Tej akcji nie zapomne... Wracamy z dyskoteki, zdaje sie to byla renowka 19. Zatrzymala nas policja, kumpel bez prawka, policjant czy ktos ma prawo, no jeden mial, siadl za kierownice i nas puscil bez problemu. Jedziemy, jedziemy, jedziemy, ktos do kumpla ze zaraz zakret i zeby hamowal, on na licznik, 'dopiero 90, zdaze', zdjal noge z gazu, patrzy na licznik '100-105' tu sprzeglo i hamulec ;-D okazalo sie ze sie linka od gazu zaciela.