ecoenergia w domowej sieci 230V

Jan 12, 2012 26 Replies

Czesc,



produkowanie energi z alternatywnych zrodel i odsprzedanie nadwyzki do sieci wymaga odpowiedniego wyposazenia. "dwukierunkowy" licznik i zsynchronizowanie sie z siecia (50Hz). Oczywiscie sa to spore koszty.



Ale gdyby chciec tylko i wylacznie pompowac energie pozyskiwana z wiatraka/fotowoltaiki do wlasnej domowej czesci, to wystarczyloby tylko zsynchronizowanie sie z siecia aby dolozyc troche sie do amplitudy sinusoidy.



Macie pomysl jak skonstruowac maly inwerter zsynchronizowany z siecia, ktory pompowalby energie do domowej instalacji. Moc rzedu kilkudziesiecu/kilkuset watow.



Np. mamy wiatrak, ktory sie kreci i produkuje niewielkie ilosci energii i energie te przeznaczyc np. na granie radia, swiecenie zarowek, prace komputera....W kazdym domu jest staly pobor na poziomie kilkudziesieciu watow. Jak nie ma swojej energii lub jest jej za malo, to wszystko lub roznica pobierana jest z sieci.



Potraktujmy to jako hobby proekologiczne i nie zawsze musi sie oplacac. Natomiast mogloby cieszyc.


snipped-for-privacy@poczta.pl napisał:

Ten dwukierunkowy licznik, to jakiś specjalny musi być? Taki zwykły z tarczą potrafi kręcić się w obie strony i powinno to wiernie oddawać dwukierunkowy przepływ energii. Chodzi mi tylko o stronę techniczną, nie o umowy z energetykami.

Jak to jest ¿e na si³ê instaluje siê fotoogniwa i wiatraczki do zasilania przydro¿nych znaków nawet w miejscach gdzie dos³ownie 2m dalej znajduje siê linia zasilaj±ca np. o¶wietlenie uliczne czy te¿ do gospodarstw domowych? K Koszt urz±dzenia oraz eksploatacji i dozoru wystarczy³ by z powodzeniem na instalacjê urz±dzenia zasilaj±cego tradycyjnie a kasy pozosta³oby na oko³o

100lat na op³acanie rachunków elektrycznych. Przecie¿ od czasu kiedy w Polsce upadaj± molochy pracuj±ce w trybie wielozmianowym energetycy maj± nadwy¿ki pr±du po godzinach szczytu. Kusz± nas dwoma taryfami aby tylko by³ odbiór energii w godzinach nocnych. Akurat wtedy te ¶wiecide³ka przydro¿ne mog³yby z powodzeniem byæ zasilane z takiej drugiej taryfy. Niech mi kto¶ powie jaki jest sens na si³ê instalowaæ te "cuda" przydro¿ne obok sieci energetycznych. Buduje siê i remontuje odcinki dróg, czêsto energetycy przy okazji k³ad± albo przewieszaj± kable do o¶wietlenia ulicznego. W czym problem zasiliæ przy okazji jaki¶ durny znak drogowy? Szczytem takiego idiotyzmu jest w gminie Che³miec ko³o Nowego S±cza parking przylegaj±cy do budynku urzêdu gminy i policji który o¶wietlany jest kilkoma lampami a na ka¿dej z nich wiatraki i fotoogniwa. Ile razy tamtêdy je¿d¿ê to wiatraki stoj± bezczynnie. Niech mi jaki¶ urzêdnik co to wymy¶li³ napisze ile wydano na te "cuda" ile kasy wydaje siê na dozór i wymianê akumulatorów. Tymczasem do domu przychodz± reklamówki z ZE namawiaj±ce do zmiany taryfy na dwustrefow± bo energetycy maj± potê¿ne nadwy¿ki w godzinach nocnych.

Marek

U¿ytkownik "4CX250" napisa³ w wiadomo¶ci grup

a) byc moze do ekologicznych rozwiazan sa doplaty unijne, b) zamawiajacy moze sie pochwalic "ekologia", c) firma przyjezdza, instaluje, odjezdza i wysyla fakture, a nie projekt, zatwierdzenia, elektrycy z uprawnieniami ... moze lepiej wiatraczek :-)

J.

Am 12.01.2012 12:07, schrieb Jarosław Sokołowski:

Niekoniecznie. Na ogół mają hamulec odwrotnego kierunku.

Waldek

Am 12.01.2012 12:38, schrieb 4CX250:

Niekiedy, jak już pisałeś, jest to szpanowanie. Jednak bardzo często jest tak (przynajmniej u nas, czyli w .de), że różne elementy wyposażenia drogi są eksploatowane przez różne firmy. Te mają je, zgodnie z umową z gminą, postawić i utrzymywać w ruchu. Kabel energetyczny jest kogo innego. Wtedy trzeba postawić szafkę (kosztuje czynsz), przyłącze z licznikiem (umowa z ZE) itd. A to tylko wtedy, gdy okablowanie w pobliżu jest i można się przyłączyć. W sumie koszty instalacji są porównywalne, a eksploatacji niższe. Kolega, który pracuje w takiej firmie (wiaty dla autobusów) twierdzi, że sprawa amortyzuje się po 2-3 latach.

Waldek

Dnia Thu, 12 Jan 2012 12:00:20 +0100, snipped-for-privacy@poczta.pl napisał(a):

Mam pomysł ale nie do końca dopracowany i napewno nie oparty na istniejących rozwiązaniach. Jak jesteś elektronikiem, to moglibyśmy pogadać bo nie mam z kim. A na rynku brak jest inwerterów w tych widełkach mocowych, niestety. Kiedyś był jeden ale wycofano z produkcji a na pytanie czemu odpowiadali że "bo tak i już" :)

Użytkownik snipped-for-privacy@poczta.pl napisał:

Zorientuj się na początek czy przypadkiem nie jest tak że podpinając jakiekolwiek źródło energii elektrycznej do sieci energetycznej nie musisz spełnić tysiąca warunków oraz posiadać sprzętu ze stosownymi certyfikatami.

formatting link
Coś interesującego może znajdziesz tu:
formatting link

Pan Waldemar Krzok napisał:

Kiedyś podłączyłem taki jeden odwrotnie i chodził do tyłu. Widać mu nie zamontowali tego hamulca. Taki z dodatkowym hamulcem wygląda mi na bardziej specjalny niż ten bez.

Jarek

Uzytkownik snipped-for-privacy@poczta.pl napisal w wiadomosci news: snipped-for-privacy@4ax.com...

witam. Jezeli idzie o PV to tu mozna cokolwiek poczytac jak zrobil to jeden facet.

formatting link
tez dokument microchipa:
formatting link
w sumie zadna filozofia, jakkolwiek nie jest to sprawa calkiem banalna. z wiatrakiem bedzie podobnie. pozdrawiam. m.m.

Pomijając to, że synchronizacja z siecią to niepotrzebne zawracanie głowy (lepiej puścić prąd w grzałki) to wystarczy zamontować na tyczce mały silnik indukcyjny i załączać go do sieci jak będzie miał prędkość obrotową nadsynchroniczną. Dopóki będzie miał parę w śmigle to będzie produkował energię, a jak przestanie dmuchać to trzeba go odłączyć i tyle :>

Pzdr. L.

Jeden problem - nie widze nigdzie sprzezenia zwrotnego z 120VAC do procka. On zaklada ze pomiedzy przejsciami przez zero jest perfekcyjny sinus. Takie cos nie przejdzie badan.

U¿ytkownik "yabba" <g.kwiatkowski@aster_wytnij_city.net> napisa³ w wiadomo¶ci news:jenj87$8bu$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

O ile siê nei mylê to te uzgodnienia s± maluczkim promilem w kosztach.

Ale¿ one s± na pr±d. Ten pr±d przewa¿nie jak da siê zaobserwowaæ jest czêsto ju¿ w pasie drogowym.

Kolega zza biurka sprzeda³ tych ró¿nych wiatraków i paneli ju¿ kontener. Ale nie bój, nie przez allegro. Inwestycji powaznych nie realizuje siê zakupami na allegro. Zarêczam ciê ¿e to ten sam produkt i posiada stosowne papiery. A znak China Export to krymina³ dla tego co wprowadza taki towar na rynek unijny,. Zas³anianie siê tym ¿e ma byæ papier i dlatego tyle kosztuje jest zwyk³ym naci±gactwem. Papier ma byæ tak czy siak, ma spe³niaæ normy unijne tak czy siak oraz normy budowlane.

Marek

U¿ytkownik "yabba" <g.kwiatkowski@aster_wytnij_city.net> napisa³ w wiadomo¶ci news:jenj87$8bu$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

Jak s³yszê w TV, ¿e Unia co¶ nam dofinansowuje to otwiera mi siê nó¿ w kieszeni. Od razu wyobra¿am sobie drogê tych pieniêdzy z mojej kieszeni poprzez nasze urzêdy (strzelam -20%), unijne urzêdy (strzelam -40%) i znów nasze urzêdy (strzelam -20%) w koñcu do firmy wykonuj±cej co¶, co czasem ma sens, a czasem tylko domniemany sens. To i tak lepiej ni¿ remontowanie statków za ruble transferowe (ca³e wyposa¿enie celowo zdewastowane, a nowe obowi±zkowo za USD), ale to mnie tylko trochê pociesza. P.G.

U¿ytkownik "4CX250" snipped-for-privacy@posta.ornet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:4f0fe3c9$0$26683$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Ale potrzfi± trwaæ po kilka miesiêcy. Kolega siê zajmowa³ podobnymi sprawami i narzeka³ na d³ugie terminy.

Lampy solarne i wiatraczkowe nie potrzebuj± doci±gniêcia kabla, wiêc nie s± na pr±d. :))

Dlaczego sam nie wystartuje do tych przetargów?

Taaak...

formatting link

a wracajac do tematu, to przegladajac zapodane linki i informacje znalezione samodzielnie w sieci - wynika ze mozna zbudowac w warunkach amatorskich inwerter, ktory bedzie zsynchronizowany z siecia i bedzie wstrzykiwal energie do domowej czesci.

policzcie/zmierzcie sobie swoj staly pobor sprzetu bedacego w domu (w standbayu) - niech to bedzie 30W.

30W * 24h *365dni = 262kWh

dla porownania moja lodowka 1 agregat (chlodziarka i zamrazarka -2 czesci) rocznie z etykiety zuzywa 368kWk wg standarowego uzycia)

zakladam, ze zuzycie 1kWh kosztuje mnie ca 0,50zl a wstrzykniety prad pomniejszylby moj rachunek o 130 zl. Wiec gdyby samodzielnie zbudowac sobie taki inwerter o niewielkiej mocy i podlaczyc pod niego wiatrak o mocy 50-100 watow (takiego malego wiatraczka nawet wlasnej konstrukcji) to po kilku latach eksploatacji poniesione koszty by sie zwrocily.

Napewno wstrzykiwanie energii bezposrednio do sieci jest korzystniejsze niz magazynowanie jej w akumulatorach do pozniejszej konsumpcji, to nie ma tu kosztow zakupu/wymiany akumulatorow.

A móg³by¶ napisaæ co¶ o tym, jak pracuje siê w bran¿y elektronicznej w Niemczech, jakie s± mo¿liwo¶ci i ogólnie jak to wygl±da w porównaniu do Polski?

Mieszkasz w Niemczech zachodnich czy wschodnich?

Jak wygl±da sprawa CE w Niemczech? Bo w obiegowej opinii Niemcy znani s± z przestrzegania ró¿nych przepisów. To znaczy, przychodzi jaki¶ pan prowadz±cy warsztat i chce, ¿eby¶ mu zrobi³ jakie¶ urz±dzenie do jego warsztatu w cenie max. 2 tysiêcy z³otych. Czy powszechne jest, ¿e oddaje siê takie urz±dzenie do instytutu na badania EMC, czy te¿ nie robi siê tego? Albo masz zrobiæ jak±¶ ma³a automatyzacjê w niewielkim zak³±dzie (wstawiasz jaki¶ PLC, kilka czujników, kilka przycisków) -- czy powszechne w Niemczech jest oznakowanie CE dla takiej instalacji?

R.

W tych trzecich.

Co do pracy, to nie pracuję w wielkim przemyśle, ale sytuacja, gdzie poszukiwano wyłącznie dwudziestoletnich inżynierów z dziesięcioletnim stażem pracy za 30000 rocznie się conieco poprawiła na korzyść pracowników. Ale na

60k na dzieńdobry jeszcze liczyć nie można.

Przepisy w tym zakresie warto przestrzegać, inaczej konkurent może ci zrobić kuku. Co do CE to nie zawsze musi być oznakowane. W zależności od kategorii warsztatu nie musisz niekiedy spełniać niektórych norm. Choćby w laboratorium możesz mieć nagie szyny zbiorcze czy "gołe" 230V. Ale wtedy potrzebujesz odpowiednie oznakowanie i szkolenie pracowników (z kursem i podpisem). Co do badań EMC: mogą być potrzebne, wtedy się je robi i już. Oczywiście jak masz jedno urządzenie, to wliczasz to w koszty i w efekcie w cenę. A do CE badań jako takich robić (na ogół) nie musisz. Odpowiadasz tylko kontem i dupą, że spełniasz normy. Jak robisz składak z urządzeń lub podzespołów z CE, to całkiem prawdopodobnie całość też będzie normę spełniać. Zakłady jednak często rządają niezależnych badań.

Waldek

Ale chyba w Niemczech ludzie maj± wiêcej pieniêdzy, dlatego pewnie automatyk mia³by wiêcej klientów, a poza tym pewnie nie musia³by "i¶æ po tanio¶ci" tylko móg³by poszaleæ i zainstalowaæ lepszy sprzêt na obiekcie itp. W Polsce, muszê siê nie¼le narobiæ, a nadal mieszkam w bloku. Ponadto sporym problemem jest to, ¿e niektórzy klienci opó¼niaj± zap³atê (bo im z kolei kto¶ te¿ nie zap³aci³) i robi± siê zatory finansowe.

Je¶li chodzi o przepisy zwi±zane z CE, to siê mniej wiêcej orientujê, by³em te¿ na szkoleniu, oddawa³em na badania EMC do instytutu urz±dzenia. Natomiast co innego przepis, a co innego praktyka. Wiem, ¿e urz±dzenia laboratoryjne nie musz± mieæ CE. Ale czêsto zdarza siê robiæ automatyzacjê w ma³ym zak³adzie, który np. produkuje ¶rubki. Wiem, ¿e niektórzy potrafi± robiæ badania na miejscu w zak³adzie pod k±tem sprawdzenia, czy poprowadzone kable s± w zgodzie z odpowiednimi normami. Jednak to rzadko¶æ i tylko w przypadku robienia automatyzacji w zak³adzie jakiego¶ koncernu. W Polsce na ogó³, gdybym facetowi robi³ urz±dzenie za 2kz³ i powiedzia³, ¿e ma poczekaæ kilka miesiêcy i dop³aciæ jeszcze 5 tysiêcy z³ za badanie EMC, to by mnie wy¶mia³ i poszed³ do tego, który nie bêdzie robi³ przys³owiowych cyrków. Kiedy¶ robi³em badanie na EMC w instytucie (uk³ad sterowania do maszyny: sterownik, panel, trochê czujników, trochê elektroniki) i kierownik instytutu stwierdzi³, ¿e to najwiêksze urz±dzenie jakie badali, bo oni na ogó³ badaj± urz±dzenia typu sterowniki do w³±czania o¶wietlenia, jakie¶ sterowniki w³±czania grza³ki i inne rzeczy sprzedawane raczej w supermarketach, natomiast praktycznie nikt nie przychodzi z problemem badania urz±dzeñ ma³oseryjnych albo instalacji jednostkowych.

R.

Nic specjalnego. Mamy to też tutaj. Rozwiązaniem jest rusek* ;-). Co do pieniędzy to też dużo firm pewnie by chciało, by im dopłacić za to, że zamawiają. Niektórzy mogą sobie pozwolić na to, by takich zleceń nie brać, inni biorą i trzęsą dupą czy naprawdę wszystko jest ok. Prawda jest pewnie gdzieś w połowie.

Parę miesięcy to nie wiem, ale 5 tysięcy może pasować. Nie wiem ile bierze nasz EMC-szpec, ale termin na małe urządzenia dostaję dość szybko, powiedzmy ok. tygodnia. Czasem wstawi mnie już na następny dzień. No i, jak test się nie powiedzie, to często wychodzę z gotowym rozwiązaniem, tak, że za drugim razem jest wszystko ok. A czy w Polsce to też tak działa, nie wiem. Wiem, że nasz EMCek robi też badania dla polskich firm. Czy badania są konieczne musisz sam przeliczyć. W przypadku jednostkowej instalacji, o ile zleceniodawca się na to zgodzi, może wystarczyć sprawdzenie instalacji przez ciebie i zleceniodawcę.

Waldek

  • rusek z kawału:

Przyjechał ruski biznesmen do małego miasteczka w USA, idzie do jedynego hotelu i pyta o wolny pokój. Pokój jest jeden jedyny za 100$ za noc. Rusek daje 100§ kaucji (dlatego rusek, ami płaci kartą), ale najpierw chce obejrzeć miasto, jak mu się nie spodoba, to jedzie dalej. Nic, dostał klucz, a właściciel hotelu łapie tą stówę i leci do masarza by zapłacić zaległy rachunek za mięso. Masarz się ucieszył i pojechał na ranczo, by zapłacić rachunek. Ranczer poleciał z pieniędzmi zapłacić rachunek za karmę, itd. .........., x pobiegł do prostytutki, która mu parę razy dała na kredyt. Prostytutka pobiegła do hotelu by zapłacić zaległe 100$ za pokój gdzie przyjmuje frajerów. W tym momencie wrócił ruski i stwierdził, że mu miasto nie odpowiada. Wziął kaucję i pojechał dalej. Co prawda rosyjskiego biznesu w mieście nie założono, ale za to wszyscy nagle pozbyli się długów.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required