Próbuję właśnie uruchomić stary dalekopis T100. Urządzenie generalnie działa, ale posiada jedną drobną przypadłość: karetka z czcionkami nie zawsze powraca do samego marginesu - niekiedy kolejna linia zaczyna się kilka znaków dalej.
Karetka porusza się szybko, więc trudno zauważyć co dokładnie się dzieje, ale opcje są dwie:
- Zatrzymuje się za wcześnie, nie docierając do celu
- Dociera do celu i odbija się
Stawiam na to drugie, bo generalnie karetka powraca ze sporym impetem (co generalnie jest normalne w tego typu urządzeniach, w końcu karetka musi powrócić przez zdekodowaniem kolejnego znaku).
Może ktoś z was miał do czynienia z takimi urządzeniami i kojarzy co może odpowiadać za takie zachowanie?