CEMI

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Szkoda!!  Naprawdę POTĘŻNY potencjał intelektualny, i co ważne ZESPÓŁ szlag
trafił..  

MH

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet /

Re: CEMI


Quoted text here. Click to load it

A robili cos autorskiego poza kopiowaniem zachodnich scalakow z
10-letnim opoznieniem?

c.



Re: CEMI
Dnia Mon, 30 Apr 2012 09:39:06 +0100, Cezar napisał(a):
Quoted text here. Click to load it

UL1111 ? :-)

Uklady zegarkowe i kalkulatorowe tez chyba byly oryginalne.

Poza tym czasy sie zmienily i "second source" jest istotne.

Tak czy inaczej - caly cywilizowany swiat powolutku przeniosl produkcje do
Azji, teraz trzeba bedzie poczekac az polski robotnik bedzie tanszy od
chinskiego :-)

J.

Re: CEMI

Quoted text here. Click to load it

A po cholerę mamy w ogóle robić produkcję elektroniki? Nie widzę żadnej
wartości dodanej w stosunku do np. montowni telewizorów czy komputerów
które już w "nowej" Polsce są - służy to wyłącznie wysysaniu kasy ze
zdesperowanych ludzi skłonnych przyjąć każdą pełnoetatową pracę.
Lepiej iść we własność intelektualną jak reszta cywilizowanych krajów w
naszym regionie - przynajmniej praca jest wtedy dla ludzi którzy
naprawdę coś potrafią, a i pieniądze zarobione "od łebka"
niewspółmiernie większe. A CEMI w tej działce akurat miało faktycznie
średnie osiągniecia, więc IMHO nie ma co płakać.

Pozdr
Portal

Re: CEMI
W dniu 2012-04-30 11:34, Portal pisze:
Quoted text here. Click to load it

Mamy wszyscy zakładać firmy prawnicze, zajmujące się patentowaniem
kliknięcia myszką albo kształtu obudowy i rozmieszczenia przycisków :)




--
pozdrawiam
MD

Re: CEMI
Quoted text here. Click to load it

Jeżeli to jedyna znana Ci forma własności intelektualnej, to wybacz, nie
mamy o czym gadać. Chwalić Pana, nawet w samej PL są firmy które mają
nieco więcej wyobraźni i know-how - szkoda tylko że póki co tak mało.

Pozdr
Portal

Re: CEMI
W dniu 2012-04-30 11:43, Portal pisze:
Quoted text here. Click to load it

Chyba jedyna prężnie rozwijająca się na zachodzie. Wschód to nie są
żółte matołki oderwane od pola ryżowego, ciasno siedzące obok siebie  i
lutujące tanią tandetną elektronikę.
Postęp coraz bardziej będzie się toczył na wschodzie. A zachód będzie
patentował pomysły biznesowe, artystyczne i techniczne, a resztę świata
będzie próbował zmuszać żeby za to płacił haracz.

Quoted text here. Click to load it

Super. A płytki pcb więcej niż 2 warstwowej jakoś żadna polska
płytkarnia nie jest w stanie zrobić. Nie mają know-how?
Nasi sobie coś tam dłubią w jakichś enklawach, którymi nie interesują
się sensowne firmy.


--
pozdrawiam
MD

Re: CEMI
Quoted text here. Click to load it

Z całym szcunkiem kolego - nie masz pojęcia o czym piszesz. Dla Twojej
wiadomości własność intelektualna to np. wszystko to:

http://www.design-reuse.com /

W Holandii gdzie obecnie mieszkam i pracuję firemek parających się tylko
i wyłącznie taką działąlnością z dobrym skutkiem finansowym jest na
pęczki. W całej zachodniej Europie też, więc dlaczego w PL miało by się
nie dać?

Quoted text here. Click to load it

Pierwsze z brzegu (a tak naprawdę z googla, znalezione w pół minuty):
Propox, Techno-Service, PCB Baltic - w ofercie 10-12 warstw.
Oni kłamią, czy Ty rzucasz słowa na wiatr?
Poza tym co to ma do własności intelektualnej? To wszystko produkcja
właśnie.

Pozdr
Portal

Re: CEMI

Quoted text here. Click to load it

Moze i znalezione ale wiekszosc informacji na ichnich www to belkot,
zlecalem technoserwisowi i niestety w porownaniu do chin to oni sa
daleko w dupie pod kazdym wzgledem.

Rakiem wiekszosci polskich firm jest ich brak innowacyjnosci kupili
jakas tam technologie i mysla ze zlapali boga za nogi i beda mieli
zlecen na peczki a swiat idzie do przodu. Jak sie cos robi to trzeba sie
na tym znac w naszym przypadku kadra zarzadzajaca nie ma pojecia co
produkuje zaklad.






Re: CEMI
W dniu 2012-04-30 12:29, Portal pisze:
Quoted text here. Click to load it

Ale zrozum, że nie ma takiego podziału, że zachód to produkcja tego
rodzaju własności intelektualnej, a wschód tłucze to co im każemy w
fabrykach - bo u nich jest tanio. Uciekają nam ze wszystkimi składnikami
postępu. I tego nie zmienią osiągnięcia w postaci Speedtestera czy
procesora Warszawa.


Quoted text here. Click to load it

Da się coś zrobić. Co nie zmienia, że technologia głównie rozwija się na
wschodzie. A dlaczego, to można sobie odpowiedzieć chociażby po analizie
testów PISA. http://pl.wikipedia.org/wiki/PISA_%28badanie%29



Quoted text here. Click to load it

Chyba wszyscy z nich wysyłają zamówienie do Chin :) No może ITR robi
sam, ale drogo :)

Quoted text here. Click to load it

To jest także know-how. Co z tego ze u nas na wykładzie profesor wspomni
o płytkach wielowarstwowych jeśli późniejszy inżynier i tak nie ma szans
tego wykonywać. Nie produkujemy odpowiedniej ilości inżynierów, uczelnie
nie uczestniczą aktywnie we wdrażaniu rozwiązań dla przemysłu. Bywa ze z
grupka zdolnych naukowców rzuci uczelnię i założy firmę, w której robi
coś ciekawego i w miarę nowoczesnego. Ale to nie znaczy, że kraj
uczestniczy w postępie technologicznym.

My potrafimy owszem coś wymyślić ale wykonać mogą jedynie oni. A oni
mogą i wymyślić i wykonać.

--
pozdrawiam
MD

Re: CEMI
Quoted text here. Click to load it

A gdzie ja napisałem, że TYLKO zachód robi IP? Ja tylko napisałem że to
jeszcze się w tej części świata da opłacalnie robić. Produkcji już nie.

...

Quoted text here. Click to load it

Pełna zgoda. Ale dopóki w "wymyślaniu" potrafimy pozostać konkurencyjni
(na razie jeszcze potrafimy), to są tam pieniądze, na które należy
próbować chociaż się połasić zamiast wspominać jak to było pięknie jak w
CEMI się tłukło zapóźnione kopie zachodnich produktów.

Dzięki za linka do raportu - z wnioskami się niestety w pełni zgadzam -
tu jest pies bardziej pogrzebany, niż w tym czy mamy wielkie fabryki czy
nie.

Pozdr
Portal

Re: CEMI
W dniu 2012-04-30 14:14, Portal pisze:
Quoted text here. Click to load it

Miałoby to sens gdyby można było dokonać takiego podziału pracy.
Niestety z tego też nas będą rugować.

Quoted text here. Click to load it

Swoją drogą to też jest trochę sztuczne bo te pieniądze są dzięki Unii.
gdyby unia dopłacała (proporcjonalnie to wielkości sprzedaży) także
fabrykom półprzewodników to być może takie zakłady też by dobrze
prosperowały.

W twoim stanowisku widzę optymizm, że możemy w jakiejś dziedzinie
konkurować  ze wschodem ,nie dając się zalać ich ofensywie. Dla mnie to
niestety jakieś próby oporu realizowane przez małe grupki partyzantów
chowających się jeszcze po lasach dzięki pomocy z zewnątrz :)


--
pozdrawiam
MD

Re: CEMI

Quoted text here. Click to load it

Mogę odbić piłeczkę i powiedzieć, że widzę u Ciebie pesymizm, że w
obecnej sytuacji gospodarczej, oświatowej itp. nie da się na dłuższą
metę nic opłacalnego w tym miejscu świata robić, podczas gdy póki co np.
największym producentem własności intelektualnej w dziedzinie
elektroniki cyfrowej jest właśnie europejska firma czyli ARM. Bez
dotacji  i z pewnością nie jako "mała grupka partyzantów". I to nie jest
jedyny przykład, więc co lepiej robić - załamać ręce i powiedzieć "nie
da się" czy jednak spróbować ruszyć tyłek - choćby i najpierw za unijne
pieniądze i w "małej grupie partyzantów w lesie" ? Wybacz, ale po prostu
mam alergię na "się nie da", bo póki co na własne oczy widziałem, że
przy odrobinie szczęścia i ogromie determinacji bywa jednak odwrotnie.

Pozdr
Portal


Re: CEMI
W dniu 2012-04-30 14:55, Portal pisze:
Quoted text here. Click to load it

U nas nie da sie nic sensownego zrobic bo nie ma mozliwosci technicznych
. Co innego takie Shenzen gdzie kilku inzynierow projektuje uklad ktory
w fabryce 2 ulice dalej na drugi dzien sie trawi a po tygodniu mamy
gotowy produkt z mozliwosciami produkcyjnymi setek tysiecy sztuk. Nie
wspomne o tym ze wieksze chinskie miasto po prawie cala populacja
polski. Jakby na to nie patrzec to polska jest zapyzialym
pszenno-buraczanym landem europy.




Re: CEMI
Quoted text here. Click to load it


Inne podejscie do zarabiania kasy. Zreszta z kraju, gdzie jest ARM znam
dwie firmy ktore zamykaja linie w Chinach (pewnie po prostu sprzedadza
to komus innemu) i organizuja cala produkcje w UK. Tylko ze ta produkcja
bedzie prawie 'bezludna'. Jesli ktos widzial hale SMD w Chinach i w EU
to bedzie wiedzial o czym mowa - w Chinach jest 10x wiecej ludzi na m^2
hali niz gdzie indziej na swiecie.

Produkcja zorganizowana z glowa, np: duzy dystrybutor elektroniki ma
magazyn w sasiednim budynku i zamowienie przejezdza wozkiem golfowym bez
kierowcy do miejsca gdzie sie laduje magazynki do P&P. W 24h pozniej
wyrob jest przetestowany i zapakowany. Rezultat? Firma nie wyklada NIC
pieniedzy na trzymanie stocku. Biuro konstrukcyjne? Jak w piatek po
poludniu wyslesz maila na produkcje pietro nizej z gerberami i BOMem, to
w poniedzialek zmontowany prototyp czeka na biurku (jesli zrobione z
czesci uzywanych na miejscu).

Wiec da sie produkowac (i zarobic) w kraju gdzie robocizna jest jedna z
drozszych na swiecie. Trzeba to tylko zrobic z glowa.

--
Jerry1111

Re: CEMI
  Powitanko,

Quoted text here. Click to load it

Gdyby dzieki doplacaniu przez UE dzialala firma, to by automatycznie
znaczylo, ze zle prosperuje. Gdyby prosperowala dobrze, to mialaby w
dupie UE z jej dotacjami. To taka tylko uwaga co do logiki;-)

Pozdroofka,
Pawel Chorzempa
--
"-Tato, po czym poznać małą szkodliwość społeczną?
-Po wielkiej szkodzie prywatnej" (kopyrajt: S.  Mrożek)
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: CEMI
Portal napisał:

Quoted text here. Click to load it

Mam na ten temat troche inne zdanie. Da się. A właściwie dałoby się.
Czytuję czasem co ludzie wypisują na forach czy pod blogami. Na przykłd
to, że jak ktoś na prowincji robił przy produkcji za tysiąc pińcet,
a potem wyjechał do miasta przekładać papiery przy biurku (też za tysiąc
pińcet), to jest to awans cywilizacyjny, kapitał kulturowy, klasa średnia
się buduje -- i takie tam ogólne portalenie jaki to wielki od tego mamy
rozwój. W Azji, czy to będą Chiny, Japonia, czy Korea, a każdy z tych
krajów jest inny, nikt takich głupot jak u nas (w Europie) nie wygaduje.
Te wszystkie niedasie mają podłoże kulturowe, nie tylko ekonomiczne.
A ta Nowa Kultura powstaje teraz na naszych oczach.

--
Jarek

Re: CEMI

Quoted text here. Click to load it
Jak wszyscy na takiej działalności zarobią to tak.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet /

Re: CEMI
Dnia Mon, 30 Apr 2012 11:34:38 +0200, Portal napisał(a):
Quoted text here. Click to load it

Z tymi montowniami telewizorow jest taka sprawa, ze tam sa strasznie
prymitywne prace robione. Czyli cos co mozna bez problemu przeniesc do
dowolnego kraju jak sie ulgi podatkowe skoncza.
I tak sie nawet zastanawiam czy to oplacalne - matryce rzecz delikatna -
czy transportowanie ich do Europy nie kosztuje drozej niz zrobienie calego
odbiornika w Korei poludniowej ? A przeciez maja jeszcze polnocna.

Dawniej byly duze cla na LCD ... zniesli, czy cale nasze bezrobocie wisi na
tym wlosku ?

Quoted text here. Click to load it

No tak, tylko jak sie przebic z ta wlasnoscia intelektualna ?
jest znacznie prosciej jak masz wlasna fabryke polprzewodnikow i
telewizorow.

A tak z trzeciej strony ... patrze na karte pamieci 16GB, jakiez tam
technologie musza byc, jakie dokladnosci nanometrowe, a kosztuje ... ulamek
tego co muszla do kibelka ...

Quoted text here. Click to load it

No, jak mowie - niewykluczone ze bysmy predzej czy pozniej zlikwidowali z
przyczyn jak najbardziej ekonomicznych - to sie jakos w Europie nie oplaca.

J.

Re: CEMI
Pan J.F. napisał:

Quoted text here. Click to load it

To ja się przyznam. Kilkanaście lat temu tymy rencamy, razem z kolegamy,
zrobiliśmy w jeden weekend dwa tysiące telewizorów. Same prezesy
i dyrechtory skręcały. Nawet trzeba było przylutować cztery przewody
do odchylania (to rzecz jasna były jeszcze telewizory kinekopowe).
Części do tego (każdy odbiornik składać się chyba z ośmiu) przypłynęły
z Azji, a potem przejechały pół Europy w czterech kontenerach. Po złożeniu
był już tylko jeden. Może w sumie tych kontenerów i tirów było nawet
więcej, tego dokładnie nie pamięta, ale ważne są proporcje.

Gdyby te cholerne pudła przyjechały już zmontowane, to by były tańsze
-- transport czterokrotnie większej objętości kosztuje więcej niż ta
miska ryżu za montaż w Azji. Ale wtedy trzeba by było zapłacić jakieś
cła i podatki, które by kosztowały jeszcze więcej. No i wtedy by nie
można było w -- nomen omen -- telewizorze mówić, jak to w kraju produkcja
elektroniczna rośnie.

Urzędnicy, którzy takie rzeczy wymyślają, są to po prostu durne pały.
Jak to urzędnicy zresztą. Na nich "produkcja telewizorów" robi wrażenie,
a "produkacja układu scalonego HGW-23248b" -- żadnego.

Jarek

PS
Mniej więcej w tym samym czasie kupowałem samochód. Wyprodukowano go
w Korei. Potem płynął statkiem do Triestu. Z portu pojechał do Słowenii,
gdzie na platformie kolejowej wyjęli mu silnik i postawili obok. W takim
stanie przyjechał do Warszawy na Żerań, gdzie mu ten silnik nazad
zamontowali. Dzięki temu miał świadectwo europejskiego pochodzenia,
nikt nie mógł go nazwać azjatyckim badziewiem, a co ważniejsze, nałożyć
ceł (samochodem tym przez 10 lat przejechałem 200 tysięcy km, a ten ani
razu się nie zepsuł, nic a nic).

--
Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy
i durnowaty tak, by swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszył
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.

Site Timeline