Jarosław Sokołowski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...
Pierwszym takim widowiskowym przypałem, był jakoś mały samochód tej firmy, coi to podobnież na potęgę się wywracał, zdaje mi się, środek ciężkości za wysoko, czy co tam... A jak cię widzą, tak cię piszą... Może i próbowali się zz tego wyśmiać, ale jakoś nie widziałem energii w tym... Czyli poszli na łatwiznę, cuś-tam poprawiom (nie korygować), wrzawa wygaśnie i ludkowie, co już nie pamiętają, bo za młodzi, etc., zaczną kupować.
Ano właśnie. Cóż by było samurajowi, po wyleżanej w węglu broni, skoro puknąłby przeciwnika w zbroję, a to się okazało by, że korozja wżerowa, czy inna międzykrystakliczna, której może specjalnie nie widać, zrobiła swoje i klinka rozpadnie się na części przynajmniej ze sto. Ale i tak samuraj pokona przeciwnika, śmiechem, bo przeciwnik ze smiechu pęknie. Gorzej dla mistrza kowalskiego, bo ja będąc samurajem, może bym do innego poszedł i ten by mi wykuł klingę jak należy. Ale sam mistrz... byłby dupa, nie mistrz i z pewnością nie zaszedłby do niego już żaden samuraj, a co najwyżej jakaś kuchta, po nóż do pokrojenia chleba, czy innej potrawy, bo jej właśnie pękł (pewnie od tego samego wytwórcy) i trzeba nowy, weźmie dwa na zapas, gdyby pękł kolejny... ale mówić się będzie, ze "miszczó" robi noże ze stali wyleżanej w węglu... Ergo - było by to zwykłe cośtam-voodoo. A mistrzowi pozostanie seppuku, czy insze harakiri.
... i nocne zrzuty na bocznicy...
A
ACMM-033
Użytkownik "Jarosław Sokołowski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...
Da się nawet rozpoznać co trzeba, po chrupaniu.
Jak się nie przegnie, to nie skrzywdzi.
J
J.F.
Użytkownik "Gregoriusx" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:mlrgve$odr$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl... W dniu 2015-06-17 o 11:53, J.F. pisze:
I co - opracowal mechanizm do drukarki laserowej i woli go sprzedac HP niz samemu obudowac ?
Choc wiki podaje,
" Canon, developed a low-cost, desktop laser printer: the Canon LBP-10. Canon then began work on a much-improved print engine, the Canon CX, resulting in the LBP-CX printer. Lacking experience in selling to computer users, Canon sought partnerships with three Silicon Valley companies: Diablo Data Systems (who turned them down), Hewlett-Packard (HP), and Apple Computer."
No i zrobil sie nam Laserjet i AppleWriter. Ciekawy ten "lack experience". Za drogo chcieli, czy w/w firmy zadbaly o wlasciwe oprogramowanie ?
J.
A
ACMM-033
Użytkownik "RR" snipped-for-privacy@wstawkago2.pl napisał w wiadomości news:mlqiq0$sim$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...
Byle łatwiej, z kociego ogona nie przydusi...
I to tłumaczy sprawę :P
To ten AM chyba nawet niewykorzystany, bo chyba nie na nim BFO działa?
Cóż... całe szczęście, że to tylko wstawka... Że reszta radia sprawuje się poprawnie.
A
ACMM-033
Użytkownik snipped-for-privacy@port.az.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@googlegroups.com... W dniu środa, 17 czerwca 2015 08:07:34 UTC+2 użytkownik AlexY napisał:
To na takie dictum, ja bym widział sprawę może tak, że jako aparat awaryjny, kupiłbym jakąś głupią małpkę, choćby nawet taka Exakta DC350 (see net, trudno o prostsze badziewie, ale foci), czy może lepszych lotów Fuji XP150, który jest wodoodporny (10m 30 min wg fabryki). W najgorszym razie, zrobisz zdjęcia nie tak dobrej jakości, jakiej trzeba, ale zrobisz. Nie wiem, czy to nie taniej wyjdzie.
J
J.F.
Użytkownik "Mario" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:mlrgnp$3bl$ snipped-for-privacy@dont-email.me... W dniu 2015-06-16 o 22:44, Akond ze Skwak pisze:
Tak jest. Monitor Hyundai z napisem Optimus. Daewoo z napisem Adax. Samsung z napisem IBM itp :-)
Ze scalakami bywa inaczej. Klient czegos chce ... opracowuje projekt logiczny, albo zleca opracowanie trzeciej firmie, po czym produkuje go druga firma. Nawet nie bardzo musi wiedziec co produkuje - klient podeslal projekt, czy cale maski, czy tylko metalizacja na ich standardowym podlozu z tranzystorami, opracowane w programie tej drugiej firmy, i zamowiona partie dostanie.
No i kto tu jest producentem ?
J.
M
Mario
W dniu 2015-06-17 o 12:49, ACMM-033 pisze:
A-Klasse i test łosia. Obniżono i utwardzono zawieszenie i dodano ESP. ATSD to była pewnie zagrywka Volvo żeby zaszkodzić Mercedesowi. Potem jak się okazało wiele innych aut tej klasy nie przechodzi takiego testu. Swoją drogą jak patrzę na film z tego testu to wydaje mi się, że kierowca przy ostatnim skręcie w lewo celowo jeszcze szarpnął kierownicą żeby przewrócić auto na plecki.
formatting link
Nie wiem czy to była taka wielka porażka, skoro A-klasse bardzo dobrze się przez lata sprzedawała, a Mercedes zyskał jako firma, która wprowadziła do masowej produkcji ESP.
M
Maciek
Użytkownik J.F. napisał:
Potentatami w dziedzinie produkcji migawek są takie firmy jak Copal i Seiko. Zamawiasz gotowca, np:
formatting link
Co nie znaczy że akurat Nikon faktycznie nie robi ich dla siebie. Tego nie wiem.
Wygląda na to, że hutę mają własną:
formatting link
bardzo mało hut szkła optycznego . Producenci zwykle kupują surowe odlewy a potem szlifują. Nikon pewnie tak się bawi, jak na filmie, tylko z drogimi, topowymi szkłami. Masówkę, czyli te tzw. kity albo zamawia, albo ma własne fabryki w Chinach. Cosina np. robi sporo obiektywów dla innych producentów. Sama produkuje (produkowała?) sprzęt pod nazwą Voigtlander, Zeiss. Wspomniany Panasonic produkuje własne topowe aparaty kompaktowe ale również jest ich producentem dla Leici. Np. Leica D-Lux 6 to inaczej Panasonic LX7 z paroma dodatkami w zestawie - dłuższa gwarancja, Adobe LR.
Dawno przestało mnie podniecać gdzie coś jest produkowane. Ma spełniać moje wymagania, być w miarę niezawodne a pod jaką marką i gdzie zrobione, to już mi wisi. Sporo ludzi kupuje rumuńskie Dacie i są zadowoleni.
M
Mario
W dniu 2015-06-17 o 13:17, J.F. pisze:
Łolaboga. Pewnie Chińczyki z Alibaby.
R
RoMan Mandziejewicz
Z tego, co pamiętam, to co najmniej od II. Beznumerkowej nie miałem okazji.
Bo może mu wygodniej podzielić strefy wpływów i nie przeszkadzać sobie? HP za dużo aparatów fotograficznych nie wyprodukował...
I
invalid unparseable
Pan J.F. napisał:
No właśnie, a blach na karoserie się nie odlewa raczej chyba.
Taksiarze powiadają, że merce najlepiej sezonować w beczce. Jak wino. Albo ogórki.
I
invalid unparseable
Pan Pszemol napisał:
Chyba raczej u Ciotki.
I
invalid unparseable
Pan Maciek napisał:
E, nie, to się już zmieniło! Teraz w ogóle nie da się kupić Photoshopa. Nowe wersje są tylko na abonament, czyli opłatę roczną za prawo używania.
I
invalid unparseable
Pan J.F. napisał:
Próbował być. A ja próbowałem używać tego ich pierwszego wyrobu, czyli zaadaptowanej kserokopiarki. LBP-8 to się chyba nazywało. Nie dało się. Samo z siebie potrafiło toto wydrukować mniej więcej tyle, co drukarka igłowa -- kilka fontów i żadnej możliwości modyfikacji. Albo jeśli się użyło specjalnego sterownika, to można było całą stronę zamienioną na grafikę. Ale to trawło wieki, konkretnie coś ponad minutę strona. Więc się dogadali z HP, że tam zrobią soft do tych ich werków. Specjalizacja. A HP zrobił język PCL3, który jest łudząco podobny w założeniach do języka opisu strony DVI (ten, co go TeX wypuszcza) D.E.Knutha. Wiedzieli, na czym się wzorować.
Werki sprzedawali nie tylko HP, inne firmy też brały. Mówiło się o tym, że to "canon-based printers". Czy dalej ten obiego materii tak wygląda, tego nawet nie wiem.
I
invalid unparseable
Pan J.F. napisał:
Kiedyś dawno temu robiłem coś dla Hyundaia. Polskiego oddziału, tego od samochodów. Wtedy mieli siedzibę w Warszawie na Stawki, na parterze Intraco. Dwóch dyrektorów Koreańczyków (obaj nazywali się Park, choć mówili, że nie są rodziną -- w tym czebolu większość menedżmentu nosi to nazwisko) i reszta polskiej załogi. No i miała przyjechać wizytacja z Seulu. Na sto procent też jacyś Parkowie. Wtedy padł blady strach, bo na każdym monitorze napis "Daewoo". A to obraza wielka brać cokolwiek od tych szmaciarzy Wongów! Wydrukowali nalepki "Hyundai", zakleili wraże litery, nikt się nie poznał.
R
RoMan Mandziejewicz
[...]
Używałem Star LaserPrinter III :) W pełni zgodna z HP LJ III ale z jakimś bajerem, którego już nie pamiętam - to było ćwierć wieku temu.
P
Pszemol
:-)))
_
__Maciek
Wed, 17 Jun 2015 10:49:39 +0200 "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl>
napisał:
Może i tak, ale obstawiałbym że raczej kupują migawki od Nidec-Copal, tak jak Minolta (teraz Sony).
_
__Maciek
Tue, 16 Jun 2015 22:44:43 +0200 "Akond ze Skwak" snipped-for-privacy@ze.skwak napisał:
A wiesz że taki Atmel też nie robi scalaków u siebie, tylko zleca to firmie specjalizującej się w ich produkcji, konkretnie TSMC? A ta firma drukuje na tych scalakach logo Atmela. Skurwysyny oszuści, nie?
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.