Egzotyczne zasilanie do malego ukladu potrzebne...

Dec 01, 2008 8 Replies

Witam serdecznie! Jest sobie takie male cudenko - stereofoniczny przedwzmacniacz mikrofonowy DIY. Zasilanie od 9V do 18V. Do tego potrzebne jeszcze zasilanie do mikrofonow (jesli bylyby elektretowe, a bywa, ze takich uzywam), czyli okolo 5V. W tej chwili radze sobei tak, ze mikrofony zasilam bateria 3R12 (4,5V), a przedwzmacniacz paluszkiem 12V MN21/A23/LRV08/8LR932. Minus obydwu baterii laczy sie z masa wzmacniacza. Jednak ma to wady: bateria 3R12 jest duuuzo za duza(niepotrzebne,ciezkie,niewygodne,nieporeczne) a ta 12V ciutke za mala (wystarcza na kilkadziesiat godzin nagrywania - wzmacniacz choc malutkim poborem taka baterie jednak raczej zazyna).



Wymyslilem i znalazlem cos takiego jak bateria litowa panasonic 2cr5 6v. Kupilbym dwie takie baterie kazda zlozona z dwoch ogniw litowych3V. Z jednej ciagnalbym 6V do mikrofonow, a z calego ukladu zasilalbym reszte ustrojstwa. Problem odrobine szybszego (moze pomijalnie) zuzycia polowy tak otrzymanej baterii rozwiazalbym robiac rotacje co jakis czas.



Zanim jednak wydam niecale 40 postanowilem zapytac: Moze jest cos o czym nie wiem? Cos czego w moim pomysle nie przewidzialem?



Zasilacz - raczej odpada. Z dwoch powodow:



- Nie udalo mi sie do tej pory zdobyc/zbudowac takiego ktory by mial akceptowalnie niski poziom tetnien.



- Urzadzenie bedzie czasami potrzebowalo byc mobilne - podlaczane do notebooka w terenie.



Moze ktos z grupowiczow ma lepszy pomysl niz to z tymi bateriami?? Z gory serdeczne dzieki!!



Pozdrawiam! A.


Sprobuj moze uzyskac te 5V z tej baterii 12 wotowej wlaczajac szeregowo odpowiednia diode zenera lub w ostatecznosci szeregowo 12 diod krzemowych (w kierunku przewodzenia) na ktorych uzyskasz te 5 V spadku napiecia. Pzdr.

to nie ma zadnego sensu. Nie uzyska w ten sposob dluzszego zycia z 2 baterii, bo energia z ,,tej drugiej polowki'' pojdzie w cieplo. Bez tego cudowania - zostanie w baterii, niewykorzystana i tak, a stopien skomplikowania ukladu mniejszy. Za to jak zamieni co jakis czas te baterie, to te troche energii tez wykorzysta - przy rozwiazaniu z zenerka nie dostanie jej nigdy.

U¿ytkownik "tornad" snipped-for-privacy@optonline.net napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@newsgate.onet.pl...

rozwa¿y³bym zastosowanie stabilizatora liniowego w wersji "very low quiescent current" (¿eby nie bra³ wiêcej pr±du ni¿ mikrofon). Np. co¶ w rodzaju TPS71550 (mo¿e da siê zamówiæ próbkê przez zaprzyja¿nion± firmê?). Przy zasilaniu z "odczepu" baterii nast±pi po³±czenie zasilañ stopni wzmacniaj±cych (w mikrofonie jest tranzystor) i mo¿e siê co¶ przez to po³±czone zasilanie przenosiæ a dobry stabilizator, pracuj±cy z do¶æ sporym spadkiem napiêcia bêdzie jednocze¶nie filtrem zasilania. Zenerka tego nie zapewni.

e.

Marek Lewandowski pisze:

Pozatym <audiophile mode> diody (a zenerki w szczególnosci) szumia </audiophile mode> :). I jeszcze jedno - czy ten mikrofon pojemnościowy ma zintegrowany wzmacniacz? Jeśli nie (popularne "elektrety" pastylki to mikrofon elektretowy zintegrowany z prostym wzmacniaczem, profesjonalne ponoć nie mają - pobór prądu ze źródła zasilania praktycznie niemierzalny) - nie będzie pobierał znaczącego prądu i może się "naładować" prądem upływności diody. Z drugiej strony jeśli prąd pobierany przez mikrofon jest znikomy - niema co kombinować, "odczep" w połowie baterii będzie najlepszym rozwiązaniem. Pozdrawiam GRG

Hehe, spoko spoko - ja jestem normalny .... znaczy... powiedzmy_normalny... No w kazdym razie w zlote kable nie wierze;)

I jeszcze jedno - czy ten mikrofon pojemnościowy

Prawde mowiac nie wiem, czy maja wzmacniacz czy nie - patrzac na schemat to nie za bardzo mialyby jak miec w sobie jeszcze jakis wzmacniacz... Pobor pradu rozmiez maja znikomy, wiec wszystko wskazuje na to, ze dobrze wymyslilem z tym "odczepem" w srodku baterii.

99% elektretów ma w sobie oprócz przetwornika (kondensatora) jeszcze tylko tranzystor FET którego dren to wyj¶cie a ¼ródlo to masa mikrofonu oraz, w przypadku trójkoñcówkowych, rezystor po³±czony z drenem (zasilanie). W dwukoñcówkowych rezystor umieszcza siê w przedwzmacniaczu.

Podanie 12V zamiast 5V na pewno nie ubije tego FETa. Zmieni tylko mu punkt pracy.

[OT] Kurcze odpisalem wczoraj w domu na tego posta i widze, ze do dzis sei moja odpoweidz nie pojawila [/OT]

Mff.... Tak jak juz mowilem nie bardzo chce sie jeszcze bawic w dodatkowa elektronike - mozna to prawie zgodnie z prawda nazwac lenistwem;)

No wlasnie czegos takiego sie jakos tak intuicyjnie obawialem... Zobaczymy co bedzie - w razie czego - napisze.

OK, a czy w takim razie jestes w stanie przewidziec czy i jesli tak to jak zmieni sie charakterystyka dzwieku?

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required