Domowi pradozercy

Apr 29, 2009 12 Replies

Czołem.



Swego czasu pomierzyłem sobie pobór mocy przez różne domowe drobiazgi czynne 24/7 i uzbierało się tego koło 100 watów, co daje kilkadziesiąt złotych na rachunku. Chodzi o różnej maści zegary, zasilacze do telefonów itd. Te ustrojstwa mają zasilacze z maleńkim, wyżyłowanym transformatorkiem który się dosyć mocno grzeje, a sezon grzewczy za nami :> Dla zabawy wziąłem na warsztat zegar z 2" wyświetlaczem LED, który pobierał 4.5 W. Po wymianie transformatora udało mi się zejść z poborem mocy do 1.5 W, a ponieważ transformator *z szuflady*, to współczynnik efekty/koszty ma taką wartość, że chciałbym temat kontynuować. Następny mały prądożerca to mocno nagrzany zasilacz do telefonu, 9-13 W mocy. Zatem, czy stosowanie transformatorów o *większej* mocy a więc mniej obciążonych to właściwa metoda, czy też chińskie trafa mają sprawność



30% ? Zakładam że w tym zasilaczu nie ma liniowego stabilizatora ( obudowa sklejona ). Mam pod ręką trochę ładowarek do komórek, które mógłbym użyć do zasilania drobiazgów, ale chyba ryzykowne jest zostawić chińskie badziewie przy pracy S1. Aby zabawa miała jakikolwiek sens, trzeba użyć elementów z szuflady, a trochę tam jest.

U¿ytkownik "PeJot" snipped-for-privacy@02.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:gt90lv$mre$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

Teoria glosi ze transformator ma straty w miedzi i w rdzeniu. Straty w rdzeniu zaleza od wielkosci [objetosci/masy] tego rdzenia, oraz od natezenia pola, ktore zasadniczo we wszystkich transformatorach jest podobne, no moze chinskie sa bardziej wyzylowane.

Straty w miedzi zaleza od pradu i rezystancji .. no i im wiekszy rdzen tym zazwyczaj mniejsza rezystancja uzwojenia, ale tez nieco wiekszy prad jalowy, ktory jest niby przesuniety, ale straty tez przynosi. No i znow kwestia ile sie oszczedzalo na miedzi i czy trafo pracuje w temperaturze 100 C :-)

Ja bym nie zakladal.

Tak czy inaczej .. przyszlosc chyba w zasilaczach impulsowych jednak. Szczegolnie tych ktore wiekszosc pracuja jalowo ..

J.

J.F. pisze:

Teorię znam, krzywą sprawności z praktyki też, stąd wniosek o nędznej sprawności chińskich transformatorków.

A w sumie, jeśli nawet tam jest stabilizator liniowy i ze 30% energii idzie w ciepło, to gdzie idzie reszta, czyli dlaczego taki telefon ( leżący poza bazą ) zjada tyle energii ?

PeJot pisze:

...

Niewiele się pomyliłem, z pomiarów tego transformatorka sprawność wychodzi ledwie 40 %. Pobór mocy w st. jałowym to 1.5 W. Trafo podobnej mocy, ale nie chińskiej produkcji: sprawność@Pn 55%, jałowy pobór mocy 0.5 W.

U¿ytkownik "PeJot" snipped-for-privacy@02.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:gt90lv$mre$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

Moc nie ma znaczenia, trafo mo¿e byæ zimniejsze dlatego, ¿e jest wiêksze. Nale¿y zastosowaæ trafo zaprojektowane na mniejsz± indukcjê w rdzeniu, czyli po ludzku mówi±c - np. stare polskie trafa zatry (ale tylko stare!). Ca³e "¿y³owanie" transformatorów to po prostu zmniejszanie ilo¶ci zwojów i to, wbrew pozorom, wcale nie tak wielkie, bo straty ja³owe wzrastaj± dramatycznie (co jest dobr± wiadomo¶ci±, bo oznacza, ¿e niewiele zwojów trzeba dodaæ). Wziê³o siê to st±d, ¿e producent chce zaoszczêdziæ 10% miedzi i ca³± resztê ma w d.., szczególnie, ¿e za straty ja³owe nie on p³aci a obni¿a straty obci±¿eniowe i mo¿e siê pochwaliæ mniejszym trafem o tej samej mocy*. Je¶li nie masz starych transformatorów, mo¿esz sam wykonaæ albo gdzie¶ zleciæ wykonanie trafa o ma³ych stratach. Je¶li podpasuje Ci napiêcie wtórne (po przeliczeniu), mo¿esz u¿yæ transformatora miêdzyfazowego 400V - w ogóle zapomnisz co to straty ja³owe.

Oczywi¶cie wiesz, ¿e istniej± zasilacze impulsowe ? Wspó³czesne kontrolery oddzielnie obs³uguj± tryb ja³owy, dziêki czemu pobieraj± naprawdê znikome moce bez obci±¿enia. Oczywi¶cie, o ile s± zastosowane w Twoim zasilaczu :)

*) zmniejszanie strat ja³owych oznacza zwiêkszanie strat obci±¿eniowych, wiêc w przypadku urz±dzeñ czêsto obci±¿onych musisz wykonaæ rachunek strat, który mo¿e np. wykazaæ, ¿e potrzebujesz wiêkszego rdzenia (i tak kiedy¶ by³o).

e.

entroper pisze:

Właśnie dlatego, że mam ich trochę w rupieciach, mogę się pobawić.

Wiem, ale nie czuję się w temacie na tyle pewnie, aby samemu strugać coś, co będzie 24/7 pod prądem.

U¿ytkownik "PeJot" snipped-for-privacy@02.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:gt98e8$s57$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

Tak czy inaczej - roznica nie jest juz taka powalajaca. Taka prawda - trafa malej mocy maja kiepska sprawnosc. Szczegolnie z prostownikiem szczytowym [tzn zwyklym+kondensatory]

A dobrze zmierzyles ? Bo tu tez moze sie kryc sporo procent :-)

J.

J.F. pisze:

Ale chińskie trafa jeszcze kiepściejszą, co chyba nie dziwi.

Na co dzień operuję mocami > 1 kW, ale moje watomierze mają także takie małe zakresy.

wystarczy zaprojektowac odpowiednio obudowe (niepalna + bezpiecznik) zwykle metalowa puszeczka daje rade, jesli martwi cie klasa izolacji to metalowa puszeczka w plastikowym pojemniczku, ale imho skoro koszta materialow przerazaja cie mniej niz koszty energii - przemysl 3x - czy uzywajac materialow ktore sa odpowiednio drozsze , koszt energetyczny w nie wlozony + koszt transportu etc nie przekroczy czasem wielokrotnie kosztow energii ktora takie urzadzenie 'zaoszczedzi' w ciagu calego zycia? zauwaz ze technika idzie do przodu, tani chinski impulsowy zasilacz wygrywa pod kazdym wzgledem jesli chodzi o ekonomie na dzien dzisiejszy, a za rok czy dwa za grosze kupisz podobny , o 10-20% wiekszej sprawnosci, i mniejszy (wyzsze czestotliwosci przelaczania) . moze wiec lepiej niz ladowac kase w miedz i zelazo, ktore bedzie stac na biurku i 'pracowac' jedynie groszami ktore zaoszczedzi zainwestowac troche pieniedzy w zlozenie obudowy do chinskiej przetwornicy z puszki po konserwach ;) w dodatku za pare lat gdy zmienisz przetwornice jest duza szansa ze bedziesz mogl uzyc tych samych obudow.

i druga sprawa, instalacja zbiorcza 12/24V. jeden solidny, dobrej sprawnosci i wydajnosci zasilacz (najlepiej impulsowy) na pomieszczenie (ew. kilka, jesli umiesci sie go 'centralnie' np. w scianie dzielacej dwa pomieszczenia, tak zeby nie ciagnac kabli naokolo). jako bonus jest opcja 'pakowania' w taka niskonapieciowa instalacje energii z np. malego wiatraczka albo panelu slonecznego bez potrzeby stosowania falownika (wystarczy ogranicznik napiecia i dioda, ew. stabilizator)

wydaje sie to inwestycja troche duza, tj. potrzeba pociagnac instalacje

12/24V ktora wymaga dosc grubych przewodow, ale taka instalacja moze sluzyc dlugie lata i jesli jest taka mozliwosc to mozna zaoszczedzic na miedzi uzywajac np. ocynkowanych pretow o odpowiednio duzej srednicy, lub nawet linki stalowej. w pomieszczeniu odpowiednio suchym zabezpieczenie tego przed korozja jest dosc latwe.

--

Pan Piotr Curious Gluszenia Slawinski napisał:

To jaką sprawność będą miały za rok te chińskie zasilacze? Większą niż 100%? Bo jak ten dzisiejszy ma mniej niż 80%, to nie jest to zasilacz "wygrywający pod każdym względem jeśli chodzi o ekonomię". Najwyżej jest taki sobie.

Órzytkownik "Jaros³aw Soko³owski" napisa³:

nie przesadzajmy, chiñskie to dobrze je¶li bêd± mia³y 50% sprawno¶ci:O)

gargomel napisał:

Dla kogo dobrze, dla tego dobrze. Dla mnie niedobrze. Ja wolę jak ma więcej.

Jarek

Órzytkownik "Jaros³aw Soko³owski" napisa³:

ja tez wolê, ale co poradzê na zalew kraju chiñsk± tandet± bo rz±dowe ¶winie nie dbaj± o nasz± gospodarkê?:O(

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required