HDD sata 120 gb spalony i działa

Jan 21, 2008 4 Replies

Witam Starałem się dziś zrobić system na dysku sata (miał wirusa), niestety bios go nie widział, zacząłem troszke poprawiać styki i po ponownym podłączeniu dysku wysunął się jeden przewód zasilający z kostki. Z dysku poszedł dym, ale o dziwno dalej działa. Muli się tak jak wcześniej ale nie ma żadnej różnicy w pracy. Po wyjęciu go z komputera okazało się, że coś się spaliło. Na fotce jest widoczne. Czy muszę wymienić tę część (jeśli ktoś zna nawę i wie gdzie dostać to super) czy nie przeszkadza to w jego pracy. Jest to dysk Seagate Barracuda 7200,7



Niestety nie wiem czemu plik JPEG o wielkości 10,2 kb nie chce się załadować, spełnia wszystkie kryteria podane w pomocy. Bez komentarza.



Więc może ktoś może mi pomóc bez zdjęcia, bo miał juz taki problem.



Pozdrawiam



Użytkownik "dziany9" snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...

na grupy dyskusyjne nie wrzucamy zdjec

umiesc np na : wyslijto.pl

Nie zakładaj, ze ktoś miał już taki problem. Wysil się troche i wrzuć zdjęcie na jakąś stronę i podaj linka.

poszukaj... niedalej jak miesiac temu byl taki watek... jakas dioda zabezpieczajaca czy cos takiego, ktos znalazl takie w maritex albo tme. Szukajcie a znajdziecie.

Nie przeszkadza ale dysk jest pozbawiony juz ochrony, to taki "bezpiecznik" a juz sie zfajczyl, wymien albo podlacz do bezpiecznego zasilacza i powinno byc ok ;)

Wymiana dokonana zle, amatorskim sprzetem, przez lamera tez moze uszkodzic dysk, pamietaj.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required