W wątku "Telewizor przestał..." chyba gdzieś na początku wspomniałem, że mój TV znów zaczął szwankować i że może wystarczy przeładowanie flash.
Ponieważ jest on już kilkunastoletni więc oczywiście można podejrzewać, że to wyschnięte kondensatory.
Nie mam doświadczenia - to jest mój pierwszy cyfrowy TV. Wydaje mi się, że przy wyschniętych kondensatorach to przy normalnym działaniu byłoby coś widać. A skoro wtedy jest wszystko ok tylko problem jest ze startem to zakładam, że kondensatory jeszcze są wystarczająco ok.
Jakość działania TV degradowała się tym razem bardzo szybko (poprzednio pogarszało się powoli przez miesiąc lub dłużej). W poniedziałek włączenie go zajęło mi już ponad pół godziny.
Miał dwa punkty zablokowania.
- Kilka/naście s po wetknięciu wtyczki do gniazda AC TV powinien już być w stanie reagować na przycisk on/off. Jak nie reaguje to już nic więcej nie da się osiągnąć - trzeba wtyczkę wyjąć i włażyć ponownie. Mniej więcej raz na 10 razy reagował.
- Jak kilka sekund po przycisku on/off pojawi się rozbłysk wyświetlacza to już za chwilę TV będzie normalnie działał. Rozbłysk pojawiał się może raz na 5..10 zadziałań przycisku 'on/off'.
Czyli ogólnie uzyskanie działania wymagało kilkudziesięciu prób, a każda wymagała odczekania kilkunastu sekund.
We wtorek już mi się nie udało go w ogóle włączyć.
Wczoraj pamiętałem aby wziąć do domu pobrany lata temu wsad do tego TV. Po stoczeniu nierównej walki o włączenie. Wszedłem w menu i zrobiłem mu upgrade z USB. Pomogło od razu. Ale na wszelki przypadek (pamiętam, że poprzednim razem nie pomogło od razu więc mam hipotezę, że przed nadgraniem sprawdza zawartość) kazałem mu to zrobić jeszcze z 10 razy.
P.G.