W dniu 25.03.2024 o 21:06, Mateusz Bogusz pisze:
Są C 0.5, w sam raz do drobnicy.
>W dniu 25.03.2024 o 21:06, Mateusz Bogusz pisze:
Są C 0.5, w sam raz do drobnicy.
>
Słyszałem od elektryka, że maluchy przy zwarciu metalicznym spawają się na amen. Prawda to?
W dniu 27.03.2024 o 12:57, Mateusz Bogusz pisze:
Brawo Ty :) i widać, że można schludniej...i że ktoś włożył trochę pracy :D Kiedyś Twój potomek otworzy i powie OK :)
W dniu 27.03.2024 o 12:56, Mateusz Bogusz pisze:
Do tego są właśnie "kombinerki" czy "płaskoszczypy" :)
Nie słyszałem, ale może sprawdzę.
in <news:utsl12$19f5t$ snipped-for-privacy@dont-email.me user Mateusz Bogusz pisze tak:
Mnie spędza dlaczego L nie jest przy najwiekszym poborze tylko przy najmniejszym ;)
W dniu 27.03.2024 o 22:19, PeJot pisze:
Zjawisko nie wydaje się nie niemożliwe, ale na rynku jest mnóstwo shitu.
>W dniu 25.03.2024 o 20:58, Mateusz Bogusz pisze:
Mam co prawda takie
Ale to ma znaczenie? Jest możliwe takie zwarcie w tej małej elektronice, że B1 nie zadziała, a zagrozi?
W dniu 26.03.2024 o 22:00, titanus pisze:
Tak na marginesie, czym jest lepszy FR od byle S-ki ? Akurat te Schneidery ważą tyle, co nic a więc i w środku ubogo.
C to nie są do silników?
Inną drobnicę chronią więc gorzej ... ale moze te 0.5 wystarczy ..
J.
W dniu 28.03.2024 o 14:18, titanus pisze:
Widziałem już trochę popalonych FR-ek, i widać było że w środku toto jest zaprojektowane mega oszczędnie. Za tym idzie cena.
W dniu 27.03.2024 o 20:24, PeJot pisze:
Do drobnicy, a właściwie do elektroniki, używa się bezpieczników o charakterystyce Z. Są szybkie.
P.P.
Hm, a co jest w srodku? Bo spodziewałbym sie, ze styki podobne do bezpiecznika, bo po co jakas inna konstrukcja.
A tak swoją drogą - jak to odróżnic w rozdzielni od bezpiecznika? Bo kształt ten sam czy podobny, "20A" rzuca się w oczy ..
J.
Nie, 2 styki nieruchome + ruchomy mostek, daje to *podwójne* przerwy izolacyjne, w odróżnieniu od eSa, gdzie jest jedna przerwa. Żadnych komór gaszeniowych. Wiem, to jest *rozłącznik* izolacyjny i jako taki nie jest zaprojektowany na komutowanie prądów znamionowych czy zwarciowych, ale przez to zaprojektowany jest oszczędnie. Styki delikatne jak na swoje prądy znamionowe. To, że jest nazywany
*rozłącznikiem*, nie świadczy o tym, że nie przyjdzie mu większych prądów rozłączać, chyba że jednak potrafi prąd znamionowy rozłączyć, ulegając trwałemu uszkodzeniu. A prąd znamionowy FRki w pojedynczym module może być i 100 A.Bezpiecznik ma podaną charakterystykę, A, B, C, Z i inne.
W dniu 28.03.2024 o 16:16, PeJot pisze:
...skoro tak, to widziałeś też parę popalonych Esów - tak jak i ja. Pytanie czy to cokolwiek zmienia w mojej propozycji ?
W skrzynce zaproponowałem FRa dlatego, że sam kabel zasilający skrzynkę jest - z tego co wątkotwórca pisał - zabezpieczony wyłącznikiem nadprądowym i róznicowoprądowym - i chodziło jedynie o stworzenie PRZERWY w obwodzie - która jak sam zapewne wiesz - potrafi czasem pomóc w pracach na lokalnym punkcie. Tu nie chodzi o zabezpieczenie odbiorów ale użytkownika. Po to się to stosuje.
W kilkunastu lokalizacjach już zastosowane i w każdym przypadku w punkt
- szczególnie gdy nie masz dostępu do głównej rozdzielni, bo akurat pan Kaziu jest "na robocie" a tylko on ma klucze.
Są i przykłady, gdzie np w rozdzielnicy 5x24 pola trzeba wymienić 1 esa w rzędzie a drugiego przełączyć z listwy na osobny obwód - więc zamiast latać po obiekcie i po piętrach szukając głównej rozdzielnicy - pyk FRa w dół i robimy bezpiecznie (oczywiście po sprawdzeniu braku obecności napięcia) :D
W dniu 30.03.2024 o 09:12, titanus pisze:
Posiadanie kluczy do możliwie wszystkich lokalizacji to podstawa w tej robocie :)
Nie neguję sensu posiadania FRki w rozdzielnicy, tyle że obawiam się o jej kondycję po użyciu przy prądach bliskich znamionowemu, co na eSce nie robi żadnego wrażenia.
>W dniu 30.03.2024 o 10:12, PeJot pisze:
...ta, szczególnie w outsourcingu...
OK, napiszę to prościej, bo widzę jest problem ze zrozumieniem:
Jeśli w TYM KONKRETNYM PRZYPADKU zastosowano by rozłącznik typu FR, to jak wielkim problemem byłoby wyłączenie odbiorów najpierw wyłącznikami typu "Es" a następnie rozłączenie obwodu FRem? Gdzie w takim razie FR rozłączy prądy znamionowe ?
Jeszcze raz podkreślam: FR to nie zabezpieczenie nadprądowe tylko rozłącznik umożliwiający stworzenie przerwy w obwodzie.
W dniu 30.03.2024 o 12:55, titanus pisze:
A jak wielkim problemem było by gdyby FR pełnił *jednocześnie* rolę pierwszego eSa ?
Na przykład w sytuacji gdy FR z zewnętrznym napędem pełni jednocześnie rolę wyłącznika p-poż. Na przykład taki 100 A:
To proszę wykazać jego techniczną wyższość nad eSem. Podwójna przerwa izolacyjna mnie nie przekonuje.
W dniu 30.03.2024 o 12:55, titanus pisze: [...]
A "Eska" to *nie jest* wyłącznik.
P.P.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required