Wymieniam instalację elektryczną, a że jestem trochę leniwy przydałoby się zrobić sterowanie oświetleniem na jakiegos pilota. Może być radioy od samochodu.Do sterowania będzie 5 żaówek w 3 lampach. Zastanawiam się jak to w miarę tanio i przede wszystkim szybko (bezwysiłkowość jest podstawowym kryterium wyboru rozwiązania=prawie gotowce pożądane) to zrobić. Całe "ustrojstwo" ma się zmieścić w typowej puszcze pod typowym wyłącznikiem. Ma ktoś jakiś pomysł? Na teraz przyszło mi do głowy zastosowanie jakiegoś gotowego odbiornika i przekaźnika spolaryzowany.Żadnej regulacji natężenia oświetlenia nie potrzebuję.
oświetlenie na pilota
Oct 01, 2006
9 Replies
Marek napisał(a):
Idź do marketu budowlanego (ew. sklepu internetowego) i kup gotowe podtynkowe włączniki oświetlenia na pilota IR. Jeżeli sam wymodzisz a potem nie daj Boże spali się cała chałupa, będziesz mógł tylko sobie w brodę pluć. Często w TV w wiadomościach o różnych pożarach mówią o "spięciu w instalacji elektrycznej" jako prawdopodobnej przyczynie pożaru. Kup gotowy klocek z certyfikatem CE, będziesz spał spokojnie.
Adamie, pewny jestes ?
Toz ten gotowy klocek bedzie z Chin, a jego CE to zoltym palcem pisane :-)
J.
mie, pewny jestes ?
Witam bo to CE w tym wypadku znaczy "China Export" ;)
pozdrawiam leo
ROTFL
Jacek "Plumpi"
Użytkownik "Jacek "Plumpi"" snipped-for-privacy@wp.pl napisał w wiadomości news:efr9tb$r40$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...
Nie znałeś tego ? Od jakiegoś czasu "mędrcy" w UE dochodzą do wniosku, ze "China Export" trzeba zlikwidować, bo nie przyniósł zamierzonych celów (ochrona rynku) , a jedynie utrudnia produkcje europejskim wytwórcom. Mam nadzieję, że w najbliższych latach zapomnimy o CE.
Oj ja też tak myślałem i zakupiłem wyłącznik czasowy - automat schodowy. Krajowy nawet mi się trafił. I po 8 miesiącach używania nagle w nocy światło zaczęło mi na pół gwizka świecić. Moja czasówka zapaliła się żywym ogniem. Dobrze, że w garażu blaszaku - choć i tak upałiło ok 1,5 m izolacji na kablu. A gdyby to w domu było....
A ja fabryce zawierzyłem.
Rozumiem, że u Ciebie nie ma bezpieczników.
szogun napisał(a):
Jasne. Ale udanie się ze swoim prawnikiem do sprzedawcy czy importera może poskutkować chociażby procesem o odszkodowanie. Chinole-producenci za nic nie odpowiedzą, bo za znaczek CE i jego zgodność z prawdą odpowiada podmiot wprowadzający produkt do sprzedaży na rynku europejskim.
Pewnie że u niego nie ma! Jak kupił polski włącznik to pewnie polskie gwoździe też siedzą koło licznika ;)
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required