Diody LED - oświetlenie na choinkę

Dec 20, 2025 Last reply: 6 miesięcy temu 89 Replies

W dniu 1.01.2026 o 17:41, Mirek pisze:

A Słońce gdzie było?

W dniu 1.01.2026 o 20:04, Jarosław Sokołowski pisze:

Patrzyłem na zdjęcia z Google i panele były tylko na prawej części od strony południowej. Kable do paneli wychodzą na dole. Faktycznie na jednym filmiku wygląda jakby palące się u góry panele, ale ogień pochodził raczej spod blachy. Na innym filmiku najwyraźniej wcześniejszym widać dym ewidentnie ze szczytu dachu a nie z paneli. Na zdjęciach po pożarze widać najbardziej spalone z lewej strony, gdzie nie było paneli. Nie wiem jak wygląda ten kościół w środku, ale z kolei z tego co mówił strażak - dach wielowarstwowy, i że nie spaliło się nic w środku, ale strop grozi zawaleniem - czyli zakładam strop w kształcie dachu, jakieś ocieplenie i drewniana konstrukcja dachu. To oczywiście moja dywagacja granicząca z fantazją, ale jakieś lampy mogły tam być - może kable do nich szły na wierzchu stropu... może lekko uszkodzone podczas budowy... W sumie można sobie wyobrazić zwarcie w oprawie żarówki i że bezpiecznik nie wyłączył i się spaliły dobre kable, ale to raczej by się najpierw jarało w miejscu zwarcia, a gdyby idealnie dowarło to w puszkach albo w rozdzielni.

Pan J.F napisał:

Mieszkanie.

1980 to nie jest zabytek, instalcja jest całkiem OK. Ale kuchenki na prąd nie przewidziano, trzeba było dołożyć kabel.

Grzeją ekologicznymi elektrowniami wodnymi. Mogą więc 24 godziny na dobę małą mocą. Ograniczenie 6A dla samochodów dobrze do tego pasuje.

W teorii. W praktyce inaczej. No, może czasem rysunki robi ten z dłuższą antenką na bereciku, a z bruzdownicą lata ten z krótszą.

Bywa, że chodzi o kilometry drutu na drewnianych słupach przez las do leśniczówki. Ten drut to chyba nawet stalowy się zdarzał.

Tak czy inaczej, 1A bardziej przystaje do domowego oświeltenia LED niż 16A.

U mnie jest 16A bezpiecznik przy liczniku na korytarzu, i 2*10A w mieszkaniu - gniazdka i światło. Jedna faza.

Powiedzmy, że kabel w mieszkaniu położę. Ale co z kablem od licznika do mieszkania? Powiedzmy, że też dołożę.

A co z kablami w pionie? Cos było wymienianego, może teraz są grubsze. A co z przyłączem, budynku? I z transformatorem? Gdyby tak wszyscy chcieli wymienić ...

Ale ta mała moc przy ich mrozach, to może być np 3kW ...

Ale to chyba remont opisujesz ? Projekt domu/bloku powinien robić ktoś z uprawnieniami.

Na 220V ?

Stal ma duży opór, ale tania jest. Może aluminium?

Tak jest. I kabelki mogłyby być cieńsze. Ale jak wyjdzie z pętli zwarcia, że bezpiecznik może być co najwyżej 4A ... robią takie? Automatyczne, S-ki.

J.

Pan J.F napisał:

Taką mamy rzeczywistość. Trzeba obracać się w ramach "przydziału mocy" z klatki schodowej. Da się kupić płytę indukcyjną 3 kW albo 3,5 kW (czyli na styk) i jakoś radzić sobie z przekaźnikiem do czajnika, "frajera", pralki. Reszta odbiorników w mieszkaniu w praktyce potrzebuje tyle co nic.

Kiedyś wspominałem tu o znajomym, który zimował w norweskiej stacji badawczej za kołem polarnym. Wystarczyło ogrzewanie żarówkami, zdaje się koło 360W w pokoju (antydepresyjnie). Dodatkowe 6A dla samochodu to znowu kolejne 1,5 kW. Sporo.

Tak. Widziałem takie rzeczy.

Stalowe widziałem na pewno w instalacji wewnętrznej. Ze stali były też druty telefoniczne, te na drewnianych słupach i szklanych izolatorach. Nie wszystkie były z brązu.

W podanym linku do wyboru były 1A, 2A, 4A... Typ B też jest. Naprawdę da się mądrze zrobić instalację elektryczną, jest z czego. Tylko trzeba umieć. I mieć wyobraźnię.

Jeden może klatkę mocniej obciążyć :-)

Pralka 2kW czasami. Zmywarka też wodę grzeje.

No chyba, że ktos farelkę potrzebuje.

U nas pompy ciepła jakies większe.

Albo i nie

Patrząc na obliczenia ... drut jakiś kolejowy chyba ...

Telefonom może opór tak bardzo nie przeszkadza. Czy nie zakładało się, że linia ma 600 ohm?

A faktycznie.

I żeby potem sobie włascicielka nie kupiła fantazyjnego żyrandola na "zdrowe żarówki", a mąż nie wymienił bezpiecznika na większy, bo stary był za mały i wybijał ...

J.

Pan J.F napisał:

Chęci do wyrażenia na to zgody na ogół brak. Ja to rozumiem, bo w razie czego ubezpieczyciel potraktuje to jak "watowany korek" i się wypnie z odszkodowaniem. Nawet jeśli pożar na klatce powstanie od niedopałka.

To jeden pokój. U nas o pompach myśli się przeważnie w ten sposób, że mają grzać przez część doby, gdy energia bardziej dostępna.

Ładowanie samochodów narusza bilans, ale uznano, że 6A narusza jeszcze nie nazbyt mocno.

Zmiany przeważnie idą w odwrotnym kierunku. Jak ktoś miał 16A na klatce i 10+10 w mieszkaniu, to istnieją powody, by zamiast tego zrobić 16+1.

Po prawdzie - to "się nie da", bez poważnych zmian głębiej. Dasz zgodę jednemu - to następny będzie protestował czemu jeden dostał, a drugi nie. A dla wszystkich nie starczy.

Podobnie np z gniazdkami do ładowania w hali garażowej, czy w garażach.

Oficjalny powód jest inny, ale kto ich tam wie :-) Poza tym Norwegia może mieć np wymianę ze Szwecją - Norwegia im potrzebny prąd w dziennym szczycie, Szwedzi nadmiarowy w nocy.

Owszem, ale jak zaczniesz od zmian, to potem żarówek trzeba zabronić :-)

J.

W dniu 1.01.2026 o 22:04, J.F pisze:

"Świecąc przykładem poprawiasz bilans energetyczny naszego kraju"

Pan J.F napisał:

Jest jak z tym burmistrzem, co to tłumaczył, dlaczego nie odano honorowych salw armatnich podczas wjazdu Napoleona do miasta.

-- Było po temu aż 27 powodów. Po pierwsze nie mamy armat. -- Wystarczy -- przerwał dalsze wyliczanie Napoleon.

W samochodach nie zastąpimy nagle paliw kopalnych prądem, to by wymgało niemal podwojenia wydajności elektrowni i sieci energetycznych, co jest całkowicie nierealne. Dlatego trzeba tym tematem zarządzać umiejętnie. Dzisiaj jeżdżą samochodami elektrycznymi ci, którym nie przeszkadzają ich wady (czy to naturalne i trudne do usunięcia, czy wprowadzone sztucznie). Wszyscy są zadowoleni, jest równowaga. Niekoniecznie powstała ona sama, takie regulacje podające różne *oficjalne* powody też są istotne. Co będzie dalej, tego nie wiem. Albo powoli będzie rósł udział pojazdów elektrycznych równolegle z wzrostem potencjału produkcji i dystrybucji prądu. Albo eksperyment się wygasi. Jednak na pewno czeka nas jeszcze wiele zmian związanych z elektrycznym transportem.

Potem?! Żarówek zabroniono już kilkanaście lat temu. W zeszłym roku zabroniono też świetlówek, które promował poprzedni zakaz. Ta regulacja wprowadzona była fatalnie, dziś mamy przeważnie złe wspomnienia z tym związane. Ale wszystkiego można i trzeba się nauczyć. Z samochodami idzie lepiej.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required