Jeśli metoda termotransferu była by dobra to w firmach robiących płytki zamiast naświetlarek stały by specjalizowane drukarki laserowe i dedykowane laminatory. W czasach kiedy fotonaświetlarek było mało i usługa naświetlenia była droga to tandetna metoda z drukarką laserową miała jakieś uzasadnienie dla amatora. Od jakiś dziesięciu lat nie ma takiego uzasadnienia. Klisze tanie i często naświetlą od ręki. W stosunku do drukarki laserowej jakość kosmiczna. Teraz tylko fajansiarz może brać się za termotransfer. Takie jest moje zdanie i będę bo bronił jak niepodległości.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
P
Piotr Gałka
U¿ytkownik "Zachariasz Doro¿yñski" snipped-for-privacy@gmail.com napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@googlegroups.com...
------------- Nie rozumiem dlaczego tak dyskredytujesz termotransfer. Jakbym chcia³ popróbowaæ sam zrobiæ p³ytkê (ostatnio robi³em to chyba w 1985r i nie mia³em dostêpu do ¿adnej z tych technologii) to moim pierwszym wyborem by³by termotransfer bo:
- drukarkê mam,
- laminator mam (trzeba by przerobiæ, ale to mnie nie przera¿a),
- z czasów studenckich mam z 5 kg p³ytek (za³atwili¶my kiedy¶ kilka plecaków zrzynów - typowo 6x20cm, ale wiêksze te¿ mam), a do metody foto musia³bym:
- kupowaæ p³ytki pokryte emulsj±,
- znale¼æ gdzie¶ miejsce gdzie by mi klisze na¶wietlali,
- wydaje mi siê, ¿e z na¶wietlark± mia³bym wiêcej roboty ni¿ z laminatorem,
- o wywo³ywaniu te¿ niewiele wiem.
Czyli do termtransferu mam wszystko (poza czym¶ do trawienia), a do foto nic. Wygl±da na to, ¿e termotransfer wyjdzie mi (i chyba wiêkszo¶ci amatorów) taniej - i to ju¿ jest "jakie¶ uzasadnienie" o którym twierdzisz, ¿e go nie ma. Zgodzê siê z Tob±, ¿e termotransfer nie ma uzasadnienia ale tylko w odniesieniu do amatorów, którzy potrzebuj± "jako¶ci kosmicznej" o której piszesz. P.G.
Z
Zachariasz Dorożyński
W dniu poniedziałek, 8 grudnia 2014 10:40:52 UTC+1 użytkownik Piotr Gałka napisał:
W tym popróbowaniu jest klucz do sukcesu. Jak 20 lat nie robiłeś płytek to kilkanaście złotych na płytkę z fabrycznie naniesioną emulsją Cie nie zrujnuje. Jak będziesz chciał to naswietlarnie znajdziesz. Kawałek gąbki i jakiś obrazek żeby szybkę wyjąć w domu znajdziesz. Nie musi być jakaś super przepuszczająca UV. Zwykle szkło okienne czy do obrazka jest dobre. Halogenem naświetlisz bez problemu. Jak świeci Słońce to możesz nim naświetlić. Przy kliszy ryzyko prześwietlenia praktycznie nie istnieje. Perfekcyjna płytka wyjdzie za pierwszym razem. Jak pierwszy raz zrobisz tak płytkę to do końca życia nie przyjdzie Ci do głowy żeby robić inaczej. Jakieś 30 lat temu poligrafia próbowała korzystać z klisz z drukarek laserowych. Jak szybko za to się wzięła tak szybko z tego zrezygnowała. Jeśli by tylko był cień powodzenia że technologia termotransferu nada się do produkcji płytek to firmy które robią płytki by z niej korzystały. Duże serie robili by tak jak do tej pory sitodrukiem. Ale przy małych i średnich zastąpienie metody fotochemicznej termotransferem obniżyło by koszt produkcji. Problem z termotransferem nie jest w rozdzielczości. 1200DPI jest wystarczające i nie ma problemu z takimi drukarkami. Problemem jest uzyskanie pełnego pokrycia dającego gwarancję że warstwa będzie ciągła. Co innego czarne do oglądania oczami a co innego zrobienie odpowiednio grubej warstwy tonera żeby był odporny chemicznie.
P
Piotr Gałka
U¿ytkownik "Zachariasz Doro¿yñski" snipped-for-privacy@gmail.com napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@googlegroups.com...
Do czego ta g±bka?
Znaczy zwyk³± ¿arówk± halogenow± ? Chodzi o to, ¿e ma byæ ¼ród³o bardziej punktowe ni¿ zwyk³a ¿arówka ?
Z tym siê zgodzê. P.G.
Z
Zachariasz Dorożyński
W dniu poniedziałek, 8 grudnia 2014 12:06:31 UTC+1 użytkownik Piotr Gałka napisał:
Halogeny mają większe moce. Oczywiście te ogólnodostępne marketowe. Teoretycznie powinno być punktowe źródło światła. Chodzi o podświetlanie. W praktyce przy obwodach drukowanych są tak grube linie w stosunku do grubości warstwy emulsji że nie ma znaczenia czy halogen liniowy czy żarówkowy wkręcany. Typowo punktowe to w poligrafii do druku ofsetowego na przykład, tak było kiedyś. Teraz laserem naświetlają płyty.
S
Sebastian Biały
A czy mogłbyś przy okazji nie obrażać ludzi?
B
badworm
Dnia Mon, 8 Dec 2014 02:16:59 -0800 (PST), Zachariasz Dorożyński napisał(a):
Yhy, powiedz to tym, którzy porzucili fotochemię na rzecz termotransferu (w tym mnie). Laminat pokryty emulsją trzeba kupić i nie jest dostępny w sklepie "za rogiem" a zwykły się zawsze gdzieś znajdzie. Kliszę trzeba gdzieś naświetlić, potem zabawa w naświetlanie laminatu i wywoływanie w NaOH. Do termotransferu mam wszystko w domu lub ewentualnie w piwnicy.
Z
Zachariasz Dorożyński
Jak jesteś taki wrażliwy to na grupę Siostry Urszulanki się przenieś.
B
badworm
Dnia Sat, 6 Dec 2014 03:57:10 -0800 (PST), snipped-for-privacy@gmail.com napisał(a):
Dzięki wszystkim za odpowiedzi. W luźniejszej chwili na spokojnie przeanalizuję wszystkie zaproponowane warianty i na coś się zdecyduję. A finalną konstrukcją nie omieszkam się tutaj pochwalić :)
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.