Burze i rozłączanie ochronne

Sep 19, 2013 74 Replies

Użytkownik "4cx1000" snipped-for-privacy@pocztapix.pl napisał w wiadomości news:l1ic61$1qlj$ snipped-for-privacy@news2.ipartners.pl...

Ssij tego palucha, ssij :) Tylko uważaj, żebyś sobie nosa nie przydepnął pajacyku z drewna.

Użytkownik "uzytkownik" snipped-for-privacy@serwer.pl napisał w wiadomości news:523cb602$0$17966$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Ooo widzę że dotknęło w centrum.

Użytkownik "4cx1000" snipped-for-privacy@pocztapix.pl napisał w wiadomości news:l1icv5$1qvc$ snipped-for-privacy@news2.ipartners.pl...

Żal mi ciebie, bo okłamujesz nawet samego siebie :)

Użytkownik "uzytkownik" snipped-for-privacy@serwer.pl napisał w wiadomości news:523cb8e4$0$1217$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Ooo i prorok jeszcze.

Użytkownik "uzytkownik" snipped-for-privacy@serwer.pl napisał w wiadomości news:523ca7a1$0$17978$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Nie mówię że odkryłem Amerykę

Chodzi Ci o ochronę przeciwprzepięciową? Tzw. ochronniki przeciwprzepięciowe? Za pierdylion złotych? I tak nic nie dają, widziałem spalone urządzenia w takiej instalacji. Ich wadą jest to że, muszą zadziałać powyżej napięcia nominalnego, są cały czas podpięte do instalacji. Wojtek

Właśnie, one w ogóle nie działają. Same sie spaliły razem z urządzeniami. Chyba trzeba rozłączać i może zwierać fazy od strony domu do PE, odłączając elektrownię. Tylko pytanie jakie styczniki, z jaką szczeliną między stykami żeby nie przeskoczyło ?

Nic ci to nie da jeśli nie odłączysz się od innych potencjałów (potencjalnie uziemionych poza twoim domem): linia telefoniczna, antena telewizyjna, kablówka, antena od wifi, sieć wodociągowa, sieć gazowa... i kto wie co jeszcze. Z resztą - kiedy ty chcesz to zwierać? na cały sezon burzowy... nie tak dawno widziałem burzę z piorunami w styczniu. Jak usłyszysz, że grzmi? - też loteria, bo zawsze gdzieś uderza ten pierwszy raz.

W dniu 2013-09-22 19:22, wowa pisze:0

Po pierwsze to powinny być stopniowane A-B-C. Stopniowanie powoduje, że na kolejnych stopniach wydziela się coraz mniejsza energia, a podwyższenie napięcia jest coraz mniejsze. Gdy zadziała C to większość aparatury elektrycznej nie odczuje negatywnie podwyższonego napięcia - z reguły są zabezpieczenia w zasilaczach sprzętu. Dla wrażliwej aparatury masz jeszcze ograniczniki typu D. Najczęściej wystarcza w domku B a za nim C (może być zintegrowany B+C). Koszt około 550 zł. No i oczywiście na linii zasilającej musi być A. A zabezpieczają przed impulsami do jakieś wielkości energii. Przed uderzeniem pioruna prosto w sieć blisko domu, może nie ochronić. Ale takie przypadki są rzadkie.

Użytkownik "Marek2" snipped-for-privacy@rek.lc napisał w wiadomości news:523f2ab4$0$17979$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Ochronniki mają wyskoką skuteczność pod warunkiem, że instalacja jest wykonana tak jak trzeba, a ochronniki odpowiednio dobrane. To, że u Ciebie spaliły się ochronniki wraz z całym sprzetem nie oznacza, że one nie są skuteczne, ponieważ w 99% takich przypadków winę ponosi spierd.... instalacja. Prawdopodobnie u Ciebie jest coś źle zrobione. Aby móc cokolwiek doradzić to trzeba wiedzieć:

- jak jest u Ciebie wykonane uziemienie

- czy jest instalacja odgromowa

- czy dach jest z blachy lub blachodachówki

- czy są metalowe kominy

- czy są anteny

- z jakiego uziemienia korzysta instalacja odgromowa

- czy są w ziemi rury metalowe instalacji (wodnej, gazowe, innej)

- czy jest wykonana GSW

- czy są miejscowe połączenia wyrównawcze

- jakie były zastosowane ochronniki i jakiej klasy oraz w jaki sposób podłaczone

- czy ochronniki były stopniowane

- czy pomiędzy kolejnymi stopniami ochronników były zachowane wymagane odległości lub wstawiane wymagane indukcyjności

- jak doprowadzone było i czy w ogóle było doprowadzone uziemienie do skrzynki rozdzielczej, w której znajdowały się ochronniki

- czy ochronniki miały dobezpieczenie

- czy do rozdzielni dochodził układ TN-C czy też TN-S

- jaka jest odległość od skrzynki licznikowej do domu

- czy dom jest poodłaczony napowietrznie, czy też kablem ziemnym oraz jeszcze wiele pytań, be znajomości których nie można nic doradzić.

Budowanie układów odłączających to tylko "ucieranie d.... szkłem". Po co Ci taki układ kiedy Cię nie będzie w domu, a zacznie się burza? Kiedy jesteś obecny, wystraczy po prostu odłączyć urządzenia, wyłączyć zasilanie i przeczekać burzę. Układy ze stycznikami mają sens tylko wtedy, kiedy będą sterowane urządzeniem potrafiącym wykrywać nadchodzącą burzę.

Jeżeli chodzi o ochronniki to rzdko kiedy ulegają uszkodzeniom na skutek pojawiających się w sieci przepięć. Zazwyczaj ulegaja awariom, ponieważ brakuje w instalacji dobezpieczeń lub też wtedy, kiedy są one źle dobrane.

W dniu 2013-09-20 18:44, LeonKame pisze:

Pisałeś o kopaniu. Ale sprawdzałeś, że to AC, skoro wykluczasz ładunki statyczne?

Użytkownik "Mario" snipped-for-privacy@w.pl napisał w wiadomości news:l1ncaf$nsd$ snipped-for-privacy@mx1.internetia.pl...

I tu mamy te koszty bez gwarancji powodzenia. To jak z tym słynnym "zabezpiecz tranzystor bezpiecznikiem" :)

Przed uderzeniem pioruna prosto w sieć blisko

Na przestrzeni dziewięćdziesięciu lat koło mojego domu zdarzyły się cztery takie rzadkie przypadki :) Z czego dwa pamiętam osobiście. Na kilkadziesiąt serwisowanych obiektów, mam dwa/trzy trafienia rocznie. Najczęściej w okolicę, rzadziej bezpośrednio. Szkody są zawsze. Wojtek

Użytkownik "uzytkownik" snipped-for-privacy@serwer.pl napisał w wiadomości news:523f4ac9$0$1260$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

To tylko kwestia techniki i logistyki. Pierwszy odbiornik radiowy był... "wykrywaczem burz" :) Wojtek

W dniu 2013-09-22 23:34, wowa pisze:

Zderzaki, strefy zgniotu i poduszki tez nie dają gwarancji. Zlikwidować?

Pytanie jak bezpośrednie trafienie w linię i ile energii musiało się na czymś wydzielić :)

Z czego dwa pamiętam osobiście. Na

Ale obiekty zabezpieczone, czy może jednak nie, bo przecież to wydatek bez gwarancji powodzenia. Jeśli zabezpieczone to jak? I jak wszedł impuls. Może po jakiejś linii transmisyjnej? Albo po konstrukcji stalowej, na której masz zamontowaną aparaturę?

Wiesz ile czasu schodzi żeby przelecieć piwnicę, parter i piętro w dosyć dużym domu ? z 10 minut zanim znajdę klucze do zamykanych pomieszczeń, dolecę i zrobię shutdown komputerów, rozłączę piece, sterowniki PLC ? ..Lampki naledach, zasilacze ledowe, sterowniki DMX, switcha TV na strychu i 100 innych zasilaczy w gniazdach? Dumam jak to jednym ruchem wszystko odłączyć od prądu, bo głównie to piorun przychodzi siecią energetyczną.

To tylko teoria, a na koniec masz w zasilaczach wypalone wszystko. Po ostatnich wiosennych burzach sąsiadowi wyskoczyły zasilacze z gniazdek elektrycznych, a na ścianach były pręgi w miejscach przebiegu kabli, a walnęło w słup obok niego. Do mnie doszło rykoszetem 200m podziemnym przewodem Alu 120 kwadrat.

Więc się zastanawiam czy odłączenie lodówki z gniazdka nie jest rónoznaczne z odłączeniem faz i neutrala w rozdzielni ale przy pozostawionym PE ? Czemu PE też nie odłączać? Może są jakieś przepisy ale pewnie i są rozłączniki 5 polowe żeby odciąć się od ziemi także? Mam tylko wątpliwości co się stanie gdy jest podłączone PE, a rozłączone i wiszące 3F+N lub zwarte 3F+N do PE. Nie ma energetyka jakiegoś co się na takich rzeczach zna? Przyznam, że pytałem ustnie "elektryków" i "energetyków" i jest porażka, bo unikają rozmowy.

W dniu 2013-09-23 15:26, Marek2 pisze:

Problem z rozłączaniem PE nie jest z rozłączeniem, tylko z ponownym połączeniem. Jaką masz gwarancję, że po załączeniu stycznika połączenie PE będzie miało odpowiednie parametry? Teoretycznie za każdym ponownym włączeniem musiałbyś wzywać pomiarowca, żeby wystawił ci nowy certyfikat na sprawność PE.

Owszem, producenci styczników mogliby wyprodukować stycznik, który by rozłączał i ponownie łączył PE z odpowiednią gwarancją jakości i trwałością 1 mln operacji, tylko że taki stycznik kosztowałby więcej niż skutki stu piorunów.

No dobra ale co z odłączaniem faz i N-ki ? Są jakieś badania, opracowania na temat ochrony chwilowej przez rozłączenie ? Ja wiem, że są czynniki takie jak EMP czy udar z kabla ale miałem 3 przypadki w życiu u siebie w różnych kolejnych lokalach gdzie zawsze waliło przez sieć. Raz mi się zespawały dwa przewody ze sobą przy samym gniazdku w ścianie. Dotykały się izolacjami ale były obrane z tej drugiej białej izolacji.

Idealnie by było w czasie burzy kliknąć pilotem i odłączyć prąd, a za godzinę kliknąć i z akumulatora żelowego przełączyć ten stycznik ponownie. Pytanie ile w takim udarze jest EMP a ile kabli i ile milimetrów przerwy na stykach jest zasadne? I czy w końcu

  1. Rozłączać 5
  2. rozłączać 4 i zostawić PE
  3. rozłączać 4 i zwierać do PE

Czy to nie pogorszy udarów indukowanych ?

No właśnie. Tego nie wiem, bo może trzeba by odłączyć wszystko i jeszcze te

5 kabli razem połączyć ?

Użytkownik Marek2 napisał:

Jakiś się znajdzie:

formatting link
Człowiek wie o czym pisze i potrafi to jasno przedstawić.

Użytkownik "Marek2" snipped-for-privacy@rek.lc napisał w wiadomości news:52403994$0$17969$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Jeśli chcesz to obsługiwać interfejsem białkowym, to popatrz na przełączniki do agregatów. Wajcha w lewo - zasilanie z sieci, środek neutralny, prawo agregat i to można wykorzystać do zwarcia, zadnych styczników. Zastanów się nad lodówką. Jakieś światło też potrzebne, w ciemności będziesz siedział? Wojtek

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required