No właśnie, gdyby puścić te moje programiki na 486 lub niższym to wyniki mogłyby być wręcz przeciwne. :-)
Nigdy nie uważałem się za "miszcza" asm-a i386. Ale dlaczego od razu sp*? Przecież program działał. ;-) Tzn. dawał poprawne wyniki. :-)
BTW. Tak z 10 lat temu, w czasach 486 i Turbo C, napisałem taki programik do przeliczania macierzy int-ów 20x20. Wersja w asm była AFAIR jakieś
15 razy szybsza od wersji w C. No cóż, ale czasy się zmieniają. Obecnie pisanie w asm na nowoczesne procesory ma w sobie coś z czarnej magii. A i kompilatory C są lepsze.No jest inna, bo w sam raz ta implementacja ma rozwiniętą pętlę już w kodzie C co trochę pomaga kompilatorowi.
Chociaż z drugiej strony, jak twierdzi Donald Knuth, "premature optimization is the root of all evil". IMO to dobra myśl, również dla tych, którzy na siłę chcą coś kombinować w assemblerze.
Regards, /J.D.