witam
Widzia³em kiedys takie: z relpola
tu masz opis str. 10-
No i troche miejsca zajmuja...
Pozdro
stclaus
witam
Widzia³em kiedys takie: z relpola
tu masz opis str. 10-
No i troche miejsca zajmuja...
Pozdro
stclaus
Dok³adnie ! Jakie¶ 15 lat temu produkowa³em dzwonki-pozytywki. Sk³ada³y siê one z kilku uk³adów CMOS liczniki, dzielniki, bramki oraz jednego bardzo pr±do¿ernego EPROM-a, w którym zapisane by³y melodie. EPROM wraz ze stabilizatorem napiêcia by³ za³±czany tranzystorem tylko w chwili odczytu danych, dziêki temu 2 p³askie baterie po 4,5V mog³y zasilaæ j± nawet przez 2 lata bez wymiany.
Jacek "Plumpi"
U¿ytkownik "BartMan" <newsRE_MO snipped-for-privacy@bartman.prv.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:ci78rd$ko$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...
Zaraz, czyba nie zrozumia³e¶... przeka¼nik bistabilny. Podajesz krótki impuls na sewkê ustawiaj±c± i przeka¼nik przerzuca i trzyma styki ju¿ bez jakiegokolwiek napiêcia. Potem dajesz krótki impuls na cewkê resetuj±c± i styki powracaj±. Poszukaj np. Siemens serii V23042. Mam takie V23042-B2208-B101, s± na 3V, ma cewkê ustawiaj±c± i resetuj±c±, styki
5A/220V, wymiary 10x10x20mm, impedancja 60 ohm i czas zadzia³ania 3ms. S± te¿ wersje z jedn± cewk± i w zale¿no¶ci od kierunku przep³ywu pr±du ustawiaj± w której¶ pozycji styki.Czyli tutaj na dobê zostan± podane dwa impulsy pr±du 3V/60ohm = 50mA trwaj±ce oko³o 4ms ka¿dy. Takie przeka¼niki s± np. w sterownikach na¶ciennych do pieców CO. Jak czêsto wymienia siê tam baterie?
A jak nie chce przeka¼nika, to tranzystor FET i po sprawie.
Narka
U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@pik-net.pl...
I w nasyceniu te¿ s± ¼ród³em pr±dowym...
Aj niepotrzebnie siê chyba wtr±ca³em.
Pzdr, Raf.
Hohoho, przyznam sie, ze nigdy z tym sie nie spotkalem. Nie zajmowalem sie duzo przekaznikami. Myslalem ze chodzi poprostu o takim co ma 2 wyjscia i jedno jest rozlaczone a drugie zwarte w danym momencie. Przelaczasz i sie zamienia. Natomiast o takich wesolkach co maja 2 stany i przelacza sie impulsem to nie wiedzialem. Musza byc spoko. Jednak dalej uwazam ze tranzystor bylby spoko. Robisz klucz nasycony i juz. Sterowanie z proca wystarczy. Robilem kiedys mikrokontroler (AT89C2051) co zalaczal NPN'ami przekazniki sterujace dmuchawami. Bardzo ladnie to dzialalo. Przekazniki na pewno zjadaly >60mA. BartMan
Albo mamy problemy z uzgodnieniem, co jest nasyceniem albo Ty masz problem ze zrozumieniem, czym jest źródło prądowe. Dla mnie element, którego rezystancja dynamiczna jest liczona w miliomach źródłem prądowym zdecydowanie _nie_ jest. MOSFETy zachowują się jak źródło prądowe w zakresie przejściowym - w pełni wysterowany MOSFET stanowi niemal zwarcie.
[...]
na omronie widzialem fajne przekazniki bistabilne, smd, malej mocy, bez czesci ruchomych (polprzewodnikowe);
i wlasnie takie bylyby dla mnie idealne; /nie bede duzo przelaczal, wiec na pewno prad bramki (uklad zalaczony) pozarlby wiecej energii niz energia do sterowania przekaznikiem;
ale jak ja je cholera dostane? /i to jedna sztuke... :(
U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@pik-net.pl...
Ale to jest od dawna uzgodnione - mosfet w zakresie nasycenia (pentodowym) jest ¼ród³em pr±dowym i ju¿. Zwiêkszasz Uds - Id jest w przybli¿eniu sta³e. Zreszt± jakby siê przyjrzeæ co tam siê dzieje, to ta nazwa tu dobrze pasuje. ¯e siê odwrotnie nazywa ni¿ w bipolarnym, to ju¿ nie moja wina.
I dla mnie nie, ale tak jest w zakresie nienasycenia. ;-)
No naprawdê nie powinienem by³ siê wtr±caæ. Jakby co - piszmy na priv, bo to siê na grupê nie nadaje. ;-)
Pzdr, Rafa³.
Kwestia wzgledna. Przy 100kA moze byc :-)
J.
Tue, 14 Sep 2004 17:43:14 +0200, na pl.misc.elektronika, Q napisał(a):
Rozwinęła się dyskusja teoretyczna :-)
Weź zwykły tranzystorek P-MOS : źródło do zasilania, dren jako wyjście, bramka sterowana jakimś pinem uP ( ew. dodatkowo podciągnięta 100k do zasilania , żeby uniknąć jakichś nieustalonych przejść przy resecie uP ). Włączasz stanem niskim na pinie. Z katalogów wybierasz sobie tranzystor z takim Ron, które zapewni Ci satysfakcjonująco mały spadek napięcia ( najwyżej trochę przewymiarujesz tranzystor ) ( i włączenie > -3V rzecz jasna ). Np. BSP315 - 1A, Voff -0.8 .. -2V, Rds(on) 0.8 Ohm
- czyli przy 60 mA dostaniesz spadek ok. 50 mV.
w <news:ci7amh$av5$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl>
Q napisa³(a):
Jezeli chcesz uzywac tranzystora bipolarnego to sugeruje taka metode:
- stabilizator napiecia laczysz przez diode (byly jaka, taka zeby miala spadek napiecia wkolo 600mV) z masa. w ten sposob masz dwie masy w ukladzie - jedna faktyczna a jedna miedzy dioda a stabilizatorem.
- w calym ukladzie sterujacym uzywasz tej masy pomiedzy dioda a stabilizatorem. napiecie pomiedzy nia a Vout stabilizatora masz 3.3V
- klucz tranzystorowy laczysz z masa wlasciwa. jako ze miedzy masa wlasciwa a Vout stabilizatora masz 3.3V+0.6V, to sie to jakoby wyrownuje ze spadkiem napiecia na kluczu tranzystorowym i masz 3.3V zasilania (zakladajac spadek 600mV na kluczu) na wylaczanej czesci.
To oczywiscie tylko moja luzna idea, ale dziala w praktyce ;)
U¿ytkownik "Q" snipped-for-privacy@gazeta.gov.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:ci7ms4$opv$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...
Nie wiem, ale w TME maj± przeka¼niki elektromagnetyczne bistabilne. Zreszt± popatrzeæ po cenach to s± tañsze od pó³przewodnikowych
tansze to wiem, ale wczytalem sie w wady i zalety polprzew. i chyba jednak elektromagn. bylyby dla mnie lepsze :)
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required