Jakiś czas temu kupiłem na Allegro kilka chińskich modułów, wyposażonych rzekomo w układ RTC DS3231. Z jednego wymontowałem scalak, używając go w swoim projekcie.
Wczoraj zrobiłem test pracy na kondensatorze podtrzymującym (0,1F). Ponieważ nie miałem pod ręką diody Schottky'ego, a nie chciało mi się przeszukiwać pudełek z częściami, użyłem tymczasowo 1N4148, licząc się z tym, że kondensator naładuje się do niższego napięcia. Po trochę ponad dobie podłączyłem zasilania - zegar nie wyzerował się przez ten czas. Jednak po synchronizacji z NTP okazało się, że czas różnił się od rzeczywistego o około 15 sekund. Sporo, szczególnie jak na układ, który ma się ponoć cechować wyjątkową dokładnością, dzięki wbudowanemu rezonatorowi z kompensacją temperaturową?
Czy takie zachowanie wskazuje na to, że układ jest zwykłą podróbką (i lepiej wyłożyć tych 30 zł na oryginał od zaufanego dostawcy) czy może powodem tej sytuacji mogło być za niskie napięcie na kondensatorze podtrzymującym?