grzanie nietypowej trawiarki - jak?

Dec 04, 2014 28 Replies

Witajcie,



moja duża trawiarka po raz drugi zaczęła przeciekać na łączeniu więc stojąc przed potrzebą pilnego wytrawienia małej płytki odświeżyłem pomysł wykonania naczynka, pozwalającego na trawienie niewielkich płytek (do wymiarów ok. 10x10 cm). Na razie wyszła z tego jednorazowa prowizorka ale chciałbym pociągnąć temat dalej i mieć coś kompaktowego, spokojnie nadającego do trzymania się w szafce w domu. Naczyniem właściwym będzie pokrywa szklana od licznika energii elektrycznej - ma płaskie dno, dobrą wysokość i wymiary wewnętrzne 12x12 cm. Z napowietrzaniem i zawieszeniem płytki sobie poradzę, problemem pozostaje grzanie cieczy. Widziałbym to na dwa sposoby: na dno naczynia rezystory



5W (białe cegiełki) lub odpowiednio docięta spirala grzejna w koralikach ceramicznych i zasypana piaskiem a na to docięta pod wymiar płytka z cienkiego szkła albo chyba jeszcze lepiej aluminium (ponoć nadsiarczan go nie rusza), całość solidnie uszczelniona dobrym silikonem by pod tę płytkę nie przesiąkł nadsiarczan. Odmiennie niż w dużej trawiarce, roztwór po zakończeniu trawienia będzie zlewany do słoika więc czas ekspozycji na chemię byłby stosunkowo krótki. Z obliczeń wyszło mi, że grzełka powinna mieć około 50W (zakładam zasilanie 24V). Da się to wszystko sensownie uszczelnić w warunkach domowych? Grzałka druciana dałaby chyba lepszą równomierność przekazywania ciepła ale jak podwójne dno zacznie przeciekać to będzie amba. Oporniki razem z połączeniami można potraktować jeszcze jakimś lakierem, co zminimalizuje straty w razie przecieku. Jak doprowadzić zasilanie? Czy przewody silikonowe (takie jak do mierników) będą wystarczająco wytrzymałe na chemię i podwyższoną temperaturę?

Szkic poglądowy:

formatting link


Kupiłem swego czasu podgrzewacze do lusterek samochodowych- cienka folia którą możesz podłożyć pod naczynie. Jakiś styropian pod to i działa. Nie wiem tylko do jakiej temperatury się spodziewasz nagrzać, folia samoczynnie stabilizuje na temperaturze coś kolo 40-50 stopni. Być może różne różnie mają.

Coś takiego:

formatting link

Dlaczego chcesz do ¶rodka wk³adaæ grza³kê? Z zewn±trz np. promiennik (kwoka).

Robert

W dniu czwartek, 4 grudnia 2014 20:39:53 UTC+1 użytkownik badworm napisał:

Na to trochę co potrzebujesz to bym wkładał do pojemnika z ciepła wodą. Bez grzania też trawi tylko wolniej. Jak nie jesteś z tych co zawsze muszą być pierwsi na czerwonym świetle to po co grzanie.

Im szybciej trawisz, tym dokładniej odwzorujesz rysunek. Przy termotranferze to jest duża róznica czy kapiel ma 20 czy 80 stopni w jakości krawędzi scieżek.

Dnia Fri, 5 Dec 2014 07:59:11 -0800 (PST), Zachariasz Dorożyński napisał(a):

Ciepła woda niestety szybko stygnie - teraz, gdy potrzebowałem wytrawić płytkę to wstawiłem naczynie do umywalki - nawet gdy nalałem do niej praktycznie wrzątku to po kilkunastu minutach woda miała może 50 stopni. A utrzymywanie temperatury kąpieli wodnej będzie dosyć upierdliwe.

Dnia Fri, 05 Dec 2014 19:51:46 +0100, Sebastian Biały napisał(a):

80 stopni to nie będzie dużo za dużo dla nadsiarczanu? Kojarzę, że górna granica to bodaj 50-60 stopni.

Dnia Thu, 04 Dec 2014 20:47:33 +0100, Sebastian Biały napisał(a):

Za mała moc a podejrzewam, że ze względu na zbliżone warunki pracy wszystkie ogrzewacze będą miały podobną. Myślałem nad grzeniem całego naczynia od spodu ale grzałka w środku zapewni szybszy przyrost temperatury na początku bo od razu ciecz będzie odbierać ciepło.

Raz spróbowałem termotransferem, stwierdziłem że to gówno i dałem sobie spokój. Laminat z fabrycznie naniesioną emulsją i klisza z naświetlarki. To jest właściwa technologia a nie jakieś fajansiarskie metody.

U¿ytkownik "Zachariasz Doro¿yñski" napisa³ w wiadomo¶ci W dniu pi±tek, 5 grudnia 2014 19:51:48 UTC+1 u¿ytkownik Sebastian Bia³y napisa³:

Moze dlatego, ze nie podgrzales do 80 stopni :-)

J.

W dniu piątek, 5 grudnia 2014 22:43:20 UTC+1 użytkownik J.F. napisał:

Widziałeś kiedyś zaczernienie z najgorszej fotonaświetlarki i porównałeś je z zaczernieniem z najlepszej drukarki laserowej? Nie widziałeś. O czymś takim jak brzeg linii przez grzeczność nie wspomnę.

W dniu 2014-12-04 o 20:41, badworm pisze:

Za bardzo kombinujesz. Szkło wystarczająco przewodzi ciepło, wystarczy na dno/boki nakleić naklejkową matę grzejną do lusterek samochodowych (są w różnych rozmiarach), cena niewielka a komplikacja zerowa, nie ma uszczelniania, klejenia szkła, silikonu, aluminium, cudów zwidów.

Napowietrzanie - też nie uważam za świetny pomysł. W czasach gdy trawiarką się bawiłem - doszedłem do wniosku że bombelki wcale dobrze nie mieszają, a za to - znacznie wychładzają, i niepowtrzebnie natleniają/napowietrzają mieszaninę. Zwykła pompka akwariowa - bez problemu miesza B327 (kilka lat - i bez problemu), i daje ogromny przepływ/zbełtanie cieczy bez jej wychłodzenia (a w zasadzie - tą swoją mocą 5-10W je jeszcze dogrzewa). Różnica jest w trawieniu duża.

W dniu 2014-12-06 o 00:01, Zachariasz Dorożyński pisze:

Termotransfer ma jeszcze jedną zaletę - bardzo fajnie się nim robi "top overlay" opisy na płytce. I to nawet kolorowe (z lasera kolorowego). Inaczej to by trzeba jakiś tampondruk, albo po prostu naklejać papier przylepny z nadrukiem (też można, ale wtedy tracimy przeźroczystość laminatu i widok ścieżek po drugiej stronie).

W dniu czwartek, 4 grudnia 2014 20:39:53 UTC+1 użytkownik badworm napisał:

Jako element grzejny sugeruję zastosować coś z tego:

formatting link
Psie pieniądze, odizolować od chemii najlepiej zalewając żywią epoksydową. Dobrze przewodzi ciepło. Nie jakieś tam silikony.

W dniu 2014-12-05 22:08, badworm pisze:

Bierzesz starą foremkę do ciasta ale taką tłoczoną, albo kupujesz, lejesz do niej wodę a do tego to szklane naczynie z trawieniem, wszystko razem stawiasz na kuchnię i grzejesz wodę, ja tak podgrzewam chlorek i expresowo trawi, szybkie i proste.

Na codzień precyzyjniejsze rzeczy trawie cholrkiem. Ale - kiedyś mialem awarię termostatu grzałce akwariowej i "zagotowałem" nasiarczan, konkretnie leciały już bąble pary zgrzałki i syczało. Nie miałem pod ręką termometru ale było naprawdę gorąco wokół grzałki.Płytka wyszła perfekcyjnie i ekspresowo, roztwor wytrawił jeszcze kilka innych.

Kreda wypełnia dziury o ile w ogóle są. Dodatkowo opary acetonu mogą zaczernić powyżej 100% jesli Ci zależy :) Ale nie powinno - nic to nie daje poza pogrubianiem rysunku.

Przy amatroskiej robocie z palcem w d... wychodzą ścieżki pod wiekszośc arm7, czasami przeciskam dwie ściezki między nogami DIP i wiekszość z nich widoczna z mikroskopu wygląda *zadziwiająco* równo. O ile trawisz szybko. Widać "raster" drukarki laserowej (u mnie 1200dpi).

Jedyne co nie wychodzi w termotransferze to duże połacie miedzi - ale one na wydruku są wyraźnie bledsze i idę o zakład że to wina drukarki. Im mniejszy detal tym lepiej.

Wrzuć grzałki akwariowe - takie całe plastikowe o przekroju kwadratu. Nie tłucze się i działa ok. Do tego przymusowo babelki z pompki akwariowej :)

Jasne. Kreda i aceton lepiej zaczernią niż płatki srebra nachodzące na siebie w wielu warstwach. To się załóż ze mną że duże jaśniejsze powierzchnie to nie wina drukarki a specyfika procesu wzięta z kserografii. Efekt brzegowy to się fachowo nazywa. O ile chcesz się założyć? Zaczernić powyżej 100%, dobry jesteś w wymyślaniu bzdur. W szkole pewno miałeś zadanie z matematyki " pokoloruj drwala".

Ja nie twierdze że lepiej. Ja twierdze że *NIEŹLE*. Na tyle by to nie był problem podczas termotransferu. Większość przeciwników termotransferu nie czai że problemem nie jest stopień zaczernienia dla światła przenikającego tylko pokrycie płytki. O dziwo jest na tyle dobry że krawędzie wychodzą ostre nawet jeśli optycznie rysunek nie ma nieskończonego kontrastu. Kluczowa jest prędkość trawienia: jesli trawisz wolno to toner odpada od miedzi i ściezki robią się cieńsze albo wręcz znikają. Jakie są mechanizmy tego procesu? - nie mam narzędzi aby to udowodnić naukowo. Mogę tylko udowodnić statystycznie.

Czyli wina krasnoludków.

Fascynujące. Choć przyznam że drukarka kolegi (za jakies 4tyś, gdzie tu się równać z moją LaserJet 2100 za stówkę, potrafi ten efekt

*kompensować* i zaczernienie jest idealne równe bez względu na powierzchnię).

Życie bez poczucia humoru jest klopotliwe, nie? Opary acetonu powoduą pęcznienie toneru i "pogrubiają" rysunek, efektem czego zaczernia się wieksza powierzchnia niż zakładałeś. Kiedyś kiedy jeszcze stosowalem metodę fotochemiczną z Positiv20 i wydruka na laserze musiałem uwzględnić zmianę szerokości scieżek (dla TQFP, konkretnie SAM7) po działaniu acetonu. Przy termotransferze nie ma to znaczenia - nic nie trzeba spęczniać.

Możesz rozwinąć temat? Dlaczego akurat drwala? Czy ten drwal gender z Monty Pythona? Co jest O.K.?

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required